-
Rzecznik polskiego MSZ potwierdził otrzymanie od Białorusi informacji o potencjalnym zamachu terrorystycznym, ale odmówił ujawnienia szczegółów oraz komentowania działań podejmowanych w Polsce.
-
Białoruska agencja BelTA wielokrotnie pytała polskie MSZ o szczegóły sprawy, jednak nie udzielono publicznie żadnych informacji na temat podejmowanych środków bezpieczeństwa.
-
Według informacji opublikowanych przez białoruskie MSZ, osoba, która miała rzekomo przygotowywać zamach w Polsce, była wcześniej pozbawiona prawa pobytu i ochrony uzupełniającej przez polskie władze.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Białoruska państwowa agencja informacyjna BelTA zwróciła się do rzecznika polskiego MSZ Macieja Wewióra z prośbą o komentarz na temat informacji dotyczących potencjalnego zamachu terrorystycznego w Polsce, które Białoruś przekazała stronie polskiej w zeszłym tygodniu.
– Nie ogłaszamy przygotowań do działań dotyczących bezpieczeństwa Polski. Otrzymaliśmy te informacje, mogę to potwierdzić. Nie będziemy jednak publicznie omawiać, jakie środki bezpieczeństwa Polska podejmuje w takich sytuacjach – odpowiedział zdecydowanie przedstawiciel resortu dyplomacji.
Polska – Białoruś. Białoruska agencja z pytaniem do polskiego MSZ
Białoruscy dziennikarze kilkukrotnie pytali rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych o konkretne szczegóły tej sprawy. – Nie będę publicznie omawiał takich spraw. Liczę na państwa zrozumienie – powiedział w odpowiedzi na pytanie o dane osoby, która rzekomo miała przygotowywać zamach.
– Nie będę publicznie omawiał kwestii bezpieczeństwa z mediami. To nie jest miejsce do dyskusji na takie tematy, liczę na państwa zrozumienie – odpowiedział Wewiór zdecydowanie na kolejne pytanie.
Bardzo podobną odpowiedź przedstawiciele białoruskich mediów państwowych uzyskali, gdy zapytali o środki podejmowane w celu zapobieżenia zamachowi. – W sprawach bezpieczeństwa nie udzielamy informacji publicznie – cytuje odpowiedź Wewióra BelTA.
Białoruś „ostrzegła” Polskę. „Niewykluczone”
W czwartek na stronie białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych pojawiła się informacja na temat przygotowywania zamachu terrorystycznego na terenie naszego kraju. Ta miała trafić także bezpośrednio do polskich dyplomatów, w tym chargé d’affaires RP na Białorusi Krzysztofa Ożanny.
„Poinformowano, że osoba obecnie mieszkająca w Polsce, skazana na Białorusi na podstawie szeregu artykułów kodeksu karnego i niedawno pozbawiona przez polskie władze ochrony uzupełniającej i prawa pobytu, przygotowuje zamach terrorystyczny” – czytamy w publikacji.
Bezpośrednio po pojawieniu się tego oświadczenia sprawę skomentował serwis Centrum Europy. „Zazwyczaj na podstawie takich (artykułów – red.) skazuje się na Białorusi przeciwników reżimu. Niewykluczone więc, że celem podanej w ten sposób informacji dotyczącej domniemanego terrorysty jest skierowanie uwagi polskich służb na środowiska białoruskiej opozycji w Polsce” – podkreślono
Źródło: BelTA
-
Żołnierz oddał strzały przy granicy z Białorusią. Nowy ruch prokuratury
-
Białoruś „ostrzega” Polskę przed zamachem. Drugie dno komunikatu














