Senator Lindsey Graham zdaniem lekarzy umarł z przyczyn naturalnych i nie budzą one wątpliwości. Jednak nagła śmierć ostrego krytyka Rosji wywołała falę spekulacji i teorii spiskowych, a wizyta Grahama w Ukrainie i reakcje jego kolegów tylko je podsyciły. O sprawę zapytano nawet Donalda Trumpa, który nie wierzy w otrucie.
Lindsey Graham zmarł niespodziewanie 11 lipca, niedługo po powrocie z Ukrainy. Senator od dawna wspierał opór Kijowa, zabiegał o zaostrzenie sankcji na Rosję i ostatnio odniósł w tej sprawie sukces. Ta sekwencja zdarzeń wywołała falę spekulacji na temat przyczyn nagłego zgonu. Do tego czołowi Republikanie domagają się pełnej przejrzystości w tej sprawie, co czyni ją wrażliwą politycznie i jeszcze podsyca teorie o tym, że senator mógł zostać otruty.
Trump odniósł się do spekulacji wprost, kiedy dziennikarz Newsmax Greg Kelly zapytał go, czy Rosja mogła celować w Grahama.
Kelly zapytał Trumpa: — Rosjanie mają zwyczaj truć osoby, których nie lubią, a Graham kiedyś wezwał do usunięcia Putina. Czy ma pan podejrzenia lub coś pana niepokoi? Czy zna pan całą prawdę na temat jego śmierci?
— Odpowiadając na teorię spiskową, chciałbym powiedzieć „tak”, ale uważam, że miał on swoje problemy — odparł Trump. I zasugerował, że za kryzysem zdrowotnym u senatora stały „poważne” kwestie, które „niełatwo wykryć”.
Wskazał też na rodzinne obciążenia — ojciec Grahama zmarł w podobnym wieku — oraz że lekarze opisali sytuację jako katastrofalną, a część ciała senatora „dosłownie eksplodowała”. Odpowiedź prezydenta była wyważona: przyznał, że sugestia jest intrygująca, ale stanowczo oparł swój pogląd na medycznych wyjaśnieniach.
Apel o raport toksykologiczny
Pomimo wstępnych ustaleń lekarzy, niektórzy Republikanie domagają się dodatkowych wyjaśnień. Senator z Teksasu John Cornyn powiedział dziennikarzom, że raport toksykologiczny powinien zostać upubliczniony, aby „wykluczyć jakiekolwiek nieprawidłowości” i rozwiać spekulacje krążące w internecie.
— Widziałem wstępną diagnozę: rozwarstwienie aorty — to przerażające, oczywiście może prowadzić do śmierci — ale biorąc pod uwagę, gdzie był i o co walczył, powinniśmy rozwiać wszelkie wątpliwości poprzez poznanie wyników badań toksykologicznych — stwierdził Cornyn.
Jego stanowisko poparł finansista i działacz Bill Browder, dyrektor generalny i współzałożyciel Hermitage Capital Management, firmy zarządzającej Hermitage Fund — niegdyś największym zagranicznym inwestorem portfelowym w Rosji.
„Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale Lindsey Graham był głównym orędownikiem druzgocących sankcji wobec Rosji” — napisał Browder na platformie X.
„Rosjanie są ekspertami w podawaniu trucizn, które wyglądają jak atak serca. Wszystkie badania powinny być wykonane natychmiast, by wykluczyć udział osób trzecich. Widziałem już wystarczająco dużo podejrzanych zgonów powiązanych z Rosją, by wiedzieć, że to jedyna słuszna droga”.
Wstępna przyczyna śmierci senatora Lindsey’a Grahama
Lekarze wskazują dotąd na dobrze znaną, choć często niezrozumianą chorobę: rozwarstwienie aorty. Według wstępnych ustaleń z Biura Głównego Lekarza Sądowego Dystryktu Kolumbii, pękła ściana aorty — największej tętnicy ciała. Było to związane ze stwardnieniem naczyń wywołanym chorobą serca.
Lekarze opisują to schorzenie jako rzadkie, ale bardzo groźne. Może pojawić się bez ostrzeżenia, objawiając się nagłym, silnym bólem w klatce piersiowej i prowadzić do śmierci w ciągu minut lub godzin, jeśli nie zostanie udzielona natychmiastowa pomoc medyczna.
Częstość występowania jest niska — od 5 do 30 przypadków na milion osób rocznie — ale śmiertelność bardzo wysoka. Wielu chorych umiera jeszcze przed dotarciem do szpitala lub w ciągu pierwszej doby. Ostateczna przyczyna śmierci nie zostanie jednak oficjalnie potwierdzona, dopóki nie będą zakończone badania toksykologiczne i mikroskopowe.
„Akt zgonu będzie MIAŁ STATUS WSTRZYMANEGO, dopóki nie zostaną zakończone wszystkie badania toksykologiczne i mikroskopowe. Gdy to nastąpi, akt zostanie zaktualizowany i będzie zawierał przyczynę śmierci oraz prawidłową klasyfikację okoliczności zgonu” — przekazało biuro dr. Francisco Diaza, głównego lekarza sądowego Dystryktu Kolumbii.
Wizyta w Ukrainie i napięcia z Rosją
Ostatnie dni Grahama jedynie podsyciły spekulacje. Wrócił z Kijowa zaledwie kilka godzin przed śmiercią, spotkał się z prezydentem Zełenskim i kontynuował swoje wieloletnie zaangażowanie na rzecz bardziej stanowczej polityki USA wobec Rosji. Dzień wcześniej ogłosił także porozumienie z administracją Trumpa w sprawie wprowadzenia nowych sankcji wymierzonych w Moskwę.
To połączenie — podróż na wysokim szczeblu, ostra retoryka i nagła choroba — napędza teorie spiskowe mimo braku dowodów na udział osób trzecich.
Senator Lindsey Graham podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie 10 lipca 2026 r.
Foto: Ukrainian Presidential Press Service / PAP/ EPA
Przedstawiciele Rosji oraz media związane z Kremlem w większości odrzucają sugestie, że Moskwa mogła mieć związek ze śmiercią Grahama. Określają te twierdzenia jako motywowane politycznie. Swietłana Żurowa, wiceprzewodnicząca Komisji Spraw Międzynarodowych Dumy Państwowej, powiedziała serwisowi Lenta.ru, że spekulacje wokół udziału Rosji w śmierci Grahama to „zagranie PR-owe” — takie twierdzenia mają zwracać uwagę, jednocześnie nie mając pokrycia w faktach.
W innych rosyjskich mediach również próbowano bagatelizować temat udziału osób trzecich, wskazując raczej na kwestie zdrowotne i styl życia, a portal kp.ru napisał, że Graham „zakochał się w alkoholu już w wieku 12 lat”.
Skąd biorą się podejrzenia o otrucie
Pytanie postawione Trumpowi wpisuje się w szerszy kontekst historyczny. Nie jest bezzasadne o tyle, że doniesienia o zabójstwach zleconych przez rosyjskie służby są bardzo liczne. Rosyjskie służby bezpieczeństwa oraz agencje z czasów sowieckich wielokrotnie stosowały trucizny wobec przeciwników politycznych, często sięgając po środki, których działanie naśladuje naturalne choroby lub utrudnia wykrycie.
Jednym z najgłośniejszych przypadków z ostatnich lat był opozycjonista Aleksiej Nawalny, który w 2020 r. został otruty środkiem paraliżującym z grupy nowiczok — potwierdziły to liczne laboratoria. Nowiczok, opracowany w ZSRR środek o niezwykle silnym i trudnym do wykrycia działaniu, atakuje układ nerwowy, zakłócając kluczowe sygnały chemiczne, i może zabić w minimalnej dawce.
Nawalny przeżył zamach, by 16 lutego 2024 r. umrzeć w kolonii karnej IK-3 w Chrapie w rosyjskim Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, gdzie odbywał wyrok 19 lat więzienia. Rosyjskie władze podały, że źle się poczuł po spacerze, stracił przytomność i nie udało się go uratować. Oficjalną przyczyną śmierci według Rosjan był „incydent medyczny” związany z przewlekłą arytmią serca i nadciśnieniem. Jednak niezależne śledztwo wykazało, że śmierć Nawalnego była wynikiem otrucia.
Poprzedni głośny przypadek miał miejsce w 2018 r., gdy nowiczok został użyty do próby zamachu na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala w Salisbury w Anglii, co wywołało poważny kryzys dyplomatyczny.
Rządy państw Zachodu oraz śledczy oskarżają o te zamachy władze Rosji, choć Kreml konsekwentnie wszystkiego się wypiera. W kilku podejrzanych śmierciach przyczyną były także postrzały.
Przypadki śmierci z powodu chorób serca wywołanych działaniami służb państwowych są znacznie trudniejsze do udowodnienia, zwłaszcza gdy ofiara miała znane schorzenia.
Wśród przypadków wskazywanych jako podejrzane są m.in.:
Siergiej Magnicki — rosyjski prawnik i doradca podatkowy, który ujawnił duże oszustwo podatkowe z udziałem rosyjskich urzędników. Zmarł 16 listopada 2009 r. po 358 dniach aresztu śledczego w Moskwie. Rosyjscy śledczy uznali, że przyczyną była niewydolność serca związana z wcześniejszymi schorzeniami, ale jego pracodawca — Browder — oraz organizacje praw człowieka twierdzili, że do śmierci przyczyniło się zaniedbanie medyczne i złe traktowanie. Najgłośniej podejrzenia nagłaśniał właśnie Browder, a potem także międzynarodowe organizacje.
Aleksander Pieriepiliczny — rosyjski biznesmen i sygnalista, który przekazał informacje w związku ze sprawą Magnickiego. Zmarł podczas joggingu pod domem w Surrey w Anglii 10 listopada 2012 r., mając 44 lata. Po długim śledztwie koroner stwierdził, że przyczyną była nagła arytmia serca, choć jego rola w ujawnianiu korupcji rosyjskich elit sprawiła, że Browder i inne osoby kwestionowały naturalność tego zgonu.
Badri Patarkaciszwili — gruziński miliarder, polityk opozycji i wieloletni współpracownik wygnanego krytyka Kremla Borysa Bierezowskiego. Zmarł w swojej posiadłości w Surrey 12 lutego 2008 r., mając 52 lata. Sekcja zwłok wykazała rozległą chorobę wieńcową i uznała śmierć za naturalną, jednak policja początkowo traktowała sprawę jako podejrzaną z uwagi na nagły charakter zgonu i wcześniejsze obawy Patarkaciszwilego o możliwość zamachu.
Piotr Kuczerienko — rosyjski wiceminister nauki, który według dziennikarza Romana Supera krytykował prywatnie inwazję Rosji na Ukrainę. Zmarł 20 maja 2023 roku po gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia w trakcie lotu powrotnego z Kuby. Rodzina tłumaczyła śmierć chorobą serca. Podejrzenia pojawiły się głównie w związku z doniesieniami o jego opozycyjnych poglądach i poczuciu „uwięzienia” w rosyjskim systemie, choć publicznie nie ma dowodów na udział osób trzecich.
Co dalej ze sprawą Lindsey’a Grahama?
Ostateczny raport z sekcji zwłok, zawierający wyniki badań toksykologicznych, ma przynieść definitywną odpowiedź dotyczącą przyczyny śmierci.
Politycznie nieobecność Grahama oznacza poważną lukę: był jednym z głównych republikańskich ekspertów ds. polityki zagranicznej, bliskim sojusznikiem Trumpa i kluczową postacią debaty o Rosji, Ukrainie, Iranie i pozycji Stanów Zjednoczonych na świecie.
W najbliższym czasie uwaga pozostanie skoncentrowana na dwóch torach — oficjalnych ustaleniach medyków i wysiłkach polityków, by rozwiać lub podtrzymywać pytania o to, jak jeden z najbardziej rozpoznawalnych senatorów w Waszyngtonie zmarł tak nagle.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.




