— Przyszli z petycją. Złożyli kilkadziesiąt tysięcy podpisanych sztuk. Powiedzieli swoje — słyszymy od urzędnika, który poznał przebieg spotkania w Kancelarii Prezydenta RP. Petycję podpisaną przez ponad 25 tys. osób przyniosła delegacja z guru pseudomedycyny Jerzym Zięba na czele.
W Kancelarii Prezydenta odbyło się spotkanie z przeciwnikami „lex szarlatan”. Karol Nawrocki musi w najbliższych tygodniach podjąć decyzję w sprawie tej ustawy.
— Zadzwonili. Poprosili Kancelarię Prezydenta o spotkanie, by osobiście złożyć petycję — słyszymy w otoczeniu prezydenta.
A że mieli dużo podpisów, to guru pseudomedycyny Jerzy Zięba i Adam Kania zostali przyjęci w KPRP. Jak zapewniają w Pałacu, kurtuazyjnie. Przez godzinę mówili o cudowności swoich metod i szkodliwości „lex szarlatan”.
„Lex szarlatan”, czyli kary sięgające 1 mln zł
O tym, że do takiego spotkania doszło, poinformowała Wirtualna Polska. W mediach społecznościowych chwalili się nim guru leczenia nowotworów witaminą C, a zawałów serca wykałaczkami poprzez stymulowanie skóry pod nosem.
Ustawa zwana „lex szarlatan” została uchwalona na niedawnym posiedzeniu Sejmu. Nowe przepisy znacząco wzmocnią uprawnienia rzecznika w walce z pseudomedycyną i medyczną dezinformacją. Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł — jeśli wejdzie ona w życie — nakładać kary sięgające nawet 1 mln zł za stosowanie praktyk pseudomedycznych oraz blokować strony internetowe promujące niebezpieczne pseudoterapie. Internauci mają być przekierowywani na stronę z ostrzeżeniem. Powstanie też publiczny rejestr osób i firm, które szerzą medyczną dezinformację lub stosują zakazane praktyki. Rejestr będzie dostępny w internecie. Nowe przepisy mają uderzyć w osoby, które dla zysku przypisują właściwości lecznicze metodom niepotwierdzonym naukowo, zwłaszcza w przypadku nowotworów, ciężkich chorób i leczenia dzieci.
O sprzedawcach „cudownych lekach” na wszystkie choroby pisała w „Newsweeku” Karolina Rogaska.
Ze zdjęć i relacji opublikowanych przez Ziębę oraz Kanię wynika, że delegację przyjęli prezydencki doradca Sławomir Mazurek i dwóch pracowników kancelarii odpowiedzialnych za obsługę petycji obywatelskich. Podczas wizyty przekazano im kilkadziesiąt tysięcy podpisów pod apelem o zawetowanie ustawy „lex szarlatan”.
Środowisko Zięby i Kani napędzało w internecie podpisywanie i wysyłanie petycji do Kancelarii Prezydenta. Sam Zięba wklejał tekst listu do prezydenta: „Szanowny Panie Prezydencie, jestem jednym z pierwszych inicjatorów ruchu naturoterapii w Polsce. Jestem też autorem czterech książek, (…) z których korzystają naturoterapeuci oraz lekarze — nie tylko w Polsce. Podpisanie przez Pana ustawy „Lex Szarlatan” spowoduje, że będzie Pan miał na rękach krew setek tysięcy Polaków — jestem w stanie to udowodnić i uzasadnić. Odpowiedzialność taką weźmie również osoba, która Panu tego listu nie przekaże. (…) Jeśli chciałby Pan zapoznać się z moim uzasadnieniem i omówieniem całego tematu, czekam na propozycję spotkania”.
Zięba wklejał też w postach adres e-mail skrzynki Kancelarii Prezydenta bądź zachęcał do wysłania listu papierowego.
„Spotkanie było kurtuazyjne”
— Przyszli z petycją. Złożyli kilkadziesiąt tysięcy podpisanych sztuk. Powiedzieli swoje. Koniec — słyszymy od urzędnika, który zna przebieg spotkania.
Z relacji wynika, że petycję przyniosło siedem osób. Każdy z tej grupy zabrał głos, a spotkanie trwało ok. godziny. Nikt z tych, którzy przyjęli delegację, nie zajmuje się w Kancelarii Prezydenta sprawami służby zdrowia. Mazurek, jak czytamy na stronie KPRP, odpowiada za kwestię ochrony środowiska i rolnictwa. Dwie pozostałe osoby z Kancelarii to urzędnicy, którzy nadają formalny bieg pismom.
— Nie autoryzujemy ani ludzi, którzy składają petycje, ani ich środowisk. Spotkanie było kurtuazyjne — zastrzega osoba z Kancelarii Prezydenta.
Jak dodaje jeden z urzędników, który posiada wiedzę o przebiegu spotkania, doradca prezydenta ani urzędnicy nie oceniali na tym spotkaniu wywodów Zięby, Kani i pozostałych osób. Jedynie słuchali.
Autopromocja po spotkaniu
Zięba i Kania wykorzystują wizytę w Pałacu do autopromocji. Ten pierwszy w nagraniu po spotkaniu mówił: — Pan minister i pan prezydent nigdy nie usłyszeli takich argumentów. Nigdy. Po raz pierwszy doprowadzono do spotkania ludzi, którzy zagadnieniami naturoterapii się zajmują [miał na myśli m.in. siebie — red.].
Środowiska pseudomedyczne, które walczą z „lex szarlatan”, atakują w sieci doradcę (społecznego, a nie etatowego) prezydenta — prof. Piotra Czaudernę. To specjalista chirurgii dziecięcej. Jedna z niewielu osób, które w Kancelarii Prezydenta znają się na ochronie zdrowia i medycynie. W 2019 r. był prezesem Agencji Badań Medycznych. W Kancelarii Prezydenta pełni funkcję szefa Rady Zdrowia.
Jak mówią nasze źródła, Karol Nawrocki miał nie mieć wiedzy o tym spotkaniu.
Co dalej?
Po tym, jak grupa Zięby i Kania opuściła Pałac, urzędnicy nadali formalny bieg petycji złożonej przez przeciwników „lex szarlatan”.
W odpowiedzi na pytania „Newsweeka” Kancelaria Prezydenta odpowiedziała nam też oficjalnie (cytujemy ją w całości): „W związku z pracami Parlamentu nad nowelizacją ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (druk sejmowy nr 2598) do Kancelarii Prezydenta RP wpłynęła liczna korespondencja od osób indywidualnych, organizacji zrzeszających środowiska związane z medycyną komplementarną i naturalną oraz organizacji branżowych, wyrażających sprzeciw wobec rozwiązań przewidzianych w projektowanej ustawie. W pismach tych zawarte były również prośby o możliwość przekazania petycji i przedstawienia stanowiska tych środowisk. W odpowiedzi na te wystąpienia, z inicjatywy przedstawicieli tych środowisk, 30 lipca 2026 r. w siedzibie Kancelarii Prezydenta RP doradca Prezydenta RP Sławomir Mazurek odebrał petycję podpisaną przez blisko 25,5 tys. osób sprzeciwiających się proponowanym przepisom. Spotkanie miało charakter wyłącznie związany ze złożeniem petycji, co stanowi realizację prawa obywateli do kierowania petycji do organów władzy publicznej, zagwarantowanego w Konstytucji RP oraz ustawie o petycjach. Kancelaria Prezydenta RP przyjmuje petycje i wystąpienia kierowane przez obywateli oraz różne środowiska społeczne, niezależnie od prezentowanych przez nie poglądów. Petycja została zamieszczona na oficjalnej stronie internetowej Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pan Jerzy Zięba był jednym z członków delegacji, która przekazała petycję. Przedstawiciele delegacji zaprezentowali swoje postulaty dotyczące proponowanej ustawy oraz ocenę projektowanych rozwiązań prawnych zawartych w procedowanej ustawie”.



