W skrócie
-
Niezidentyfikowane drony przekroczyły przestrzeń powietrzną nad amerykańskimi koszarami w Estonii.
-
Jeden z dronów został zestrzelony przez żołnierzy stacjonujących w bazie.
-
Pomimo użycia broni antydronowej nie znaleziono szczątków maszyny.
Do alarmującego zdarzenia w pobliżu strategicznego punktu wojsk sojuszniczych Estonii doszło 17 października około godz. 16:30. Bezzałogowe statki powietrzne przelatywały bezpośrednio przy terenie 2 Brygady Piechoty w Reedo.
Drony nad Estonią. Jeden zestrzelono, nie udało się go znaleźć
Jeden z dronów został unieszkodliwiony dzięki środkom obrony powietrznej. Po wystrzale z karabinu antydronowego żołnierze rozpoczęli poszukiwania obiektu. Dotąd jednak nie udało się go znaleźć.
Porucznik Liis Vaksmann, rzecznik Sztabu Generalnego Sił Obronnych, powiedział dziennikarzom gazety „Ohtuleht”, że wojsko we współpracy z policją i kierownictwem Straży Granicznej nie dostrzegło drona w miejscu, gdzie zgodnie z trajektorią lotu powinien był spaść.
– Siły Obronne nie będą podawać bardziej szczegółowych informacji w sprawach incydentów związanych z bezpieczeństwem – oświadczył, cytowany przez serwis Meesteleht.
Koszary w Reedo są miejscem stacjonowania jednostek 5. szwadronu rozpoznawczego w 7. Pułku Kawalerii Stanów Zjednoczonych. Baza może pomieścić do tysiąca żołnierzy.
Kolejny nieplanowany przelot nad Estonią
Inny niepokojący przypadek w estońskiej przestrzeni powietrznej zdarzył się 19 września. Wówczas trzy rosyjskie myśliwce MiG-31 wleciały nad Zatokę Fińską i przebywały tam przez 12 minut.
W reakcji na ten akt Estonia wystąpiła o konsultacje z innymi państwami członkowskimi NATO, twierdząc, że to prowokacja Kremla. Co do ostatniego incydentu z dronami nie wiadomo jednak, kto odpowiada za ich przelot.
Źródło: „Ohtuleht”, Meesteleht












