-
Rzeczniczka rosyjskiego MSZ określiła prezydenta Polski Karola Nawrockiego i Radosława Sikorskiego mianem rusofobów, na co Sikorski odpowiedział, argumentując, że Zacharowa jest w błędzie.
-
Radosław Sikorski dołączył do swojego wpisu fragment wystąpienia z forum ONZ, w którym mówił o rosyjskiej propagandzie i przypominał o historycznych inwazjach Rosji.
-
Rzecznik MSZ Maciej Wiewiór odniósł się do zarzutów Zacharowej, przedstawiając porównania pomiędzy Polską a Rosją i wskazując, że to Rosja atakuje swoich sąsiadów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W czwartek Karol Nawrocki świętował pierwszą rocznicę zaprzysiężenia na urząd prezydenta RP. Podczas przemówienia odniósł się do sprawy wojny w Ukrainie. Stwierdził, że „interesem Polski jest to, aby Ukraina i żołnierze ukraińscy radzili sobie jak najlepiej z postsowiecką Federacją Rosyjską„. Dodał także, że „tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, nawet jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie, taki jest strategiczny interes Polski”.
Na słowa Nawrockiego zareagowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. „Nawrocki regularnie posługuje się językiem nienawiści. Typowy przykład to używanie pogardliwego słowa 'Moskal’ w odniesieniu do Rosjan. Dla polskich elit stało się to normą” – napisała w mediach społecznościowych.
„Kliniczna rusofobia najwyraźniej wpływa na zdolności poznawcze. Gdański muzealnik zapomniał, że Rosja i Polska mają bezpośrednią granicę” – dodała.
Radosław Sikorski odpowiada Marii Zacharowej. „Myli się”
Wpis Zacharowej doczekał się reakcji MSZ.
„Rzeczniczka rosyjskiego MSZ nazwała prezydenta Polski Karola Nawrockiego i mnie rusofobami. Oto mój argument, dlaczego ona się myli” – napisał na platformie X szef resortu Radosław Sikorski.
Do wpisu dołączył nagranie ze swoim wystąpieniem na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ w 2024 r.
Odpowiadał w nim na słowa rosyjskiego ambasadora o tym, że państwa Zachodu są „więźniami rusofobii”.
– Fobia oznacza irracjonalny strach. Tymczasem prawie codziennie grożą nam nuklearną zagładą były prezydent Rosji i propagandyści Putina. Twierdzę, że nie jest to irracjonalne – mówił Sikorski.
– Prawda jest taka, że na każdy raz, kiedy Rosja została najechana, ona sama dokonała inwazji dziesięć razy – stwierdził, po czym wymienił militarne porażki Rosji.
Sikorski przypomniał również, że to Związek Radziecki napadł na Polskę w 1939 r. razem z nazistowskimi Niemcami.
Zacharowa obraziła Nawrockiego. MSZ reaguje
Do dyskusji włączył się także rzecznik MSZ Maciej Wiewiór.
„Rosja ma terytorium 55x większe od Polski, potężne złoża i 4x większą populację. Ale to Polska jest jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek, nasz PKB na mieszkańca jest 2x wyższy” – czytamy we wpisie na X.
„Gdy my wspieramy rodziny przez 800+, żłobkowe, urlopy, to w Rosji fundamentem polityki społecznej stają się żołdy i „trumienne”. My nie wysyłamy żołnierzy na front, gdzie długość życia wynosi około 30 min.” – stwierdził rzecznik.
Następnie odniósł się do innych słów Zacharowej na temat granicy między Polską a Rosją: „Kiedyś była to granica wzajemnie korzystnej współpracy, z której dzięki takim jak Nawrocki i Sikorski nie zostało już nic.”
„Tylko zapomina, że to Rosja wygraża i atakuje swoich sąsiadów, czy to zbrojnie, czy hybrydowo” – skomentował Maciej Wiewiór.
„Zamiast znów szukać winnych w Warszawie, czas spojrzeć na Moskwę, pani Zacharowa!” – dodał.














