-
Prokuratura otrzymała zawiadomienie w sprawie wykorzystywania nagrań z udziałem Krzysztofa Kononowicza na kanałach internetowych, dotyczące czerpania z nich korzyści i poniżania osoby.
-
Zgłoszenie powiązano z nowymi przepisami przeciwko patostreamingowi, wdrożonymi po debacie publicznej związanej z cyklem Polsat News „Nie dla patocelebrytów”.
-
Postępowanie prokuratury obejmuje zarówno kwestie związane z nowymi regulacjami, jak i osobne śledztwo dotyczące podejrzenia znęcania się nad Kononowiczem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sprawa dotyczy działalności kanałów na YouTubie, w tym jednego, obecnie funkcjonującego jako „Krzysztof Kononowicz Archiwum Mleczny Człowiek”. Na kanale wciąż znajdują się setki nagrań, wśród których są materiały zawierające wulgarne i poniżające treści.
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył Łukasz Wójcik, białostoczanin, który od lat nagłaśniał sprawę wykorzystywania Kononowicza w internetowych materiałach. W jego ocenie popularność części publikowanych nagrań była budowana kosztem mężczyzny, który ze względu na swoją sytuację życiową i stan zdrowia wymagał pomocy innych osób.
RadioZet.pl przypomina, że właściciel kanału w publikowanych przez siebie oświadczeniach odpierał wcześniejsze oskarżenia o wykorzystywanie Kononowicza dla pieniędzy. Przekonywał, że on oraz jego współpracownicy pomagali mężczyźnie, a ich relacja miała charakter koleżeński.
Kanały z nagraniami Kononowicza pod lupą prokuratury. Jest zawiadomienie
Łukasz Wójcik w zawiadomieniu wskazuje, że proceder miał trwać od początku 2020 roku. Według przedstawionej przez niego wersji twórca kanału, działając w Białymstoku oraz za pośrednictwem internetu, publikował nagrania z udziałem Krzysztofa Kononowicza z zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej.
Materiały miały trafiać kolejno na kanały „Mleczny Człowiek”, „Mleczny Człowiek Archiwum” oraz „Mleczne Shoty”. Według zawiadomienia przedstawiano na nich Kononowicza w sytuacjach, w których miał być poniżany, ośmieszany i obrażany.
Wśród wskazywanych treści znalazły się m.in. wulgarne i znieważające wypowiedzi, szyderstwa dotyczące stanu zdrowia Kononowicza, a także odczytywane w jego obecności obraźliwe komentarze na jego temat.
Krzysztof Kononowicz zmarł w 2025 r.
Nowe prawo o patostreamingu. Cykl Polsat News: „Nie dla patocelebrytów”
Zawiadomienie zostało złożone w oparciu o nowe przepisy uchwalone przez Sejm w czerwcu 2026 roku w ramach tzw. ustawy antypatostreamingowej. Nowelizacja Kodeksu karnego wprowadziła odpowiedzialność karną za rozpowszechnianie określonych treści w internecie.
Obowiązujące przepisy przewidują do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w internecie treści przedstawiających popełnienie przestępstwa, godzących w dobra osobiste, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby – nawet jeśli odbywa się ono za jej zgodą.
Surowsze sankcje przewidziano w przypadku materiałów przedstawiających osobę poniżej 18. roku życia. W takiej sytuacji kara może wynieść od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Nowe regulacje oznaczają, że patostreaming ma być ścigany na zasadach przewidzianych dla innych przestępstw popełnianych w internecie. Zgłoszenia dotyczące nielegalnych materiałów mogą składać zarówno osoby prywatne, jak i instytucje czy organizacje.
Do prac nad zmianami w prawie przyczyniła się m.in. debata wywołana cyklem Polsat News „Nie dla patocelebrytów”. Jesienią 2024 roku materiały stacji zwracały uwagę na skalę patostreamingu oraz jego konsekwencje.
Nagrania z Krzysztofem Kononowiczem. Prokuratura bada sprawę
RadioZet.pl wskazuje, że zawiadomienie dotyczące patostreamingu jest odrębną sprawą od śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Białystok-Południe. Postępowanie dotyczące podejrzenia znęcania się nad Krzysztofem Kononowiczem wszczęto po pojawieniu się w internecie nagrań, które mogły wskazywać, że mężczyzna padał ofiarą niewłaściwego traktowania.
Śledztwo obejmuje okres od grudnia 2022 roku do marca 2025 roku. Jak informowała w ubiegłym roku prokuratura, przesłuchano część osób, które zawiadomiły o możliwości popełnienia przestępstwa.
Prokurator Adam Baranowski, cytowany przez Polskie Radio Białystok, zaznaczał wówczas, że śledztwo nie jest ograniczone wyłącznie do osób wskazywanych w zawiadomieniach.
– Nie ograniczamy przedmiotu postępowania tylko do nich, będzie szeroko zakrojone postępowanie i nie wykluczam, że może dojść do rozszerzenia tego kręgu podmiotów, które ewentualnie mogłyby być brane pod uwagę jako sprawcy tego czynu – mówił.
Prokurator podkreślał również, że sprawa jest skomplikowana i wymaga przeprowadzenia wielu czynności dowodowych.
-
„Jaszczur” ponownie skazany. Sąd apelacyjny złagodził karę
-
Radosław P. z zarzutami, w tle afera Zondacrypto. Minister Żurek potwierdza













