-
Prezydent Finlandii Alexander Stubb poinformował o opóźnieniach w dostawach amerykańskiego sprzętu obronnego do Europy z powodu wojny na Bliskim Wschodzie.
-
Prezydent Estonii Alar Karis potwierdził opóźnienia w dostawach systemów rakietowych HIMARS i wskazał na potrzebę rozwoju europejskiego przemysłu zbrojeniowego.
-
Wiceprezydent USA J.D. Vance wyraził obawy dotyczące zapasów broni w USA oraz kwestionował informacje przekazywane przez Pentagon o wojnie w Iranie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent Finlandii Alexander Stubb, cytowany przez Reutersa, poinformował, że niektóre dostawy amerykańskiego sprzętu obronnego do Europy są opóźnione z powodu wojny na Bliskim Wschodzie.
Stubb podkreślił, że cały czas „prowadzone są z USA dyskusje na temat dostaw”. Jednocześnie prezydent Finlandii zaprzeczył, jakoby jego kraj miał się znaleźć na jakiejkolwiek amerykańskiej „czarnej liście”. Ponadto zapewnił, że nie uznaje tej sytuacji za powód do niepokoju.
Finlandia i Estonia o opóźnieniach w dostawie sprzętu z USA. W tle wojna na Bliskim Wschodzie
Doniesienia Stubba potwierdził prezydent Estonii Alar Karis, który przekazał, iż jego kraj został poinformowany o opóźnieniach związanych z systemami rakietowymi HIMARS.
– To sygnał, że w Estonii i w całej Europie powinniśmy znacznie szybciej rozwijać nasz przemysł zbrojeniowy – powiedział.
Agencja Reutera przypomina, że 16 kwietnia – powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą – informowała, iż urzędnicy amerykańscy przekazali swoim odpowiednikom z części europejskich państw informację, że niektóre wcześniej zakontraktowane dostawy broni prawdopodobnie ulegną opóźnieniu, ponieważ wojna z Iranem zużywa zapasy broni. Wśród wspominanych państw znalazły się wówczas kraje bałtyckie i skandynawskie.
Vance obawia się m.in. o „dostępność niektórych systemów rakietowych„, co – zdaniem kilku osób zaznajomionych ze sprawą – miał poruszyć podczas rozmów z Donaldem Trumpem.
Wojna na Bliskim Wschodzie. J.D. Vance obawia się o zapasy broni w USA
W publikacji zaznaczono, że konsekwencje znacznego uszczuplenia amerykańskich zapasów rakiet, które – jak obawia się Vance – mogą być zaniżane, mogłyby być „katastrofalne”. Siły USA musiałyby bowiem „korzystać z tych samych zapasów, aby bronić Tajwanu przed Chinami, Korei Południowej przed Koreą Północną i Europy przed Rosją”.
Rozmówcy „The Atlantic” stwierdzili, iż wiceprezydent USA, nie chcąc oskarżać szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha czy generała Dana Caina, przedstawił Trumpowi obawy, dotyczące zapasów broni, jako swoje własne. W ten sposóbJ.D. Vance stara się „uniknąć tworzenia podziałów” w administracji.
W tym samym czasie Hegseth – jak wskazała gazeta – przekazuje Trumpowi wyłącznie dobre informacje, które następnie prezydent powtarza opinii publicznej, jak np. to, że USA mają „praktycznie nieograniczone zapasy broni”, czy że siły amerykańskie odnoszą zwycięstwo na Bliskim Wschodzie.
Pokój na Bliskim Wschodzie. Trump sceptyczny wobec irańskiej propozycji
Przypomnijmy, że sprawa wojny na Bliskim Wschodzie pozostaje nierozwiązana. Strona irańska zaproponowała niedawno Stanom Zjednoczonym otwarcie cieśniny Ormuz, a dopiero w następnym kroku podjęcie negocjacji nuklearnych. Propozycja zakończenia wojny przygotowana przez Teheran spotkała się jednak ze sceptycyzmem u Donalda Trumpa.
Z relacji „The Wall Street Journal” wynikało, że prezydent USA rozmawiał z doradcami o irańskiej ofercie w poniedziałek rano. Republikanin nie odrzucił propozycji, ale dał do zrozumienia, że Teheran nie negocjuje w dobrej wierze ani nie jest skłonny spełnić jego głównego żądania, dotyczącego zakończenia wzbogacania uranu i rezygnacji z dążenia do broni jądrowej.
Przedstawiciele władz USA zapowiedzieli, że Amerykanie będą nadal negocjować z Iranem, a Biały Dom w najbliższych dniach najpewniej przedstawi swoją odpowiedź i kontrpropozycje.
Sam Donald Trump groził powrotem do ataków na Iran, jeśli uzna, że rozmowy mające zakończyć wojnę nie przynoszą rezultatów. W administracji narasta jednak przekonanie, że chce on uniknąć wznowienia działań zbrojnych.
Źródła: Reuters, „The Atlantic”, „The Wall Street Journal”














