-
Estoński minister obrony Hanno Pevkur złożył dymisję w związku z nieprawidłowościami w wydatkach publicznych i problemami przy zamówieniach amunicji dla Ukrainy.
-
Jak ujawniono, resort obrony Estonii przekazał kontrakt na dostawę amunicji firmie, która nie miała doświadczenia w tej branży, a zamówione naboje nie dotarły do Ukrainy.
-
Hanno Pevkur przyznał, że nie zapoznał się z umową i wyjaśnił, iż ministrowie zwykle nie zajmują się szczegółami zamówień publicznych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Hanno Pevkur pełnił funkcję ministra obrony Estonii od 2022 roku. Ustąpił ze stanowiska w środę wieczorem po doniesieniach państwowej izby kontroli, że jego ministerstwo przyznało kontrakt na dostawę amunicji o wartości 70 mln euro indyjskiej firmie, która nie miała dotychczas doświadczenia w tym sektorze – informuje portal Politico.
Estonia skierowała sprawę do Europejskiego Sądu Arbitrażowego po tym, jak naboje nie zostały dostarczone.
Estonia: Minister obrony Hanno Pevkur rezygnuje. „Muszę wziąć odpowiedzialność”
„Bezpieczeństwo Estonii nie jest projektem jednej osoby. To nasza wspólna odpowiedzialność” – napisał Pevkur w poście w mediach społecznościowych. „Dlatego muszę dziś wziąć na siebie polityczną odpowiedzialność za całą dziedzinę obronności i w odpowiednim czasie przekazać pałeczkę ministra obrony premierowi” – oświadczył polityk.
Pevkur był wzywany do rezygnacji po tym, jak w sierpniu estoński krajowy urząd kontroli wykrył „poważne problemy” w wykorzystaniu funduszy i rozliczaniu środków przez Ministerstwo Obrony. Organ nadzorczy zgłaszał podobne zastrzeżenia już w zeszłym roku.
Jak podaje Politico, zamówienie na zakup amunicji, finansowane ze środków unijnego Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju, zostało w 2024 r. przyznane zarejestrowanej we Włoszech spółce Datasel S.R.L., której właścicielem jest indyjska firma Neco Defence Munitions.
Estoński polityk nie zapoznał się z umową. Amunicja nie trafiła do Ukrainy
Firma wielokrotnie opóźniała dostawy, a kiedy w 2025 r. doszło do kontroli, okazało się, że naboje są wadliwe i ostatecznie nie trafiły do Ukrainy.
Pevkur oświadczył, że nie zapoznał się z treścią umowy. Tłumaczył, że resort zazwyczaj nie zajmuje się szczegółami dotyczącymi zamówień publicznych.
„Choć minister nie zajmuje się liczeniem skarpetek i amunicji ani prowadzeniem negocjacji kontraktowych, krytyka ze strony krajowego urzędu kontroli, dotycząca przede wszystkim działań sił zbrojnych i Centrum Inwestycji Obronnych, rodzi pytanie o odpowiedzialność polityczną” – stwierdził Pevkur.
W czwartek polityk podkreślał, że za jego kadencji Estonia zwiększyła wydatki na obronę z 2 do 5 proc. PKB w reakcji na inwazję Rosji na Ukrainę w 2022 r.
-
Kolejna próba ataku w Niemczech. Incydent w pobliżu firm zbrojeniowych
-
Rząd Węgier przygląda się finansom Orbana. Jest wątek Romanowskiego


