Marka Pasibus istnieje od 2013 roku, ale sami jej twórcy przekonują, że jest już „kultowa” (tak można przeczytać w większości komunikatów prasowych). Na pewno nie można jej odmówić rozpoznawalności: obecnie prowadzi 27 lokali, przede wszystkim we Wrocławiu (w stolicy Dolnego Śląska działa ich 10), ale takżem.in. w Warszawie, Łodzi, Gdańsku, Katowicach, Olsztynie i Poznaniu.
Wszystko zaczęło się od foodtrucka, w którym serwowano burgery. Następnie pojawiły się dwa kolejne pojazdy, m.in. do obsługi imprez masowych. Marka złapała wiatr w żagle, gdy stała się częścią dwóch firm należących do Agory: Heliosa oraz Step Inside. Nie był to pierwszy raz, gdy Agora – która dawno już przestała koncentrować się wyłącznie na wydawaniu „Gazety Wyborczej” – zainteresowała się rynkiem restauracyjnym. Jesienią 2018 roku należąca do Heliosa spółka Foodio Concepts uruchomiła kilka pierwszych lokali Papa Diego z kuchnią meksykańską. Spółka inwestowała także w Van Dog – markę, która oferuje różnego rodzaju hot-dogi.
Helios prowadzi rozmowy o sprzedaży udziałów właściciela Pasibusa
Przygoda spod znaku Pasibusa dobiega jednak końca: Helios rozpoczął negocjacje dotyczące sprzedaży posiadanych udziałów spółki Step Inside, właściciela sieci gastronomicznej Pasibus. Spółka kojarząca się przede wszystkim z siecią kin jest w posiadaniu 83 proc. udziałów Step Inside.
„Rozpoczęcie opisanych powyżej negocjacji nie oznacza, że dane negocjacje zakończą się ustaleniem ostatecznych warunków zbycia udziałów w Step Inside” – napisano w komunikacie giełdowym Agory.
Spółka Step Inside w ub.r. przy 43,73 mln przychodów zanotowała 670 tys. zł straty netto. Na koniec ub.r. miał 23,2 mln zł aktywów trwałych i 4,65 mln zł obrotowych, a jej zobowiązania wynosiły 37,86 mln zł (z czego 14,76 mln zł do spłaty w br.).














