-
Dorodny lampart przedostał się do sklepu w Indiach, wywołując zamieszanie wśród klientów i okolicznych mieszkańców.
-
Osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo zabezpieczyły teren i po kilku godzinach uśpiły zwierzę, po czym przetransportowały je z powrotem do obszaru leśnego.
-
Eksperci wskazują, że przypadki pojawiania się dzikich zwierząt w pobliżu ludzkich osiedli w stanie Maharasztra są coraz częstsze z powodu kurczenia się naturalnych siedlisk.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na nagraniu uwiecznionym w sklepie alkoholowym widać jak dziki kot wpada z impetem do sklepu i skacze na pracownika znajdującego się przy kasie. Do zdarzenia doszło w mieście Mauda w stanie Maharasztra, położonym około 35 km od Nagpuru w środkowych Indiach.
Dziki kot wpadł do sklepu w Indiach
Region, w którym doszło do zdarzenia znajduje się w pobliżu terenów leśnych i pól uprawnych, gdzie dzikie zwierzęta, w tym lamparty, są spotykane wcale nie tak rzadko. W ostatnich latach rozwój zabudowy oraz kurczenie się naturalnych siedlisk doprowadziły do tego, że drapieżniki zaczęły coraz częściej pojawiać się w pobliżu ludzkich osiedli.
Według lokalnych mediów jeden z lampartów wtargnął do sklepu znajdującego się w centrum miejscowości, wywołując panikę wśród klientów i przechodniów. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce natychmiast skierowano policję oraz pracowników departamentu leśnictwa, którzy zabezpieczyli okolicę i rozpoczęli akcję odłowienia zwierzęcia. Mieszkańców poproszono o pozostanie w bezpiecznej odległości, a ruch w pobliżu sklepu został czasowo wstrzymany.
Po kilku godzinach służby namierzyły zwierzę i uśpiły lamparta za pomocą środka usypiającego. Następnie zwierzę zostało przewiezione na tereny niezurbanizowane, gdzie zostało przebadane, a po badaniach weterynaryjnych miało zostać wypuszczone na wolność.
Według lokalnych mediów lampart najprawdopodobniej zabłądził, przemieszczając się z pobliskiego obszaru leśnego do zabudowań.
Podobne zdarzenia w Indiach zdarzają się co jakiś czas. W wielu regionach kraju, zwłaszcza w stanie Maharasztra, granica między terenami zamieszkiwanymi przez ludzi a siedliskami lub szlakami migracyjnymi zwierząt staje się coraz mniej wyraźna. W efekcie lamparty poszukujące pożywienia lub przemieszczające się między kompleksami leśnymi mogą trafiać do miast i wsi. Takie spotkania są potencjalnie gróźne dla ludzi i zwierząt.
Lamparty na ogół unikają ludzi
Lampart indyjski zamieszkuje głównie terytorium Indii, a także Nepalu, Bhutanu oraz niektóre regiony Pakistanu. W Bangladeszu nie występuje już jego stabilna populacja, choć pojedyncze osobniki są sporadycznie obserwowane w lasach regionu Srihotto oraz na wzgórzach Ćottogram i w okolicach Koks Badźar.
Gatunek ten zasiedla różnorodne środowiska leśne, w tym tropikalne lasy deszczowe, suche lasy liściaste, lasy strefy umiarkowanej oraz północne lasy iglaste. Nie występuje natomiast w lasach namorzynowych Sundarbanów. Lamparty indyjskie spotykane są również na dużych wysokościach – ich obecność odnotowano m.in. w Narodowym Rezerwacie Przyrody Qomolangma w południowym Tybecie. W maju 2012 r. fotopułapka zainstalowana na terenie obszaru chronionego Kanczendzonga w Nepalu zarejestrowała melanistycznego (czarnego) lamparta na wysokości około 4300 m n.p.m.
W 2015 r. przeprowadzono pierwsze liczenie lampartów hinduskich na terenie Indii, stosując tę samą metodę liczenia, co w przypadku tygrysów bengalskich. Szacowano, że w tygrysich siedliskach i wokół nich żyło 7910 lampartów. Spekulowano, że w całym kraju żyje około 12-14 tys. osobników. Badania te nie obejmowały Gudźaratu, części Radżastanu oraz wschodnich oraz północno-wschodnich Indii.
Według stanu na 2022 r. indyjską populację lampartów hinduskich w siedliskach leśnych i obszarach występowania tygrysów szacuje się na 13,8 tys. płodnych osobników.














