-
Naukowcy z Wrocławia testują pływające konstrukcje do oczyszczania wody w miejskich zbiornikach przypominające sztuczne wyspy.
-
Wyspy filtrujące usuwają metale ciężkie, azot i fosfor oraz wspierają rozwój bioróżnorodności.
-
Platformy są wykonane z naturalnych komponentów i są skuteczne głównie w małych zbiornikach wodnych. Na większych akwenach sprawdzają się punktowo.
-
Oglądaj więcej podobnych reportaży w każdą sobotę o 16:30 w programie „Czysta Polska” w Polsat News.
Na zbiornikach wodnych we Wrocławiu pojawiają się specjalne platformy. Ich zadanie to naturalne oczyszczanie wody i poprawa jej jakości. – Sama konstrukcja wyspy, jak i rośliny, pomagają intensyfikować usuwanie metali ciężkich z wody – wyjaśnia Aleksandra Bawiec z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Wrocław. Naukowcy stawiają na stawach specjalne filtrujące wyspy
Kluczową rolę pełnią w tym wypadku specjalne kształtki. To na nich namnaża się flora biologiczna, która działa jak naturalny filtr. Pozostałe elementy wyspy są równie ważne. Np. mata kokosowa, w której zakorzeniają się rośliny.
– Będzie tworzyła filtr, który również mechanicznie może pełnić funkcje oczyszczania. A cała magia, jeśli chodzi o oczyszczanie, dzieje się poniżej zwierciadła wody – mówi prof. Katarzyna Pawęska z UPWr.
Cała konstrukcja bazuje na specjalnej ramie, która zapewnia wyspie wyporność. A korzyści z jej montażu jest znacznie więcej, co potwierdzają badania wrocławskich naukowców.
Warto podkreślić, że taka pływająca wyspa to nie jest tylko obiekt, który służy oczyszczaniu wody. Usuwa azot, fosfor, rozwija te mikroorganizmy, ale właśnie pomaga budować bioróżnorodność w zbiornikach miejskich, co jest szczególnie ważne w miejscach przekształconych przez człowieka
Sztuczne wyspy najlepiej oczyszczają małe zbiorniki
Wyspy są przeznaczone głównie dla mniejszych zbiorników. – Skuteczność tego rozwiązania jest proporcjonalna do powierzchni, jaką wyspy zajmują i powierzchni lustra wody. W w związku z tym duże zbiorniki raczej odpadają – tłumaczy Wiesław Fiałkiewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Istnieje jednak plan awaryjny. W grę wchodzi stosowanie ich punktowo – w miejscach, gdzie do dużych zbiorników, a nawet rzek, trafiają niebezpieczne substancje. Ich zaletą jest również to, że można je po prostu przemieszczać z miejsca na miejsce.
Za to te niewielkie akweny w dużych miastach są dla nich wręcz idealne. Badania realizowano w dwóch miejscach we Wrocławiu: w Parku im. Stanisława Tołpy oraz na Stawie Pawłowickim. W obu przypadkach naukowcy potwierdzili wysoką skuteczność zielonych wysp.
Reportaż Dariusza Nowakowskiego opracowany dla serwisu Zielona Interia.














