Już 31 października polscy melomani będą mogli powiększyć swoją kolekcję o wyjątkowe wydawnictwo muzyczne: nowatorskie nagranie III Symfonii Henryka Mikołaja Góreckiego („Symfonii pieśni żałosnych”) w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Narodowej pod batutą Maestro Krzysztofa Urbańskiego. Płyta będzie miała uroczystą premierę podczas koncertów 30 i 31 października w Filharmonii Narodowej, na które bilety są już dawno wyprzedane. Skąd takie zainteresowanie muzyką polskiego kompozytora?

„Symfonia pieśni żałosnych” to jedno z najsłynniejszych dzieł Góreckiego i kanon muzyki polskiej XX wieku. We wszystkich częściach symfonii słyszymy teksty poruszające tematykę macierzyństwa i rozłąki. Bezpośrednią inspiracją były dla kompozytora słowa wyryte przez młodziutką Helenę Błażusiak na ścianie celi, w której w 1944 r. w Zakopanem więziło ją gestapo: Mamo, nie płacz, nie. Niebios Przeczysta Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie. Zdrowaś Mario. Data premiery płyty nie jest przypadkowa: początek listopada to czas zadumy, moment na zatrzymanie się i refleksję, a muzyka Góreckiego doskonale oddaje towarzyszące nam w tym okresie emocje.

Za każdym razem, gdy stoję przed orkiestrą i wraz z solistami wykonujemy Trzecią Góreckiego, odnoszę wrażenie, że otwieramy przestrzeń – mówi Krzysztof Urbański. – Jakby muzyka tylko rozchyliła zasłonę i pozwoliła nam uczestniczyć w czymś większym, czymś mistycznym.

Górecki 3 to pierwsze wspólne nagranie Dyrektora Artystycznego Filharmonii Narodowej Krzysztofa Urbańskiego z Orkiestrą Filharmonii Narodowej. O wyjątkowości tego projektu stanowi nie tylko eksperymentalne ustawienie orkiestry i mikrofonów, które poszczególnym fragmentom nadaje unikalnej wielowymiarowości, ale przede wszystkim nowatorski pomysł Krzysztofa Urbańskiego – powierza on partię solową nie – jak dotychczas w tradycyjnych wykonaniach tego dzieła – jednej sopranistce, ale do pełnego emocji wykonania zaprosił troje solistów. Pomysł, by to wyjątkowe dzieło odkryć na nowo i nadać mu nieznane dotąd oblicze zrodził się w głowie Maestro Urbańskiego już wiele lat temu, a sam proces poszukiwania odpowiednich wokalistów do nagrania trwał ponad dwa lata. W osobistym wstępie zawartym w książeczce płyty Krzysztof Urbański uzasadnia:

Trzy pieśni. Trzy kobiety. Trzy głosy. Różni je czas, różni miejsce, lecz łączy jedno – bezkresny, nieprzemijający ból po utracie ukochanej osoby. By podkreślić autentyczność każdej z tych historii zdecydowałem się na niekonwencjonalny krok: zamiast jednej sopranistki zaprosiłem do udziału troje różnych śpiewaków. Udało mi się znaleźć wspaniałe głosy, wybitnych artystów, których interpretacje – z inną barwą, ekspresją i światłem – oddają intymny charakter każdej z trzech tragedii. Ich obecność sprawia, że każda część tej symfonii brzmi jak osobny, ludzki głos – głęboki i szczery.

I tak w partiach solowych usłyszymy troje wybitnych solistów: kontratenora Michała Sławeckiego oraz sopranistki: Edytę Krzemień i Annę Federowicz, artystki znane szerokiej publiczności również jako wokalistki i aktorki musicalowe najważniejszych polskich teatrów muzycznych, takich jak warszawska Roma, teatry muzyczne w Poznaniu, Gdyni czy Łodzi.

Nagrania dokonano w czerwcu tego roku w Sali Koncertowej Filharmonii Narodowej w Warszawie. Wydawnictwo ukaże się w wersji kolekcjonerskiej – LP i CD, w opakowaniu imitującym płótno malarskie, oraz w wersji standardowej – samo CD. W projekcie okładki znalazł się obraz Dominiki Suszczyńskiej-Mateli pt. „3″. Płyta będzie dostępna od 31 października w prestiżowych salonach muzycznych w całej Polsce oraz w Filharmonii Narodowej podczas koncertów. Światowa premiera zaplanowana została na 21 listopada 2025 – w tym dniu album zadebiutuje także w serwisach streamingowych.

Nagranie powstało we współpracy z firmą CD Accord, a reżyserował je zespół wybitnych specjalistów: laureaci nagrody Grammy – Andrzej Sasin i Aleksandra Nagórko – oraz Antoni Grzymała.

Krzysztof Urbański zaprasza do przeżywania III symfonii Góreckiego tymi słowami: Proszę Was, żebyście nie próbowali analizować, nie starali się zrozumieć. Pozwólcie muzyce po prostu przez siebie przepłynąć. Niech będzie to chwila zadumy, której nic nie rozprasza. Nie słuchajcie. Odczuwajcie.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version