Amerykańskie służby imigracyjne ICE prowadzą obecnie 148 „otwartych spraw” dotyczących niewłaściwego postępowania własnych funkcjonariuszy i potencjalnych przestępstw — wynika z dokumentów, do których dotarł „Newsweek”. Chodzi m.in. o przemoc domową, przekupstwa i przemyt narkotyków. Wszystkie te przestępstwa miały miejsce w ciągu ostatnich trzech lat.

Dokumenty wewnętrzne ICE, które przejrzał „Newsweek”, dotyczą lat budżetowych: 2023, 2024 i 2025. Wśród zarzutów: napaści na tle seksualnym, przekupstwa, przemyt narkotyków, przemoc domowa, prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz niewłaściwe korzystanie z rządowych komputerów. Sprawy obejmują okresy prezydentury zarówno Joego Bidena, jak i Donalda Trumpa. Ponieważ ICE zestawia według trwającego od października do września roku budżetowego, a nie dat konkretnych zdarzeń, nie można oddzielić spraw rozpoczętych w ostatnich miesiącach prezydentury Bidena od tych wszczętych już na początku kadencji Trumpa.

Z dokumentów wynika również, że w ciągu ostatnich trzech lat zgłoszono 10 przypadków użycia służbowej broni, które wymagały obligatoryjnego raportowania.

„Newsweek” wystąpił o udostępnienie ogólnokrajowych danych na temat agentów ICE objętych śledztwami dotyczącymi podejrzeń o przestępstwa lub niewłaściwe postępowanie, powołując się na ustawę o wolności informacji (FOIA). W odpowiedzi ICE przekazało wykaz określany jako „sprawy otwarte”, a wśród nich 18 odnotowanych w 2023 r., 69 w 2024 r. oraz 61 w 2025 r. Okres ten obejmuje początek gwałtownego wzrostu zatrudnienia funkcjonariuszy ICE. Jak poinformował w styczniu Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), liczba oficerów i agentów ICE w niespełna rok wzrosła z ok. 10000 do 22000.

John Sandweg, dyrektor ICE za prezydentury Baracka Obamy, mówi „Newsweekowi”, że liczba spraw niekoniecznie oznacza wzrost liczby przypadków niewłaściwego postępowania, ale prowadzi do nowych pytań o to, czy śledztwa są prowadzone i rozstrzygane w odpowiednim tempie.

— Zaskakuje mnie liczba otwartych dochodzeń — zwraca uwagę Sandweg, który kierował agencją od sierpnia 2013 r. do lutego 2014 r. — Nie przypisywałbym tego automatycznie wzrostowi liczby przypadków domniemanego nadużycia. To raczej rodzi pytania o to, czy agencja skutecznie prowadzi i kończy te sprawy.

Zarzuty dotyczące pracowników ICE są zazwyczaj rozpatrywane przez Biuro Odpowiedzialności Zawodowej (Office of Professional Responsibility), które bada przypadki naruszeń zasad i polityki agencji.

— Biuro Odpowiedzialności Zawodowej ICE skrupulatnie przestrzega przepisów dotyczących weryfikacji personelu, w tym wytycznych związanych z bezpieczeństwem narodowym, i bierze pod uwagę wszystkie dostępne informacje dotyczące każdego kandydata — przekonuje „Newsweek” rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). — Bardzo poważnie podchodzimy do wszelkich zarzutów dotyczących niewłaściwego postępowania i cenimy zaufanie społeczne. Nieustannie pracujemy nad tym, by przestrzegać prawa i być odpowiedzialnymi za własne działania.

Ok. 30 proc. wpisów, czyli 44 sprawy, sklasyfikowano według wewnętrznych kodów ICE jako dotyczące przestępstw lub spraw karnych niebędących przestępstwami federalnymi. Pozostałe 104 sprawy dotyczą niewłaściwego postępowania niebędącego przestępstwem, spraw administracyjnych lub odnotowanych informacji.

W dokumentach odnotowano również 10 zarzutów związanych z celowym użyciem broni służbowej. Pięć z tych przypadków zaklasyfikowano jako incydenty skutkujące śmiercią lub poważnymi obrażeniami, trzy jako celowe oddanie strzału bez szkody lub obrażeń, jeden jako celowy strzał powodujący uszkodzenie mienia i jeden jako celowe użycie broni powodujące drobne obrażenia.

Wśród zarzutów znalazło się także 10 spraw dotyczących prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków, sześć przypadków niewłaściwego użycia rządowych pojazdów, pięć spraw związanych z przekupstwem, dwa śledztwa dotyczące napaści seksualnej na osoby dorosłe, dwa śledztwa dotyczące przemytu narkotyków oraz trzy dotyczące przemocy domowej. W dokumentach pojawiły się także dwa przypadki określone jako molestowanie seksualne.

Największą kategorię stanowią zarzuty niewłaściwego użyciea rządowych komputerów, poczty elektronicznej lub systemów telefonicznych — to 15 spraw. Odnotowano 12 przypadków konfliktu interesów wynikających z nadużycia stanowiska oraz 12 spraw dotyczących wrogiego środowiska pracy.

Dokumenty nie zawierają nazwisk agentów ani nie wskazują na to, czy zarzuty zostały potwierdzone lub zakończyły się sankcjami dyscyplinarnymi. Sandweg podkreśla, że zarzuty dotyczące nadużycia stanowiska, majątku publicznego czy mobbingu są historycznie powszechne w dużych służbach mundurowych.

— To dość typowe sprawy — zaznacza. — Historia pokazuje, że gdy takie agencje szybko rozbudowują swoje szeregi, a główny nacisk kładzie się nie na jakość kadr, lecz na szybkie zwiększenie liczby agentów, liczba zarzutów o nadużycia gwałtownie rośnie.

Na podstawie dostępu do informacji publicznej informacje „Newsweek” uzyskał ok. 19 miesięcy po złożeniu wniosku. Dane rzucają nowe światło na wewnętrzny system śledczy ICE. „Newsweek” zwrócił się do DHS i ICE z pytaniami m.in. o to, ile zarzutów zostało potwierdzonych, ile doprowadziło do kary dyscyplinarnej lub postępowania karnego, ile spraw pozostaje otwartych i jakie czynniki mogły wpłynąć na wzrost liczby spraw. Agencja odmówiła jednak udzielenia bezpośredniej odpowiedzi na te pytania.

ICE znajduje się na pierwszej linii polityki masowych deportacji przeprowadzanych przez Donalda Trumpa, co przełożyło się na wzrost działań operacyjnych w całym kraju. Jak podaje NBC News, agencja w samym sierpniu zatrzymała blisko 50000 osób. Działania te przyciągnęły uwagę polityków i organizacji kontrolnych, które coraz częściej wskazują na przypadki nadużycia siły, profilowania rasowego czy braku rozliczalności w strukturach agencji, która prowadzi obecnie zatrzymania, aresztowania i deportacje na szeroką skalę.

Seria głośnych strzelanin z udziałem funkcjonariuszy ds. imigracyjnych — w tym śmierć Renee Nicole Good i Alexa Prettiego w Minneapolis, Rubena Raya Martineza w South Padre Island, Lorenza Salgado Araujo w Houston oraz Johana Sebastiána Durána Guerrero w stanie Maine — wzmogła apele polityków i organizacji strażniczych o większą przejrzystość w zakresie stosowania siły oraz nadzoru wewnętrznego.

— Jestem poważnie zaniepokojony tym, że liczba zarzutów o przestępstwa i niewłaściwe zachowanie agentów ICE rośnie. Profesjonalizm naszych służb mundurowych powinien być najwyższym priorytetem dla rządu federalnego i dla Kongresu — mówi „Newsweekowi” Bennie Thompson, demokrata i czołowy członek komisji ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Izby Reprezentantów. — Niestety, mamy Kongres zdominowany przez republikanów, który nie zamierza prowadzić rzetelnego nadzoru nad ICE, oraz administrację, która nie chce ścigać ani nawet upominać agentów, kiedy popełniają przestępstwo lub zabijają podczas pełnienia służby.

— Najbardziej niepokojący jest całkowity brak dyscypliny wobec nadmiernego użycia siły przez ICE podczas brutalnych działań deportacyjnych administracji Trumpa — uważa z kolei inny członek tej samej komisji Seth Magaziner, demokrata z Rhode Island. — Widzieliśmy niezliczone nagrania, na których agenci ICE atakują pokojowych demonstrantów, bez potrzeby strzelają i zabijają ludzi na ulicach oraz dopuszczają się innych czynów, za które w każdej innej służbie natychmiast spotkałaby ich kara. Tymczasem administracja Trumpa brakiem reakcji dyscyplinarnej wyraźnie daje do zrozumienia, że agenci ICE nie ponoszą konsekwencji niezależnie od tego, jak brutalne i lekkomyślne są ich działania.

Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version