Spoglądając na statystyki, niemal w każdym kolejnym meczu Śląska Wrocław, Piotr Samiec-Talar pokazuje, jak duży ma wpływ na losy drużyny. Przypomnijmy, że po jednosezonowej banicji, piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska wrócili do PKO BP Ekstraklasy.


W zespole beniaminka Samiec-Talar udowadnia, że opaska kapitańska, którą nosi – jest w pełni zasłużona. I choć mowa o zespole, który nie jest czołówką krajową, to w przypadku gry akurat tego zawodnika, rozważanie jego kandydatury w kontekście reprezentacji Polski, wcale nie jest na wyrost.

Jan Urban uwierzy w Piotra Samca-Talara? Świetna forma kapitana z Wrocławia


Trzeba jednak pamiętać, że selekcjoner Jan Urban – choć potrafi wysłać powołania do zawodników ekstraklasowych – to raczej nie odgrywają oni znaczących ról w najważniejszej drużynie piłkarskiej w Polsce. W przypadku Samca-Talara takie docenienie, czyli obecność wśród powołanych na wrześniowe zgrupowanie, przed meczami w ramach Ligi Narodów (Dywizja B), byłoby wyróżnieniem. I kolejnym sygnałem dla reszty z krajowych rozgrywek, że również jest to furtka do miejsca w kadrze Polski.


Samiec-Talar w sześciu meczach ligowych zanotował trzy gole i tyle samo asyst. Wrocławianie zdobyli za to łącznie osiem trafień, co najlepiej pokazuje, o jakim wpływie na beniaminka mowa. Co więcej, kapitan Śląska zdobył pięknego gola w meczu STS Pucharu Polski, w czwartkowy (tj. 3 września) wieczór – przeciwko Pogoni Szczecin.


Czy to trafienie ostatecznie przekona selekcjonera Urbana do powołania gwiazdy Śląska Wrocław do drużyny narodowej? To zapewne wyjaśni się już za kilkanaście dni, kiedy rozdane zostaną karty – względem wrześniowego zgrupowania. Przypomnijmy, że Polska w tym miesiącu zagra dwa mecze.


U siebie 25 września z Bośnią i Hercegowina oraz trzy dni później (tj. 28.09) – na wyjeździe – przeciwko Szwecji.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version