-
Prokuratura Europejska wspólnie z polską policją zatrzymały sześć osób należących do organizacji religijnej, podejrzanych o nielegalny handel żywnością dla potrzebujących finansowaną z UE.
-
Zatrzymani mieli sprzedawać część produktów spożywczych przeznaczonych dla osób ubogich, bezdomnych i uchodźców do sklepów w Polsce i za granicą, fałszując dokumenty i podpisy odbiorców.
-
Wobec podejrzanych zastosowano areszt tymczasowy oraz zabezpieczono majątek o wartości setek tysięcy euro.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Po raz pierwszy od przystąpienia Polski do Prokuratury Europejskiej (EPPO) postawiono zarzuty w śledztwie w tym państwie – poinformowała EPPO we wtorek. Pierwsi podejrzani – członkowie organizacji religijnej – mieli sprzedać żywność dla potrzebujących, sfinansowaną ze środków UE.
Katowice. Zatrzymano sześć osób. Należeli do organizacji religijnej
Biuro prasowe śląskiej policji powiadomiło, że policja wraz z Prokuraturą Europejską rozbiły zorganizowaną grupę przestępczą, która handlowała żywnością przeznaczoną dla potrzebujących i finansowaną w ramach unijnego programu pomocowego.
Prokuratura Europejska, która zajmuje się ściganiem przestępstw na szkodę interesów finansowych Unii, przekazała z kolei, że jest to pierwszy przypadek od momentu rozpoczęcia jej działalności w Polsce, w którym polscy prokuratorzy, delegowani do tego organu, postawili zarzuty podejrzanym.
Polska przystąpiła do Prokuratury Europejskiej w styczniu 2025 roku. Na naszym terytorium działają dwa biura: w Warszawie i Katowicach.
Postępowanie dotyczące członków organizacji religijnej, podejrzewanych o oszustwa, zostało wszczęte przez polskie organy ścigania w kwietniu. Biuro Prokuratury Europejskiej w Katowicach przejęło sprawę pod koniec maja.
Na polecenie biura w Katowicach przeprowadzono ponad 30 przeszukań – w domach, biurach i magazynach należących do podejrzanych oraz na terenie parafii zarządzanej przez głównego podejrzanego, a także w miejscach, gdzie nielegalnie sprzedawano żywność przeznaczoną dla uchodźców i potrzebujących.
Katowice. Nielegalna sprzedaż żywności dla potrzebujących
Program prowadzony przez organizację religijną objętą dochodzeniem był finansowany ze środków unijnych. Organizacja ta otrzymała 2,5 ton żywności o wartości ponad 3,7 mln euro (15,8 mln zł), przeznaczonej dla osób dotkniętych ubóstwem i wykluczeniem społecznym, w tym uchodźców i osób w kryzysie bezdomności. Dodatkowo, z europejskich pieniędzy finansowane było magazynowanie i transport pomocy. Organizacja religijna otrzymała w tym celu 500 tys. euro (2,2 mln zł).
Zamiast przekazywać ją potrzebującym, organizacja ta sprzedawała część otrzymanej żywności do punktów handlu detalicznego w Polsce i za granicą.
Z komunikatu EPPO wynika, że podejrzani mogli też wykorzystywać fakt, iż uchodźcy i osoby bezdomne mogły być objęte pomocą żywnościową bez pośrednictwa Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, co stanowi standardową procedurę w przypadku innych grup beneficjentów.
„Ułatwiało to wyłudzanie środków od polskiej agencji płatniczej. W tym celu fałszowano podpisy rzekomych odbiorców oraz sporządzano fikcyjne dokumenty, potwierdzające przekazanie im żywności, której faktycznie nie otrzymali” – czytamy.
Prokuratura Krajowa. Trwa śledztwo na wielką skalę
Śledztwo, prowadzone przez Prokuraturę Krajową, prowadzone było przy wsparciu Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Funkcjonariusze z jednostek w Bydgoszczy, Gdańsku, Łodzi, Kielcach, Olsztynie, Poznaniu, Radomiu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu przeprowadzili również 34 przeszukania w domach, biurach i magazynach żywnościowych podejrzanych, a także w lokalu parafii, pod którą administrował główny podejrzany, oraz w miejscach, gdzie nielegalnie sprzedawano żywność z programu.
Podejrzanym – czterem mężczyznom i dwóm kobietom – postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa oraz fałszowania dokumentów. Jak głosi wydany we wtorek komunikat EPPO, decyzją Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach z czwartku wobec podejrzanych zastosowano areszt tymczasowy.
Prokuratura Europejska dokonała także w poniedziałek zabezpieczenia majątkowego – zajęto nieruchomości należące do podejrzanych o łącznej wartości około 350 tys. euro (1,5 mln zł) oraz udziały w prywatnej spółce o wartości blisko 120 tys. euro (500 tys. zł).
- Sześciolatek zachorował na błonicę. Rodzice z zarzutami
- Co z anomaliami wyborczymi? Adam Bodnar komentuje















