W skrócie
-
Srebrna moneta sprzed ponad czterystu lat potwierdziła istnienie zaginionej osady Puerto del Hambre nad Cieśniną Magellana.
-
Moneta została odnaleziona pod jednym z pierwszych elementów konstrukcji kościoła, stanowiąc część aktu fundacyjnego osady.
-
Tragiczne losy mieszkańców osady, spowodowane brakiem żywności, przyczyniły się do jej upadku i nadania jej nazwy „Port Głodu”.
Srebrna moneta wybita za czasów panowania króla Filipa II została odnaleziona w obrębie kolonii założonej w 1584 roku przez Pedro Saramiento de Gamboa, hiszpańskiego żeglarza. To małe rozmiarem znalezisko rzuca zupełnie nowe światło na dotychczasowe informacje o osadzie Rey Don Felipe.
Samo istnienie osady nie jest dla historyków żadną rewelacją, jednak jej rozmieszczenie pozostawało zagadką. Miejsce, w którym znaleziono monetę, dostarcza nowych, cennych informacji.
Cieśnina Magellana. Ponad 400-letnia moneta źródłem informacji dla archeologów
Znalezisko mieściło się na kamiennej powierzchni w obrębie małego kościoła. Historyczne przekazy wyjaśniają, że znalazła się ona tam celowo – złożona pod jednym z pierwszych elementów konstrukcji świątyni, podczas złożenia aktu fundacyjnego.
Według kronik miał być to akt potwierdzenia władzy hiszpańskiej korony. Dopatrywano się w nim także symbolicznego powierzenia nowej kolonii boskiej opiece.
Osada Rey Don Felipe. Nowe informacje o „Porcie Głodu”
Wiedząc, że moneta znajdywała się pod budynkiem kościoła, historycy zyskali szansę dokładnego odtworzenia układu kolonii – zabudowań mieszkalnych i struktur obronnych.
Na kartach historii osady zapisały się także tragiczne losy jej mieszkańców. Rey Don Felipe miała być strategicznym punktem kontrolującym Cieśninę Magellana.
Warunki panujące w osadzie doprowadziły jednak do braku żywności, sprowadzając na nią ostatecznie klęskę. Śmierć niemal wszystkich osadników sprawiła, że miejsce to zyskało ponury przydomek „Portu Głodu”.


