-
Rodzina z Biharu została ostrzeżona przez psa przed 3,5-metrową kobrą królewską podczas nocnego incydentu.
-
Władze nawołują do zwiększenia środków ostrożności, ponieważ liczba węży w Indiach rośnie w wyniku zmian klimatu.
-
Psy sprawdzają się jako strażnicy domostw, sygnalizując obecność jadowitych węży takich jak kobra królewska, choć same na węże nie polują.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
„Księga dżungli” Rudyarda Kiplinga wśród swoich licznych opowiadań zawiera także to o Rikki Tikki Tavim. To mangusta. W wielu tłumaczeniach dzieła występuje jako ichneumon, ale to niemożliwe. Znane z umiejętności polowania na węże ichneumony nie występują w Indiach, gdzie rozgrywa się akcja tego i większości opowiadań „Księgi dżungli”. Ichneumon to mangusta egipska, gatunek afrykański, także z Bliskiego Wschodu.
W Indiach jednak także żyją gatunki mangust takich jak mangusta złocista, mangusta indyjska, mangusta pręgoszyja i inne. Wiele z nich potrafi polować na węże, nawet jadowite takie jak kobry i często zapuszcza się do ludzkich domostw, by poszukać gadów.
W „Księdze dżungli” bohaterska mangusta Rikki Tikki Tavi ostrzega domowników przed kobrami i ratuje im życie, ale w rzeczywistości raczej rzadko się to zdarza. Wobec wzrostu liczby węży, który jest faktem w wielu państwach południowej Azji, także w Indiach, miejscowe władze ostrzegają, by zachować czujność. Proszą, by sprawdzać zawsze posłanie, buty i nie wtykać rąk w zakamarki domu.
Pies uratował rodzinę swoim szczekaniem
Po historii, która wydarzyła się w Bihar w północnej części kraju, niedaleko granicy z Nepalem, urzędnicy wskazują na strażników domostw takich jak psy jako dobry pomysł radzenia sobie z wężami. Oto bowiem nieduży pies ostrzegł domowników w stanie Bihar o obecności węża, a nawet dwóch węży wpełzających do budynku. Gdy rodzina szykowała się do snu, powtarzające się szczekanie psa zasygnalizowało, że coś się dzieje. Kiedy wyszli sprawdzić, znaleźli coś, dostrzegli dwa węże.
Jednym z nich był pyton, który teoretycznie też może być niebezpieczny dla ludzi. Pytony w ludzkich siedzibach szukają głównie gryzoni, względnie drobiu. Ten na drodze napotkał kobrę królewską, która jest wężem bardzo dorodnym. Największe kobry królewskie dorastają nawet do 5,7 metra, co czyni je gadami porównywalnymi rozmiarami do pytonów. I mogą na nie zapolować, jako że ta akurat kobra jest ofiofagiem, czyli specjalistką od pożerania innych węży. Wskazuje na to nawet jej nazwa łacińska Ophiophagus hannah.
W Azji rośnie liczba różnych gatunków kobr
Kobra w domu w Bihar miała 3,5 metra – sporo, acz do rekordów brakuje. Polowała na pytona i toczyła z nim walkę, która poruszyła psa i jego szczekanie. Warto jednak pamiętać, że chociaż ten gatunek kobry celuje w inne węże jako swój przysmak, to jednak tak duży gad wytwarza sporo silnego jadu. Dla człowieka jest śmiertelnie groźny.
Władze Indii odnotowują wzrost liczby kobr królewskich i innych kobr, które nader chętnie zaglądają do ludzkich domów. Większość szuka gryzoni, a kobra królewska jako ofiofag podąża za nimi. W efekcie coraz więcej gadów krąży koło ludzkich siedzib i stwarza to spore zagrożenie. Psy okazują się równie dobrymi strażnikami jak mangusty, aczkolwiek one na węże nie zapolują. Mogą jednak przed nimi ostrzec.














