-
W związku z rosnącym zagrożeniem ze strony Iranu podczas pobytu Donalda Trumpa na polu golfowym rozmieszczono wojskowy system obrony przeciwlotniczej, a myśliwce F-16 przechwyciły dwa samoloty naruszające chronioną przestrzeń.
-
W ostatnich miesiącach wokół Donalda Trumpa zastosowano nadzwyczajne procedury bezpieczeństwa, w tym tajne zmiany samolotów i wsparcie Secret Service przez systemy Avenger.
-
Wzmocnione środki ochrony mają związek z wcześniejszymi próbami zamachu na Trumpa oraz wcześniejszymi groźbami odwetu ze strony Iranu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Amerykańskie służby sięgają po kolejne środki, by chronić Donalda Trumpa. Najnowsze zdjęcia i nagrania z pola golfowego prezydenta w Bedminster w New Jersey pokazują, że w pobliżu rozmieszczono wojskowy system obrony przeciwlotniczej Avenger.
Autentyczność fotografii potwierdził The War Zone Biały Dom. Serwis podkreśla, że zagrożenie dla Trumpa ze strony Iranu znacząco wzrosło po rozpoczęciu przez Stany Zjednoczone wojny z tym krajem.
Donald Trump pod specjalną ochroną. System Avenger na polu golfowym
Najnowsze zdjęcia pochodzą z niedzieli, gdy Trump oglądał finałową rundę turnieju LIV Golf Bedminster na swoim polu golfowym w New Jersey. Na jednej z fotografii widać prezydenta z kijem golfowym, a w tle, za zasiekami, znajduje się system Avenger.
Na nagraniach można dostrzec również radar obrony powietrznej AN/MPQ-64 Sentinel. Według The War Zone w pobliżu mogły znajdować się także inne elementy ochrony niewidoczne na dostępnych materiałach, w tym systemy walki elektronicznej.
Avenger to system krótkiego zasięgu zamontowany na pojeździe Humvee. Jest wyposażony w naprowadzane na źródło ciepła pociski Stinger i został zmodernizowany również z myślą o zwalczaniu dronów.
NORAD przekazało, że gdy systemy Avenger wspierają Secret Service w ochronie prezydenta, są obsługiwane przez 263. Dowództwo Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej US Army. Nie ujawniono, jak często wykorzystywane są w ten sposób.
Sam Trump kilka dni wcześniej żartował z obecności wojskowego sprzętu podczas rozmowy z żołnierzami w Bedminster. – Nie martwię się rakietami i dronami – powiedział Trump.
– Mamy to pod kontrolą – odpowiedział jeden z wojskowych, wskazując na znajdujący się za nimi system.
Obawy o życie Trumpa. F-16 nad Bedminster. Dwa samoloty naruszyły chronioną przestrzeń
Do kolejnego zdarzenia doszło podczas niedzielnego pobytu Trumpa na turnieju. NORAD poinformowało, że myśliwce F-16 przechwyciły dwa cywilne samoloty, które naruszyły tymczasowe ograniczenia w przestrzeni powietrznej nad Bedminster.
Obie maszyny zostały bezpiecznie wyprowadzone poza chroniony obszar. Nie wiadomo, czy piloci naruszyli ograniczenia przez pomyłkę.
The War Zone wskazuje, że zaostrzenie ochrony Trumpa następuje w czasie zwiększonego zagrożenia ze strony Iranu. W przeszłości z Teheranu płynęły już groźby odwetu za zabicie generała Kasema Sulejmaniego, który zginął w amerykańskim ataku w Iraku w styczniu 2020 roku.
W 2021 roku konto powiązane z ówczesnym najwyższym przywódcą Iranu ajatollahem Alim Chameneim opublikowało grafikę przedstawiającą drona znajdującego się nad grającym w golfa Trumpem. Obraz sugerował atak odwetowy za śmierć Sulejmaniego. Chamenei zginął 28 lutego podczas pierwszej nocy wojny.
Donald Trump był już celem zamachów. Jeden z nich na polu golfowym
Szczególne środki bezpieczeństwa stosowane są również w związku z wcześniejszymi próbami zamachu na Trumpa.
We wrześniu 2024 roku, gdy Trump grał w golfa w West Palm Beach na Florydzie, agent Secret Service zauważył w zaroślach przy ogrodzeniu mężczyznę. Według komunikatu Departamentu Sprawiedliwości funkcjonariusz dostrzegł lufę karabinu skierowaną w jego stronę i otworzył ogień. Podejrzany, Ryan Wesley Routh, przeżył.
Dwa miesiące wcześniej, 13 lipca 2024 roku, podczas wiecu wyborczego w Butler w Pensylwanii 20-letni Thomas Matthew Crooks otworzył ogień w kierunku Trumpa. Ówczesny kandydat Republikanów został ranny. Napastnik został zabity.
Na początku sierpnia tego roku doszło natomiast do zatrzymania osoby, która według informacji przytaczanych przez „The War Zone” miała fotografować i nagrywać przygotowania służb przed planowaną kolacją fundraisingową w Trump National Golf Club w Rancho Palos Verdes w Kalifornii. Przy zatrzymanym znaleziono magazynek z amunicją, a w samochodzie dodatkowo pistolet i fałszywą odznakę agenta ochrony.
Szczyt NATO w Ankarze. Trump potajemnie opuścił Air Force One
Rozmieszczenie wojskowego systemu na polu golfowym to niejedyny sygnał świadczący o skali środków stosowanych przy ochronie Trumpa.
Jak podały BBC i CBS News, 8 lipca podczas powrotu z Turcji służby przeprowadziły tajną operację z wykorzystaniem dwóch samolotów.
Trump wszedł na pokład Air Force One razem z członkami swojej administracji i dziennikarzami. Później w tajemnicy opuścił maszynę. Według CBS News ukrył się w ciężarówce cateringowej, którą przewieziono go do innego wojskowego samolotu. To właśnie nim opuścił Ankarę.
Pierwsza maszyna kontynuowała natomiast lot jako wabik. Na jej pokładzie pozostali sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz skarbu Scott Bessent, zastępca szefa personelu Białego Domu Stephen Miller oraz dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung. W drugiej maszynie, razem z Trumpem, miał znaleźć się sekretarz obrony Pete Hegseth.
Ludzie Trumpa zostali w samolocie-wabiku
Według CBS News Rubio i Bessent pozostali w pierwszym samolocie ze względu na zasady sukcesji władzy na wypadek, gdyby coś stało się Trumpowi. Sekretarz stanu i sekretarz skarbu zajmują wysokie miejsca w kolejności przejmowania obowiązków prezydenta.
Nie jest jasne, ile osoby pozostające na pokładzie wiedziały o całej operacji. Dziennikarze lecący pierwszą maszyną twierdzili, że nie mieli świadomości, iż znaleźli się w samolocie pełniącym rolę wabika.
Nie wiadomo również, czy i na jakie niebezpieczeństwo byli narażeni jego pasażerowie.
Trump potwierdził, że do podmiany samolotów doszło ze względów bezpieczeństwa. Jak powiedział dziennikarzom, decyzję podjęły amerykańskie wojsko i Secret Service, które „chciały, żeby poleciał innym samolotem”. Prezydent nie ujawnił, czego konkretnie obawiały się służby.
– Dostaję wiele gróźb – stwierdził Trump, dodając, że każdy prezydent podejmujący ważne decyzje musi mierzyć się z zagrożeniami.
Według amerykańskich mediów operacja była związana ze wspomnianymi obawami ze strony Iranu.
Źródła: The War Zone, BBC News, The Hill
-
Katastrofa tureckiego F-16. Maszyna runęła do morza
-
Problemy załogi na lotniskowcu USA? Doniesienia mediów. „Próbował skoczyć za burtę”














