Gdyby szukać jednego z najbardziej znanych siatkarzy ostatnich dwóch dekad, w kontekście globalnym, wskazanie na Bartosza Kurka nie byłoby błędem. To zawodnik, który w swojej karierze osiągnął już niemal wszystko. Choć atakujący jest z rocznika 1988, nadal ma w sobie sporo energii, żeby stawiać czoła kolejnym sportowym wyzwaniom.
Przyszłość Bartosza Kurka? Legenda otwarcie o reprezentacji Polski
W minionym sezonie Kurek występował w lidze japońskiej. Czy tak będzie nadal? Niestety, z perspektywy polskich kibiców – zapewne liczących na obecność zawodnika w PlusLidze – zasłużony reprezentant kraju zostaje w Azji.
– Wracam do Tokio w przyszłym sezonie. Spróbujemy ten klub podciągnąć gdzieś wyżej, niż jest w tym momencie. Taki mam cel […] To jest moje marzenie, nie będę tego ukrywał. Ale żeby to marzenie się spełniło, to naprawdę musi się wydarzyć dużo rzeczy. Muszę być zdrowy, muszę grać na odpowiednim poziomie. Trener musi widzieć mnie w swoim składzie, a na końcu muszę dostać przepustkę w domu. Powtarzam, szefem tam jest Ania – przyznał Kurek w programie „Dzień Dobry TVN”.
Dodajmy, że atakującego zabrakło wśród powołanych przez Nikolę Grbicia na sezon 2026. Decyzja ta zapadła po rozmowie selekcjonera z… byłym kapitanem. Kurek nie zamknął jednak drzwi na przyszłe, również reprezentacyjne, wyzwania.
Nikola Grbić gwarantem medali kadry Polski? Statystyka nie kłamie!
Serbski trener pracuje w reprezentacji Polski od początku 2022 roku. W przypadku Grbicia można śmiało przyznać, że czego nie dotknie się szkoleniowiec, zamienia w medal. Statystyka wskazuje jednoznacznie – w każdej z najważniejszych imprez (tj. igrzyska olimpijskie, mistrzostwa świata i Europy, Liga Narodów) Polacy pod batutą obecnego selekcjonera, stawali na podium.
Poczynając od rzeczonego 2022 rok: srebro MŚ i brąz VNL. Następnie rok 2023, zdecydowanie najbardziej udany dla Polaków – dwa złota, ME i Ligi Narodów. W 2024 roku za to brąz VNL i srebro w turnieju olimpijskim. Poprzedni sezon? Złoto VNL i brązowe medale MŚ.
Trudno się zatem dziwić, że Polacy są liderem rankingu światowego FIVB. Tę pozycję Polska piastuje zresztą, z małymi przerwami, od wielu lat. Pierwsza dłuższa dominacja w tym zestawieniu po biało-czerwonej stronie trwała od czerwca 2022 roku. Po lekkich perturbacjach w 2025 roku, kiedy na moment Polacy spadli na pozycję wicelidera, wszystko wróciło jednak „do normy” w lipcu ubiegłego roku.
Nie jest zatem niespodzianką, że niezależnie od składu osobowego reprezentacji Polski, ta jest wskazywana w każdym możliwym miejscu, jako jeden z faworytów do gry o najcenniejsze laury. To nie tylko zasługa trenera Grbicia, ale z pewnością konsekwentnie budowana pozycja, właściwie od momentu wicemistrzostwa świata z… 2006 roku.













