Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Ukraina. Prezydent podpisał ustawę o Panteonie Narodowym

Ukraina. Prezydent podpisał ustawę o Panteonie Narodowym

23 sierpnia, 2026
Kulisy pracy nurka. Marcin Gołuchowski: „Niektórych nie da się odnaleźć”

Kulisy pracy nurka. Marcin Gołuchowski: „Niektórych nie da się odnaleźć”

23 sierpnia, 2026
Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce

Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce

23 sierpnia, 2026
Chodzenie z rękami za plecami. Co oznacza ten gest? – Zdrowie Wprost

Chodzenie z rękami za plecami. Co oznacza ten gest? – Zdrowie Wprost

23 sierpnia, 2026
Potężne burze w krajach bałtyckich. Setki tysięcy gospodarstw bez prądu

Potężne burze w krajach bałtyckich. Setki tysięcy gospodarstw bez prądu

23 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Ukraina. Prezydent podpisał ustawę o Panteonie Narodowym
  • Kulisy pracy nurka. Marcin Gołuchowski: „Niektórych nie da się odnaleźć”
  • Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce
  • Chodzenie z rękami za plecami. Co oznacza ten gest? – Zdrowie Wprost
  • Potężne burze w krajach bałtyckich. Setki tysięcy gospodarstw bez prądu
  • Agata Młynarska: Rak ma lepszy PR niż moja choroba
  • Iga Świątek wybrała nową drogę. To zmiana, której Polka potrzebowała – Tenis – Sport Wprost
  • Trybunał niezgody, 10 najbogatszych polskich rodzeństw i co się udało Morawieckiemu. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Operacje bariatryczne wciąż ratują życie.”Po operacji schudłem kolejne 20 kg”
Operacje bariatryczne wciąż ratują życie.”Po operacji schudłem kolejne 20 kg”
Aktualności

Operacje bariatryczne wciąż ratują życie.”Po operacji schudłem kolejne 20 kg”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości23 sierpnia, 2026

Czy po pojawieniu się leków na otyłość operacje bariatryczne mają jeszcze sens? Okazuje się, że wciąż są ratunkiem dla wielu pacjentów.

Otyły byłem od dzieciństwa, ale pierwsze próby schudnięcia podjąłem, gdy już byłem dorosły — mówi dziennikarz Michał Bonarowski. Kompletnie nie miał wtedy świadomości, że choruje na otyłość, ot po prostu za dużo jadł i powinien się wziąć za siebie — tak przynajmniej myślał. — Taka też dominowała wtedy narracja o osobach z nadmiarowymi kilogramami — wspomina Bonarowski.

A jednocześnie świat zmieniał się w środowisko coraz bardziej sprzyjające otyłości, pojawiły się wszechobecne fast foody i śmieciowe jedzenie, a komputery i internet przykuły ludzi do biurek. — Zacząłem tyć coraz mocniej, aż wreszcie w 2019 r. waga pokazała 170 kg. Wtedy podjąłem decyzję, że czas coś z tym zrobić — mówi Bonarowski.

To nie tak, że wcześniej nie robił nic. — Każdy pacjent zmagający się z otyłością może właściwie doktoryzować się z metod odchudzania — z tego, co działa, co nie działa i jakie rozwiązania są dostępne. Ja również wypróbowałem niemal wszystko, co można sobie wyobrazić, przechodziłem przez różnych lekarzy i dietetyków, trochę chudłem, potem znów przybierałem na wadze — wspomina dziennikarz. Jednak gdy zobaczył na wadze te 170 kg, wziął się za siebie na poważnie. — Zmniejszyłem nieznacznie dzienną liczbę kalorii i coraz więcej ćwiczyłem, udało mi się w ten sposób przez dwa lata zredukować 40 kg. Ale potem przez kolejne dwa lata, mimo licznych wysiłków, waga stała jak zaczarowana. 130 i ani kilograma mniej. Wtedy na poważnie zacząłem myśleć o operacji bariatrycznej — mówi Michał.

Poddał się jej w 2023 r. i blisko trzy lata po niej, kiedy już w pełni wrócił do zdrowia, napisał dwie książki — „Cięcie 1” i „Cięcie 2”. Opowiada w nich o swojej drodze do prawidłowej wagi i o najczęstszych problemach i wątpliwościach osób chorujących na otyłość, które rozważają poddanie się zabiegowi. Bo mimo pojawienia się skutecznych leków bariatria wciąż pozostaje ostatnią i czasami jedyną deską ratunku dla chorych. A dostęp do tej formy leczenia otyłości jest ostatnio mocno utrudniony.

Żołądek jak rękawek

W Polsce od lat liczba osób chorujących na otyłość rośnie lawinowo, nic więc dziwnego, że rośnie również liczba przeprowadzanych operacji bariatrycznych. Według danych NFZ w 2015 r. przeprowadzono w naszym kraju tysiąc takich operacji, a w 2025 r. — aż 10 tys. Przyczynił się do tego znacząco działający do połowy 2026 r. pilotażowy program KOS-BAR, funkcjonujący w szpitalach i oferujący pacjentom bezpłatną, kompleksową opiekę i przygotowanie do operacji. Coraz więcej osób rozważa skorzystanie z tego zabiegu, bo przestał być on zarezerwowany dla osób z otyłością olbrzymią.

— Kwalifikujemy pacjentów do operacji zgodnie z powszechnie przyjętymi na świecie kryteriami — mówi prof. Wiesław Tarnowski, chirurg bariatra ze Szpitala Orłowskiego w Warszawie. — Pacjent, którego BMI wynosi co najmniej 35 i u którego występują powikłania związane z otyłością, jest uznawany za odpowiedniego kandydata do leczenia operacyjnego. Natomiast w przypadku BMI wynoszącego 40 lub więcej sama otyłość — nawet przy braku chorób współistniejących — stanowi wskazanie do operacji bariatrycznej — mówi prof. Tarnowski.

I nie jest to — jak często słyszą chorzy — droga na skróty czy pójście na łatwiznę. — Prawdopodobieństwo powrotu do prawidłowej masy ciała wyłącznie za pomocą samodzielnych prób u osób z otyłością olbrzymią (BMI 40+) jest skrajnie niskie i szacuje się je na mniej niż 0,1 proc., co jasno pokazuje, że bez wsparcia systemu — farmakoterapii, operacji bariatrycznych, wsparcia psychologa, dietetyka i fizjoterapeuty — pacjent będzie tył i krócej żył, a system płacił za leczenie powikłań — mówi Elżbieta Brzozowska, prezeska Fundacji Zdrowie i Edukacja Ad Meritum, zrzeszającej pacjentów i lekarzy specjalizujących się w leczeniu otyłości.

Zmieniły się też techniki operowania, dzięki czemu operacje dzisiaj są bezpieczniejsze niż wtedy, gdy zaczęto je wykonywać, jeszcze w latach 70. XX w. Wtedy taka operacja wymagała otworzenia jamy brzusznej, dlatego była obarczona ogromnym ryzykiem i wymagała długotrwałej rekonwalescencji. Od końca lat 90. XX w. operacje te są przeprowadzane laparoskopowo, co wymaga wykonania tylko kilku niewielkich, parocentymetrowych nacięć na brzuchu.

— Obecnie najczęściej stosowaną metodą operacyjną jest rękawowa resekcja żołądka, zwana często od swojej angielskiej nazwy „sleeve” — mówi prof. Tarnowski. Zabieg polega na wycięciu około 4/5 żołądka i pozostawieniu jedynie wąskiego rękawa, przez który przechodzi pokarm.

Oczywiście z tak małym żołądkiem pacjent może zjeść bardzo niewiele, ale chodzi nie tylko o mniejszą pojemność żołądka, lecz także o zmniejszenie wydzielania w jego ścianach greliny, hormonu głodu. — Z rzadka stosowana jest też inna metoda, tzw. gastric bypass, polegająca na wyłączeniu żołądka z przewodu pokarmowego i połączenie przełyku bezpośrednio z jelitem cienkim. To jednak operacja obarczona większym ryzykiem powikłań — tłumaczy prof. Tarnowski.

Czego boją się chirurdzy

Michał Bonarowski przeszedł rękawową resekcję żołądka w ramach programu KOS-BAR, ale zanim doszło do operacji, musiał wykonać wiele badań. — Po gastroskopii okazało się, że mam zakażenie bakterią Helicobacter pylori. Nieleczone stanowiłoby przeciwwskazanie do zabiegu, dlatego najpierw musiałem wyleczyć infekcję — mówi mężczyzna. — Na szczęście nie miałem istotnie podwyższonego ciśnienia ani innych poważnych problemów zdrowotnych, które mogłyby uniemożliwić przeprowadzenie zabiegu.

Operacja przebiegła bez powikłań, nie było ich też w czasie rekonwalescencji, ale nie oznacza to, że nie mogą się zdarzyć. — Najpoważniejszym powikłaniem, którego obawiamy się po rękawowej resekcji żołądka, jest nieszczelność wzdłuż linii zszycia żołądka specjalnymi zszywkami — staplerami. Linia ta ma 25-30 cm, a więc jest bardzo długa. Niezdiagnozowana w porę nieszczelność może prowadzić do ciężkich powikłań, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci — mówi prof. Tarnowski. Jednak obecnie, dzięki znacznie ulepszonym metodom przeprowadzania resekcji i zszywania żołądka, to powikłanie zdarza się niezwykle rzadko. — U naszych pacjentów mieliśmy zaledwie dwa przypadki nieszczelności, oba kilkanaście lat temu, gdy dopiero zaczynaliśmy operować tą metodą. Dziś dysponujemy znacznie lepszym sprzętem, a technika staplerowa bardzo się rozwinęła — wyjaśnia prof. Tarnowski.

Mimo rozwoju technologii medycznych niektóre mniej groźne powikłania wciąż są częste u pacjentów bariatrycznych. — Jednym z częstszych i bardzo uciążliwych powikłań po rękawowej resekcji żołądka jest refluks żołądkowo-przełykowy. Czasami można go opanować lekami, ale bywa, że wymaga zoperowania. Do tego przy zmniejszonej objętości żołądka i niewielkiej ilości pokarmu u pacjentów mogą się pojawić niedobory witamin i minerałów, skutkujące osteoporozą lub anemią. Dlatego bardzo ważne jest, aby pacjenci byli pod opieką specjalistów nie tylko tuż przed operacją czy po niej, ale też długo potem, żeby nie znikali nam z oczu. Dziś niestety często tak się dzieje — mówi prof. Tarnowski.

Lekowe wspomaganie

Do niedawna operacja bariatryczna była właściwie jedyną skuteczną interwencją medyczną, jaką lekarze mogli zaproponować pacjentom z zaawansowaną otyłością. Jednak sytuacja zmieniła się po pojawieniu się nowych leków — analogów GLP-1/GIP (takich jak semaglutyd lub tirzepatyd), czyli tzw. zastrzyków na otyłość. — Dla wielu pacjentów ich wprowadzenie oznacza, że decyzja o operacji bariatrycznej zostaje odroczona w czasie albo że pacjent w ogóle nie musi się jej poddawać. Jeżeli dzięki farmakoterapii udaje się skutecznie zredukować masę ciała o mniej więcej 20 proc., a taki efekt mogą zapewnić nam te leki, to w praktyce jest on porównywalny z rezultatem niektórych operacji bariatrycznych. U części pacjentów redukcja masy ciała jest jeszcze większa, a efekt leczenia bardziej znaczący — tłumaczy prof. Alina Kuryłowicz, endokrynolog z Poradni Leczenia Otyłości Szpitala Orłowskiego w Warszawie.

Dodatkowo te leki stały się ważnym sprzymierzeńcem chirurgów bariatrycznych. Przede wszystkim skutecznie pomagają przygotować pacjenta do zabiegu. — Przed operacją każdy pacjent powinien zredukować masę ciała o 5-10 proc. masy wyjściowej. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo zabiegu, a także ułatwić jego przeprowadzenie, ponieważ chodzi m.in. o zmniejszenie objętości tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej — mówi prof. Kuryłowicz, która opiekuje się w poradni pacjentami zarówno przed operacjami bariatrycznymi, jak i po nich.

Farmakoterapia była też częścią przygotowań Michała Bonarowskiego, przepisane przez lekarza leki pomogły mu zredukować jeszcze ponad 20 kg. — Po operacji schudłem kolejne 20 kg i dzisiaj, przy wadze około 90 kg, czuję, że osiągnąłem to, co chciałem — mówi dziennikarz.

Kiedy ruszy KOS-BAR

Czy leki mogą całkowicie znieść potrzebę wykonywania operacji? Zdaniem prof. Kuryłowicz zdecydowanie nie. — Populacja osób chorujących na otyłość jest tak liczna — mówimy o około 9 mln osób — że liczba pacjentów kwalifikujących się do operacji zdecydowanie przewyższa możliwości systemu — mówi prof. Kuryłowicz.

Mimo to zapewniający kompleksową opiekę program KOS-BAR został zawieszony. Do połowy 2026 r. miał formę pilotażową, a potem miał zostać włączony do koszyka świadczeń gwarantowanych. Do tej pory tak się nie stało, co bardzo martwi Elżbietę Brzozowską. — Pacjenci nie są kwalifikowani do operacji w ramach KOS-BAR od ponad roku. Prace nad jego ponownym wprowadzeniem trwają zbyt długo, bo w Ministerstwie Zdrowia doszło do kolejnych zmian personalnych, które dodatkowo opóźniły cały proces — mówi Brzozowska.

Dla wielu pacjentów operacja jest dzisiaj jedynym wyborem, bo na inny ich po prostu nie stać. — Operacja bariatryczna to obecnie w Polsce paradoksalnie najtańsza metoda leczenia otyłości. Najtańsza dla pacjenta — bo to zabieg w pełni refundowany — choć oczywiście kosztowna dla systemu ochrony zdrowia — mówi prof. Kuryłowicz. I choć wielu chorych mogłoby najpierw spróbować farmakoterapii, zanim zdecydują się na operację, nie robią tego z prostego powodu — nie są w stanie zapłacić za terapię analogami GLP-1/GIP, której miesięczny koszt może wynieść nawet 2 tys. zł.

To również chce przynajmniej częściowo zmienić Fundacja Ad Meritum. — Rozumiem, że system ochrony zdrowia nie jest w stanie sfinansować terapii dla wszystkich osób chorujących na otyłość — mówi Elżbieta Brzozowska. — Uważam jednak, że niezbędne minimum powinno obejmować refundację leczenia dzieci i młodzieży z otyłością, kobiet w wieku rozrodczym, którym otyłość często uniemożliwia zajście w ciążę, oraz pacjentów po operacjach bariatrycznych, u których doszło do nawrotu choroby — wymienia prezeska Ad Meritum.

Życie po operacji

A powrót straconych w czasie leczenia kilogramów to u osób chorujących na otyłość nic niezwykłego. Nie jest winny brak samodyscypliny czy silnej woli. Lekarze traktują obecnie otyłość jako chorobę przewlekłą, która może mieć okresy remisji i nawroty wymagające ponownego leczenia. Do niedawna jedynym leczeniem w przypadku nawrotu wiążącego się z dużym przyrostem masy ciała była ponowna operacja. — Dzisiaj to analogi GLP-1 stanowią nowoczesne wsparcie dla pacjentów, którym po zabiegu nie udaje się dostatecznie zredukować masy ciała, albo dla tych, którzy doświadczają po operacji nawrotu choroby — mówi prof. Tarnowski.

Problem nawrotów zna również Michał Bonarowski, który w ciągu ostatnich kilku lat doświadczył ich już trzykrotnie. — Przy pierwszym nawrocie bardzo się przestraszyłem. Sięgnąłem jednak po różne formy pomocy — psychoterapię i wsparcie psychodietetyczne. Ponownie uporządkowałem swój bilans energetyczny i dzięki temu udało mi się opanować sytuację. Później doświadczyłem drugiego nawrotu. Obecnie wychodzę z trzeciego i również wracam do prawidłowej masy ciała oraz dobrej kondycji.

Przestrzega inne chorujące osoby oraz ich bliskich przed traktowaniem operacji jako ostatecznego rozwiązania problemu z otyłością. — Z perspektywy trzech ostatnich lat widzę, że największym wyzwaniem jest nie samo przejście operacji i redukcja, ale utrzymanie osiągniętej masy ciała i właściwej dla wieku kondycji — mówi Bonarowski. — To bardzo wymagający proces, ale nie można go odpuścić. Ostatecznie chodzi przecież nie tylko o to, by żyć długo, ale przede wszystkim jak najdłużej cieszyć się zdrowiem i sprawnością. I o to, żeby w wieku osiemdziesięciu kilku lat móc bez trudu zawiązać sobie sznurówki.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce

Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce

Agata Młynarska: Rak ma lepszy PR niż moja choroba

Agata Młynarska: Rak ma lepszy PR niż moja choroba

W co gra Putin? „Używa dawnej sowieckiej wymówki”

W co gra Putin? „Używa dawnej sowieckiej wymówki”

„To przepis na polityczną tragedię”. Timothy Snyder radzi, jak jej uniknąć

„To przepis na polityczną tragedię”. Timothy Snyder radzi, jak jej uniknąć

Jak się kochano na polskiej wsi?  „Każden niemal wyrostek kochankę posiada”

Jak się kochano na polskiej wsi? „Każden niemal wyrostek kochankę posiada”

A jeśli Ukraińcy wyjadą? „Rząd by musiał na gwałt ściągać setki tysięcy pracowników”

A jeśli Ukraińcy wyjadą? „Rząd by musiał na gwałt ściągać setki tysięcy pracowników”

Nawrocki organizuje spotkania dla inteligencji. „Aż trudno uwierzyć, jak się tam zachowuje”

Nawrocki organizuje spotkania dla inteligencji. „Aż trudno uwierzyć, jak się tam zachowuje”

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Kulisy pracy nurka. Marcin Gołuchowski: „Niektórych nie da się odnaleźć”

Kulisy pracy nurka. Marcin Gołuchowski: „Niektórych nie da się odnaleźć”

23 sierpnia, 2026
Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce

Szadkowski: „państwo z kartonu” i szósta gospodarka Unii Europejskiej to to samo miejsce

23 sierpnia, 2026
Chodzenie z rękami za plecami. Co oznacza ten gest? – Zdrowie Wprost

Chodzenie z rękami za plecami. Co oznacza ten gest? – Zdrowie Wprost

23 sierpnia, 2026
Potężne burze w krajach bałtyckich. Setki tysięcy gospodarstw bez prądu

Potężne burze w krajach bałtyckich. Setki tysięcy gospodarstw bez prądu

23 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Agata Młynarska: Rak ma lepszy PR niż moja choroba

Agata Młynarska: Rak ma lepszy PR niż moja choroba

23 sierpnia, 2026
Iga Świątek wybrała nową drogę. To zmiana, której Polka potrzebowała – Tenis – Sport Wprost

Iga Świątek wybrała nową drogę. To zmiana, której Polka potrzebowała – Tenis – Sport Wprost

23 sierpnia, 2026
Trybunał niezgody, 10 najbogatszych polskich rodzeństw i co się udało Morawieckiemu. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

Trybunał niezgody, 10 najbogatszych polskich rodzeństw i co się udało Morawieckiemu. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

23 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.