Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wielka Brytania. Harry i Meghan wracają? Królowa Kamila i jej kluczowa rola

Wielka Brytania. Harry i Meghan wracają? Królowa Kamila i jej kluczowa rola

23 sierpnia, 2026
Iga Świątek dała z siebie wszystko. Nokautujący powrót na finiszu – Tenis – Sport Wprost

Iga Świątek dała z siebie wszystko. Nokautujący powrót na finiszu – Tenis – Sport Wprost

23 sierpnia, 2026
Francja reaguje po tragicznym ataku Rosji. Przekażą Ukrainie kluczowy zasób

Francja reaguje po tragicznym ataku Rosji. Przekażą Ukrainie kluczowy zasób

23 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”

Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”

22 sierpnia, 2026
Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wielka Brytania. Harry i Meghan wracają? Królowa Kamila i jej kluczowa rola
  • Iga Świątek dała z siebie wszystko. Nokautujący powrót na finiszu – Tenis – Sport Wprost
  • Francja reaguje po tragicznym ataku Rosji. Przekażą Ukrainie kluczowy zasób
  • Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”
  • Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu
  • Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego
  • Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty
  • Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności
Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności
Aktualności

Bliskość czy autonomia? Psycholożka zdradza, jak nie wpaść w pułapkę skrajności

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości3 czerwca, 2026

Jednym z najbardziej podstawowych schematów organizujących nasze życie psychiczne jest podział na „ja” i „inni”. Na styku tej granicy codziennie doświadczamy zarówno potrzeby niezależności, jak i bliskości. Jak zdrowo rozwiązać konflikt pomiędzy autonomią a symbiozą? Jak być razem bez utraty siebie?

Współcześnie w naszej kulturze obserwujemy nadawanie większego znaczenia autonomii i indywidualizacji. Ważne staje się odróżnianie od innych, poczucie wyjątkowości i stawianie granic. Skutkuje to z jednej strony rozwojem większej dojrzałości i braniem odpowiedzialności za swoje samopoczucie. Z drugiej — bywa związane z trudnościami w utrzymywaniu dobrych relacji, gdy „ja” stawiane jest wyżej niż „my”. Zwłaszcza gdy ten „inny” oceniany jest głównie negatywnie. Wtedy asertywność bywa mylona z brakiem szacunku, a dbanie o swoje potrzeby zamienia się w niezdrowy egocentryzm. Społecznie objawia się to coraz większą polaryzacją różnych grup i atomizacją społeczeństwa. Czy istnieje więc możliwość mądrego dbania zarówno o naszą potrzebę autonomii, jak i bliskości z innymi?

Rzeczywistość zależności

Korzystając ze współczesnych odkryć naukowych na gruncie nauk biologicznych i fizyki, możemy zauważyć, że w przyrodzie niewiele istnieje w pełnej izolacji. Życie rozwija się w sieciach zależności — między organizmami, gatunkami, ekosystemami. To, co oddzielone, okazuje się jednocześnie połączone — oddychamy powietrzem wytwarzanym przez rośliny, istniejemy dzięki mikroorganizmom, które nosimy w sobie, a nasze ciała funkcjonują jako złożone miniświaty. Współzależność nie jest wyjątkiem od reguły, lecz podstawowym warunkiem istnienia.

Newsweek Psychologia. Najnowsze wydanie już w kioskach!

Foto: Materiały prasowe

Podobnie fizyka pokazuje, że na najbardziej fundamentalnym poziomie rzeczywistości trudno mówić o wyraźnych, trwałych granicach. Cząstek elementarnych nie da się jednoznacznie „umiejscowić”, a ich natura nie daje się wyjaśnić wyłącznie przez materię i jej granice. To, co istnieje — istnieje w relacji. Nauka sięga więc głębiej niż potoczne rozumienie symbiozy jako współżycia dwóch organizmów. Świat okazuje się siecią powiązań, a nie zbiorem oddzielnych bytów.

Człowiek również zaczyna swoje życie w relacji. Rozwijamy się od pierwotnej symbiozy w kierunku coraz większej autonomii. Jesteśmy zupełnie zależni od naszych opiekunów w początkach naszego życia. Stopniowo i powoli nabieramy samodzielności. Uczymy się odróżniać siebie od innych, wyznaczać granice, budować tożsamość. Ten proces jest konieczny i rozwojowy. A jednocześnie nigdy nie przestajemy być istotami zależnymi. Od innych ludzi, kontekstu społecznego, świata, w którym żyjemy. Autonomia nie zastępuje relacji. Powstaje na jej gruncie.

Nie dziwi więc, że trudności wynikające z konfliktu na osi symbioza — autonomia są dla wielu z nas codziennością. Powracają w bliskich relacjach, w pracy, w rodzinie, w doświadczeniu własnego ciała i emocji. Często stają się też głównym tematem osób zgłaszających się na psychoterapię. I nic w tym dziwnego, gdyż te doświadczenia dotyczą najbardziej podstawowych obszarów naszego życia.

Kłopotliwa linia graniczna

Źródła tego podziału na to, co „wspólne”, i na to, co „moje”, możemy odnaleźć także na innych polach. Jak pisze w swojej książce „Niepodzielone” filozof Ken Wilber: „Granica pomiędzy ja i nie ja jest pierwszą, którą wytyczamy, i ostatnią, którą skreślamy. Ze wszystkich granic, jakie stwarzamy, ta jest najbardziej pierwotna”. We wczesnym dzieciństwie, by poradzić sobie ze skrajną zależnością i silnymi emocjami, nasza psychika przeprowadza linię graniczną między osobą (obiektem) zaspokajającą nasze potrzeby a tą, która tego nie robi. Rozszczepiamy i rozdzielamy osobę naszego opiekuna na dobry i zły obiekt. Przeprowadzamy linię graniczną. Z czasem, przy dobrych warunkach rozwoju, umiemy już łączyć tę osobę w jedną całość. Wiemy, że czasem doświadczamy przyjemności, a czasem frustracji w relacji z nią. To nasza baza do tworzenia więzi z innymi w przyszłości i możliwości widzenia ich oraz przyjmowania realnie — z ich zaletami i wadami. Zdarza się jednak, że wracamy, także w dorosłości, do sztywnego podziału na dobrych i złych.

Granice stawiamy także wewnątrz siebie. Jedną z nich jest podział na umysł i ciało. Doświadczamy wtedy siebie bardziej jak kogoś, kto mieszka w ciele czy ma ciało, niż jest ciałem. Przeprowadzamy też linię podziału w samym umyśle między tym, co w sobie akceptujemy, a czego nie. Skutkiem tego jest utrzymujące się napięcie, gdyż każda linia graniczna jest potencjalną linią frontu. Gdy wykreślamy terytorium swojego „ja”, decydując, co nas określa i co jest nasze, a co obce — jednocześnie wytyczamy, na jakich liniach będziemy przeżywać konflikty. Wilber zauważa, że „jesteśmy chronicznie wyobcowani od samych siebie, od innych ludzi i od świata, ponieważ wałkujemy nasze doświadczenie na wiele części oddzielonych od siebie granicami”.

I choć granice są nam potrzebne — zarówno ich poczucie, jak i ich ochrona — możemy spojrzeć na nie z innej perspektywy.

Nierozłączne przeciwieństwa

Nie musimy przeżywać granic jak linii podziału. Możemy zobaczyć je jako linie styku. Rzeczywistość możemy często opisywać parami: jak noc i dzień, radość i smutek, blisko i daleko. Te pary przeciwieństw tak naprawdę są nierozłączne. Jedno nie istnieje bez drugiego. Nie da się wybrać jednej z tych opcji na stałe. Gdy znieczulamy się na smutek, znieczulamy się też na radość. Nie da się wybrać tylko fragmentu życia. W każdej dziedzinie życia doświadczamy tych jakości naprzemiennie. Podobnie jest z naszym doświadczeniem autonomii i symbiozy. Możemy tych potrzeb doświadczać, jak gdyby były tańcem, który przeplata się ze sobą. Krok do siebie, krok w tył. Bliżej drugiej osoby. Dalej. Naturalny rytm. Krok po kroku.

Potrzebujemy wiedzieć, gdzie kończymy się my, a zaczyna ktoś inny. Jednocześnie potrzebujemy połączenia. Zarówno z sobą, z różnymi naszymi częściami, jak i z innymi ludźmi i ze światem. Co więcej, te połączenia już istnieją, tak samo jak granice. Współcześnie często cierpimy na brak więzi, choć mamy dużo relacji. Przyczyną różnych naszych cierpień jest iluzja naszej samowystarczalności lub fantazja o sklejeniu się w całość z drugą osobą, jak symboliczne dwie połówki jabłka. Żadna z tych wizji nie jest realna.

Od zawsze kręcimy się wokół jednego pytania: jak być z innymi i nie zgubić siebie. Jak być blisko, nie dusząc się, i jak być sobą, nie zostając samemu. Psychologia nazywa to różnie, ale w gruncie rzeczy wciąż wraca do tej samej osi symbioza — autonomia. Są ludzie, których „ja” tak mocno splata się z innymi, że nie wiedzą, gdzie kończą się oni sami. Są też tacy, którzy zbudowali autonomię jak fortecę — sztywną, chłodną, bez okien. Jedni i drudzy próbują poradzić sobie z tym samym lękiem: co się stanie, jeśli będę za blisko albo za daleko? W psychoterapii ericksonowskiej możemy opisać te jakości na kontinuum asocjacja — dysocjacja, rozumianych jako nasze naturalne doświadczenia łączenia i oddzielania, zbliżania i oddalania. Problem zaczyna się wtedy, gdy utkniemy po jednej stronie — albo w ciągłym zlewaniu się z innymi, albo w chronicznym odłączeniu. Ważna jest każda z tych umiejętności oraz elastyczne przechodzenie przez nie.

I podejść bliżej, i się oddalić

Wszyscy rozwijamy schematy bliskości i oddalenia na swój sposób. Albo chwytamy się relacji jak koła ratunkowego, albo uczymy się nie potrzebować nikogo. Boimy się opuszczenia i boimy się pochłonięcia. To jednak wciąż ten sam taniec. Dla jednych o nazwie „ile bliskości to jeszcze kontakt, a od kiedy to już zagrożenie”. Dla innych „bez ciebie nie istnieję” i jeszcze dla innych zmienny rytm do melodii „chodź — nie podchodź — nie odchodź”. Są i szczęściarze tańczący do muzyki, która nie rwie rytmu. Mogą podejść bliżej i się oddalić, nie tracąc ani siebie, ani więzi z drugą osobą. Wiedzą, że bliskość nie oznacza utraty, a autonomia — porzucenia. Doświadczają tego, o czym w swojej książce „Osobowość symbiotyczna i jej leczenie” pisze psychoterapeuta Stephen Johnson — „stać się dobrze zintegrowanym z innymi przy zachowaniu autonomii to zadanie, które udaje się tylko tym, którzy obdarzeni są zarówno rozumem, jak i szczęściem”.

W relacjach z innymi realizujemy nawzajem swoje różne potrzeby i pragnienia. Psycholog William Schutz nazywa je podstawową orientacją jednostki w kontaktach międzyludzkich i wyróżnia trzy główne rodzaje tych potrzeb: przyłączanie się ludzi, kontrola i wpływanie na ludzi oraz emocjonalne angażowanie się. Każdą z tych potrzeb można scharakteryzować z dwóch punktów widzenia — na ile sami dążymy do jej zaspokojenia i na ile oczekujemy działań skierowanych w naszą stronę.

Jedni z nas naturalnie szukają kontaktu z innymi. Dobrze czują się w grupach, inicjują spotkania. Inni nie mają w sobie tej spontanicznej potrzeby przyłączania się, ale jednocześnie bardzo wyraźnie reagują na to, czy są zapraszani, zauważani, uwzględniani. Z kolei potrzeba kontroli i wpływu u jednych objawia się chęcią przejmowania pałeczki, organizowania, nadawania kierunku lub ulgą, gdy można oddać ster komuś innemu, nie biorąc odpowiedzialności. Trzecim obszarem jest emocjonalne angażowanie się. Dla jednych relacja bez głębokiego kontaktu emocjonalnego jest pusta i jałowa. Inni z kolei potrzebują więcej dystansu, przestrzeni na prywatność, ciszy.

Ważna jest także refleksja o tym, jak reagujemy na potrzeby autonomii i zależności innych osób. Na ile dajemy innym prawo do realizowania ich potrzeby przynależności oraz niezależności. Ciekawie jest przyjrzeć się temu i pozadawać sobie pewne pytania. Na ile uwzględniamy te same potrzeby u innych osób i jak na nie reagujemy? Na ile potrafimy dać drugiej osobie prawo do jej własnego rytmu — do przybliżania się i oddalania? Czy umiemy uszanować cudzą potrzebę autonomii, nie odbierając jej jako odrzucenia? Czy potrafimy odpowiedzieć na czyjąś potrzebę bliskości, nie odbierając tego jako chęci dominacji? Czasem bardzo łatwo domagać się zrozumienia dla własnych potrzeb, a znacznie trudniej zauważyć, że druga strona porusza się według zupełnie innej mapy i tańczy inny taniec.

Nie chodzi o to, że jedna potrzeba jest „lepsza”, a druga „gorsza”, ale o to, jak bardzo różnimy się w tempie, głębokości i formie bliskości. Być może dojrzałość nie polega na tym, że wreszcie wybieramy autonomię albo wchodzimy w symbiozę. Może polega na tym, że uczymy się żyć na granicy styku — tam, gdzie można być w relacji i jednocześnie pozostać sobą.

Hanna Polak-Zając — psycholożka, psychoterapeutka, trenerka, nauczycielka w Śląskiej Szkole Psychoterapii. Pracuje w Polskim Instytucie Ericksonowskim oraz w Pracowni Psychoterapii i Twórczego Życia „Feniks” w Żorach www.pracownia-feniks.pl. Prowadzi psychoterapię w nurcie ericksonowskim, psychodynamicznym oraz korzysta z psychodramy i metod pracy z ciałem w psychoterapii. Pracuje również z grupami, prowadzi warsztaty rozwoju osobistego dla kobiet. Autorka opowiadań „W sieci czasów” oraz „Macki rzeczywistości”

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
3

20.05.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zagórski: O tym, że kolaborowała, donosiła Armia Krajowa. Nawrocki oddał cześć Brygadzie Świętokrzyskiej

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Zrobił wszystko, by jego córki były wybitne. Odniósł oszałamiający sukces

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Nowicki: nowa doktryna USA. Tylko tak Trump może ukryć swoją słabość

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Katarzyna Kasia: zawsze, kiedy piszę o Rosji, dzieje się to samo

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Konflikt między Turcją a Izraelem narasta. To zła wiadomość dla Donalda Trumpa

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Majmurek: Kaczyński nie ma mocnych kart. Błędnie odczytał zwycięstwo Nawrockiego

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Bez dzieci, samotna i po rozwodzie. Gdy skończyłam 40 lat, wszystko się zmieniło

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Były ukraiński minister domaga się przeprowadzenia wyborów. „Choć wie, że to niemożliwe”

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Kto zastąpi Tuska, a kto Kaczyńskiego? Sierakowski: Zatrzymajmy się w tym szale

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Iga Świątek dała z siebie wszystko. Nokautujący powrót na finiszu – Tenis – Sport Wprost

Iga Świątek dała z siebie wszystko. Nokautujący powrót na finiszu – Tenis – Sport Wprost

23 sierpnia, 2026
Francja reaguje po tragicznym ataku Rosji. Przekażą Ukrainie kluczowy zasób

Francja reaguje po tragicznym ataku Rosji. Przekażą Ukrainie kluczowy zasób

23 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”

Wojna na Ukrainie. Putin grozi Ukrainie. „Otworzyli puszkę Pandory”

22 sierpnia, 2026
Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

Macedonia Północna. Pięć osób nie żyje, zakażone wirusem Zachodniego Nilu

22 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

Józef Przedpełski nie żyje. Był uczestnikiem Powstania Warszawskiego

22 sierpnia, 2026
Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty

Boćki. Mężczyzna potrącił czteroletniego syna. Na jaw wychodzą nowe fakty

22 sierpnia, 2026
Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję

Niemcy. Pod Berlinem odkryto tajny skład broni. Służby podejrzewają Rosję

22 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.