O decyzji Karola Nawrockiego pisaliśmy już kilka dni temu na łamach WPROST. Głowa państwa miała ułaskawić Piotra „Starucha” Staruchowicza, lidera kibiców piłkarskiej Legii Warszawa. W 2025 roku „Staruch” miał złamać regulamin imprezy masowej podczas wyjazdowego meczu stołecznego klubu w Lublinie.
W wyniku tego zdarzenia Staruchowicz otrzymał od sądu dwuletni zakaz stadionowy, o czym poinformował sam zainteresowany.
Karol Nawrocki ułaskawił „Starucha”. Lider kibicowskiej Legii przerwał milczenie
„Staruch” wyjaśniał, że został ukarany za przewinienie, które tak naprawdę takowym nie było. Dokładnie za „za stanie na płocie i prowadzenie dopingu”. Jak twierdził, stało się to mimo że miał przy sobie akredytację i mógł się tam znajdować.
Co więcej, Staruchowicz zadzwonił nawet do Kanału Zero, kiedy gościem Krzysztofa Stanowskiego był właśnie Nawrocki. Prezydent Polski jest zresztą kojarzony ze światkiem kibicowskim, ze względu na swoją przeszłość i obecność w gronie kibiców Lechii Gdańsk.
Staruchowicz po kilku dniach ciszy postanowił zabrać głos ws. zamieszania wokół ułaskawienia od prezydenta Nawrockiego.
– Kochani. Niedawno pisałem znajomym, że wrócę, zanim Mileta strzeli bramkę i chyba nie pomyliłem się. Wiecie, co było najgorsze w tym zakazie? Nie, nie to, że musiałem oglądać jesienne popisy Legii w telewizji, co pomogło mi na nowo docenić stanie na meczach plecami do murawy. Najgorsze było to, że nie mogłem być na trybunach z Wami. Z każdym z Was. Ale jeśli jest jedna rzecz, dla której warto było znowu przez to przejść, to możliwość usłyszenia tego kwiku oburzonych polityków, redaktorów, milicjantów i „ekspertów” niemających nawet pojęcia, o czym mówią:) Ten jazgot, utwierdza mnie jedynie w słuszności tego, co razem robimy. Najbardziej szkoda mi tylko typa, który w szczytnym celu przepłynął wpław Bałtyk, ale dla tych wszystkich wcześniej wymienionych świń, ważniejsze było bicie piany, że mogę wrócić na stadion. Dziękuję każdemu z Was za wszystko, Legioniści. Widzimy się w Kielcach, a potem od meczu ze Śląskiem na Żylecie (tak, dopiero od tego meczu). Psy szczekają, karawana jedzie dalej!:) – czytamy na profilu Nieznani Sprawcy w mediach społecznościowych.
W krajowych mediach rzeczywiście zawrzało wokół sytuacji związanej z liderem kibicowskiej Legii a decyzją ze strony prezydenta Polski. Prawo łaski wykorzystane w tym przypadku dotyczyło konkretnie darowania środka karnego zakazu wstępu na imprezę masową oraz zarządzenie zatarcia skazania dla Staruchowicza.
A jak czytamy, samego „Starucha” już niedługo ponownie będzie można zobaczyć na meczach Legii Warszawa.














