W środę 6 maja w Baranowie Sandomierskim rozpoczął się trzydniowy Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny. W programie wydarzenia znalazła się m.in. sesja pod nazwą: „»Odpowiednie dać rzeczy słowo«. O terminologii”. Wziął w niej udział m.in. dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej dr Oleksandr Ałfiorow, który na wstępie opowiedział anegdotę. Miała ona uświadomić, że „można znaleźć wspólną terminologię i metody, jeśli chodzi o coś większego niż własne cele”.
Oleksandr Ałfiorow: Trzeba być ostrożnym, kiedy mówimy o wspólnej jedności słowa i myśli
– Trzeba być ostrożnym, kiedy mówimy o wspólnej jedności słowa i myśli, szczególnie kiedy mówimy o tym, że wymawianie słów, szczególnie skutków, nawet prywatnie lub publicznie, jest bardzo ważne – tłumaczył szef ukraińskiego IPN. Ałfiorow zaznaczył, że podczas sesji „dużo mówiono o ważnych terminach, ale często one idą przed źródłami i faktami”. Ma to według niego „świadczyć o tym, że trzeba stworzyć wspólny leksykon, albo przynajmniej określić te terminy, zdefiniować je”.
– Bardzo dobrze, że termin „ekshumacje” teraz już nie wywołuje emocji w społeczeństwie ukraińskim i polskim. Jest zrozumienie tego, że jest postęp. Żeby mówić o tych bardzo trudnych rzeczach, dzisiaj często odwołujemy się do różnych metafor, bo to często może być ratunkiem naszej komunikacji – powiedział dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Ałfiorow wspomniał również o haśle: „za waszą i naszą wolność”.
Dyrektor ukraińskiego IPN o haśle „Sława Ukrainie”. „Ma bardziej aktualnego wroga”
– Musimy uświadomić sobie główne akcenty, że naród polski nie tylko zakończył własne kształtowanie, ale ma pozytywne doświadczenie instrumentalizacji wydarzeń historycznych w celu konsolidacji, natomiast ukraiński dzisiaj przeżywa trudny proces odbudowy – podkreślił szef ukraińskiego IPN. Ałfiorow dodał, że „należy mówić o tym, że hasło »Sława Ukrainie« nie jest skierowane przeciwko Polsce, czy komukolwiek, tylko ma bardziej aktualnego wroga”.
– Trudno wyobrazić sobie całkowity parytet w dwustronnych relacjach, ale możemy angażować do naszych rozmów badania międzydyscyplinarne. Chodzi o filozofów, politologów, socjologów, badaczy kultury, bo najnowsza historia nie jest operowana tylko przez historyka. To są zbyt złożone tematy – podsumował dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej.














