Donald Tusk podczas sejmowego wystąpienia odniósł się do zeznań dotyczących afery Zondacrypto. Premier przekazał, że z ujawnionych materiałów śledztwa ma wynikać, iż Przemysław Kral, szef upadłej giełdy kryptowalutowej, miał umówić się na zapłatę 2 mln zł w zamian za pomoc w rozwiązaniu jego problemów z prawem.
Premier zwrócił uwagę również na inny element zeznań dotyczący przyszłości prawnej szefa Zondacrypto. Według przytoczonej relacji niepubliczna osoba miała obiecywać Kralowi możliwość uzyskania ułaskawienia w przypadku skazania.
– A najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. To było za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w USA – cytował premier. Tusk zaznaczył, że osoba określona w zeznaniach jako „X” nie jest publicznie znana. Jej nazwiska nie ujawnił, tłumacząc to dobrem prowadzonego śledztwa.
Nawrocki odpowiedział Tuskowi. „Myślałem, że tę lekcję mamy już za sobą”
To właśnie na ten fragment wypowiedzi zareagował w mediach społecznościowych prezydent Karol Nawrocki.
„Panie Premierze, myślałem, że tę lekcję mamy już za sobą. Ale powtórzę: jeżeli Pan X albo nawet Pan Y – postacie znane – zaproponują Panu lub komuś z Pana otoczenia ułaskawienie, to proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury” – zwrócił się do premiera prezydent. Nawrocki dodał, że „to tak nie działa”.
Wkrótce więcej informacji…













