-
Hillary Clinton zarzuciła administracji Donalda Trumpa celowe opóźnianie publikacji akt dotyczących Jeffreya Epsteina.
-
Clintonowie zgodzili się złożyć zeznania przed komisją Kongresu w sprawie powiązań z Epsteinem.
-
Hillary Clinton stwierdziła, że wraz z mężem są wykorzystywani do odwracania uwagi od Donalda Trumpa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Hillary Clinton zarzuciła administracji prezydenta Donalda Trumpa, że próbuje tuszować sposób, w jaki władze obchodzą się z dokumentami dotyczącymi przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina.
Podczas rozmowy z BBC w Berlinie, gdzie brała udział w dorocznym World Forum, była sekretarz stanu USA zaapelowała o pełne ujawnienie akt. – Niech opublikują te akta. Celowo to przeciągają – podkreśliła.
Biały Dom z kolei przekonuje, że poprzez publikację dokumentów administracja zrobiła „więcej dla ofiar niż demokraci kiedykolwiek wcześniej”.
Akta Epsteina. Clintonowie złożą zeznania przed Kongresem
W styczniu Clintonowie zgodzili się złożyć zeznania przed komisją Kongresu w sprawie swoich powiązań z Jeffreyem Epsteinem.
Presja ze strony republikańskich kongresmenów wobec byłej pary prezydenckiej przyniosła efekt. Po ogłoszeniu decyzji przez Clintonów zaplanowane wcześniej głosowanie nad uznaniem ich za winnych obrazy Kongresu zostało odłożone – zauważa BBC.
Przewodniczący komisji Izby Reprezentantów James Comer oskarżył Clintonów o celowe przeciąganie sprawy, twierdząc, że „ustąpili” dopiero w obliczu zapowiadanego głosowania.
Hillary Clinton złoży zeznania przed Kongresem 26 lutego, a Bill Clinton – dzień później, 27 lutego. Będzie to pierwsze przesłuchanie byłego prezydenta przed komisją Kongresu od 1983 roku, gdy zeznawał Gerald Ford.
Clinton ponownie zaapelowała, by przesłuchanie miało charakter jawny. – Stawimy się, ale uważamy, że lepiej byłoby zrobić to publicznie – powiedziała BBC.
– Chcę tylko, żeby było fair. Chcę, by wszystkich traktowano tak samo. Nie mamy nic do ukrycia. Wielokrotnie wzywaliśmy do pełnego ujawnienia akt. Uważamy, że światło dzienne jest najlepszym środkiem dezynfekującym – podkreśliła była kandydatka na prezydenta.
Zapytana również, czy Andrzej Mountbatten-Windsor, były książę Yorku, powinien stanąć przed komisją Kongresu USA, Hillary Clinton stwierdziła: – Uważam, że każdy, kto zostanie wezwany, powinien zeznawać.
Hillary Clinton wskazuje na Donalda Trumpa
Hillary Clinton oceniła, że ona i jej mąż są wykorzystywani do odwracania uwagi od Donalda Trumpa.
– Spójrzcie na ten „błyszczący obiekt” – mówiła, udając przedstawicieli administracji Trumpa. – Zamiast meritum pojawiają się Clintonowie, nawet Hillary Clinton, która nigdy nie poznała tego człowieka.
Przyznała jednocześnie, że „kilka razy” spotkała byłą partnerkę i współpracownicę Epsteina, Ghislaine Maxwell.
Bill Clinton, którego nazwisko pojawia się w aktach, był znajomym Epsteina, jednak – jak podkreśla – zerwał z nim kontakt 20 lat temu.
Clintonowie nie zostali oskarżeni przez ofiary Epsteina. Oboje zaprzeczają, by w tamtym czasie wiedzieli o jego przestępczej działalności.
-
Akta Epsteina przekazane Kongresowi USA. Ponad 300 znanych nazwisk
-
Sprawa Epsteina. Przesłuchano prokurator generalną USA, padły wyzwiska


