-
Negocjacje pomiędzy delegacjami Stanów Zjednoczonych i Iranu mają się prawdopodobnie rozpocząć w piątek w Islamabadzie, a zespołowi z Teheranu przewodniczyć ma Abbas Aragczi.
-
Szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział, że Iran ma szansę zawrzeć „dobrą umowę” ze Stanami Zjednoczonymi i podkreślił, że czas nie gra na korzyść Iranu.
-
Hegseth stwierdził, że blokada cieśniny Ormuz przez Stany Zjednoczone będzie trwać tak długo, jak to konieczne, oraz wezwał europejskie kraje do większego zaangażowania w odpowiedzialność za przepływ przez ten obszar.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Źródło agencji Reutera informuje, że w stolicy Pakistanu jest już amerykański zespół do spraw logistyki i bezpieczeństwa. W piątek wieczorem dołączyć ma do nich „niewielka” grupa reprezentująca Iran.
Jak przekonuje informator medium, negocjacje pomiędzy stronami „prawdopodobnie się odbędą„. Irańskie media państwowe poinformowały zaś, że Abbas Aragczi, oprócz Islamabadu, uda się także do Maskatu i Moskwy.
Dodajmy jednak, że oficjalna irańska agencja IRNA potwierdziła podróż szefa irańskiego MSZ, jednak nie wspomniała o możliwych rozmowach pokojowych ze Stanami Zjednoczonymi.
„Celem tej wizyty są konsultacje dwustronne i omówienie bieżącej sytuacji w regionie, a także najnowszej sytuacji w wojnie narzuconej Iranowi przez Stany Zjednoczone i reżim izraelski” – napisała IRNA.
Wcześniej do drugiej rundy rozmów między stronami miało dojść we wtorek, ale ostatecznie przedstawiciele Iranu zdecydowali, że nie pojawią się w Islamabadzie.
Zwrot w sprawie negocjacji USA – Iran. Hegseth wskazuje szansę na „dobrą umowę”
Tymczasem szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział w piątek, że Iran ma szansę zawrzeć „dobrą umowę” ze Stanami Zjednoczonymi. – Ma dobre okno na mądry wybór przy stole negocjacyjnym – wskazywał.
Hegseth sugerował też, że Teheran powinien się pospieszyć, bo „czas nie jest po stronie Iranu„. Jak dodał, piłka jest teraz po stronie kraju na Bliskim Wschodzie. Zadeklarował też, że rozmieszczanie min w cieśninie Ormuz przez Iran będzie traktowane jako naruszenie zawieszenia broni.
Hegseth stwierdził, że amerykańska blokada cieśniny Ormuz nabrała „globalnego” charakteru i to marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych decyduje o tym, jakie jednostki z niej wypływają. Uściślił, że do tej pory Amerykanie zawrócili z niej 34 statki.
Szef Pentagonu naciska na kraje Europy. W tle przepływ przez cieśninę Ormuz
Amerykański sekretarz wojny stwierdził, że blokada cieśniny będzie trwała tak długo, jak będzie to konieczne. Wskazywał też, że odpowiedzialność za przepływ nie powinien spoczywać wyłącznie na USA.
– Ameryka ma mnóstwo energii – mówił, dodając, że kraje europejskie potrzebują korzystać ze szlaku prowadzącego przez strategiczny obszar dużo bardziej niż Stany Zjednoczone.
– Europa i Azja korzystają z amerykańskiej ochrony od dziesięcioleci (…). Bycie sojusznikiem to dwukierunkowa droga – przekonywał Hegseth.
-
Dotarli do ludzi z otoczenia najwyższego przywódcy Iranu. Poważny stan, nie kontroluje sytuacji
-
Będzie eskalacja? Izrael gotowy do ataku. „Czekamy na zielone światło”













