-
Projekt komercyjnej fermy ośmiornic na Gran Canarii został anulowany po wycofaniu wniosku przez firmę Nueva Pescanova.
-
Krytyka wobec inwestycji była związana z argumentami dotyczącymi dobrostanu ośmiornic oraz zagrożeniami dla środowiska morskiego.
-
Organizacje społeczne apelują o wprowadzenie regulacji uniemożliwiających powstawanie podobnych hodowli w przyszłości.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Inwestycja zakładała hodowlę nawet miliona ośmiornic rocznie. Od momentu ujawnienia planów spotkała się z silnym sprzeciwem środowisk naukowych, organizacji zajmujących się ochroną zwierząt oraz tysięcy obywateli z całego świata. Krytycy wskazywali, że ośmiornice są zwierzętami wyjątkowo inteligentnymi, prowadzącymi samotniczy tryb życia, a ich utrzymywanie w warunkach przemysłowej hodowli wiązałoby się z poważnym cierpieniem oraz ryzykiem dla środowiska morskiego.
– Otwarcie pierwszej na świecie przemysłowej fermy ośmiornic byłoby katastrofą nie tylko dla tych niezwykle inteligentnych i fascynujących zwierząt, ale również dla środowiska, w tym oceanów, i lokalnych społeczności przybrzeżnych. Dlatego decyzja firmy Nueva Pescanova o wycofaniu się ze swoich planów jest tak znaczącym sukcesem. Walczyliśmy o to przez pięć lat przy ogromnym poparciu społeczeństwa, które dzięki popularyzacji wiedzy na temat ośmiornic silnie z empatyzuje z tymi wyjątkowymi zwierzętami – Agata Wiencis, menadżerka kampanii w Compassion in World Farming Polska.
Wycofanie kwestionowanego projektu
Według informacji przekazanych przez firmę decyzja o wycofaniu projektu wynikała z wydłużających się procedur administracyjnych, nowych wymogów regulacyjnych oraz zmieniających się warunków realizacji inwestycji. Organizacje społeczne podkreślają jednak, że kluczową rolę odegrała kilkuletnia kampania prowadzona przez naukowców, ekspertów i obrońców praw zwierząt, która zwróciła uwagę opinii publicznej na etyczne i środowiskowe konsekwencje hodowli ośmiornic.
Wycofanie projektu uznawane jest za przełomowe wydarzenie w debacie dotyczącej dobrostanu zwierząt wodnych oraz przyszłości akwakultury. Jednocześnie organizacje pozarządowe apelują o wprowadzenie przepisów, które uniemożliwią powstawanie podobnych inwestycji w przyszłości i zapewnią ochronę tych wysoko rozwiniętych bezkręgowców.
– Ośmiornice mają niezwykłe potrzeby eksploracyjne, są ciekawskie i pod tym względem przejawiają zachowania podobne do ludzi. Przykładowo, >>badają<< nowe obiekty w ich otoczeniu. Są także z natury samotnicze, dlatego zamknięcie ich w stłoczonym, jałowym środowisku skazywałoby je na ogromne cierpienie i okaleczenia. Co więcej, nie istnieje naukowo potwierdzona, humanitarna metoda masowego uboju tych zwierząt. To tylko kilka powodów, dla których taka ferma nigdy nie powinna powstać. Kolejnym problemem, na który zwracamy uwagę, byłoby ogromne przełowienie już i tak wyeksploatowanych zasobów oceanicznych, by wykarmić ten mięsożerny gatunek – dodaje w rozmowie z nami Agata Wiencis.
W zależności od współczynników konwersji paszy i różnych ilości dzikich ryb przeznaczonych na produkcję mączki rybnej i oleju rybnego (FMFO) w używanych paszach, hodowla ośmiornic mogłaby zużyć nawet 28 000 ton ryb jako paszy tylko w pierwszym roku, co oznacza od 0,9 do 2,1 miliarda ryb.
Prognozy wskazują, że jeśli wzrost przebiegałby zgodnie z wzorcami obserwowanymi w przypadku innych nowo wprowadzonych gatunków mięsożernych, produkcja mogłaby wzrosnąć ponad trzykrotnie do 9700 ton w 2040 r., co dawałoby 3,2 miliona ośmiornic rocznie. W tej skali produkcja ośmiornic do 2040 r. mogłaby wymagać do 90 700 ton ryb rocznie (od 3,0 do 7 mld ryb), co dodatkowo zwiększyłoby globalny popyt na FMFO – podaje organizacja Compassion in World Farming Polska.














