W piątek 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Prezydent Ukrainy podpadł tym, że zgodził się na nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
Awantura o ordery. Hołownia komentuje
Nawrocki zastrzegał przy tym, że jego decyzja nie jest wymierzona w naród ukraiński i nie oznacza zmiany „strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Zapewniał, że Polska nadal wspiera Ukrainę w walce z Rosją. W reakcji na ten krok prezydent Ukrainy poinformował, że odeśle order do naszego kraju. Na podobne decyzje zdecydowali się inni ukraińscy politycy, posiadający to samo odznaczenie.
Był marszałek Sejmu Szymon Hołownia zwracał uwagę na realne konsekwencje posunięcia Nawrockiego. Stwierdzał, że odebranie orderu Zełenskiemu najbardziej ucieszy Niemców, którzy w jego mniemaniu „przejmą jeszcze więcej kontraktów na odbudowę Ukrainy”.
„Przekonamy się pewnie wkrótce, czy prezydentowi Zełenskiemu, który miał przyjechać do Gdańska – nagle nic nie wypadnie” – zapowiadał Hołownia we wpisie na X. Chodzi o zaplanowaną na 25-26 czerwca konferencję, dotyczącą odbudowy Ukrainy. Zapowiadano przybycie na to wydarzenie 2 tys. uczestników z 40 krajów.
W przeddzień konferencji ma też odbyć się symboliczna wspólna Sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy. „Nastroje wśród biznesu i parlamentarzystów (konferencji towarzyszy szczyt parlamentarny) – na pewno będą sprzyjały planowaniu współpracy wspólnemu patrzeniu w przyszłość” – podkreślał Hołownia.
Ambasador Niemiec odpowiedział Hołowni
Słowa polskiego polityka szybko doczekały się komentarza ze strony niemieckiej. Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger zwrócił uwagę na niewłaściwą optykę. „Nie, panie Hołownia, nie jesteśmy zadowoleni. Potrzebujemy jedności we wsparciu Ukrainy” – pisał w mediach społecznościowych.













