-
NATO szacuje, że w przypadku wojny przerzut wojsk z Europy Zachodniej na wschodnią flankę może trwać nawet 45 dni.
-
Unia Europejska i NATO chcą skrócić ten czas do 3-5 dni, planując modernizację dróg, mostów oraz uproszczenie przepisów.
-
Bruksela wskazała około 2,8 tysiąca „palących punktów” europejskiej infrastruktury, które wymagających pilnej modernizacji. Z listy wybrano 500 najpilniejszych projektów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Przy obecnym tempie podejmowania i wdrażania decyzji europejskie armie będą potrzebowały półtora miesiąca, aby stawić czoła wrogowi” – ocenia brytyjski dziennik „Financial Times”.
Transport wojsk z zachodu na wschód. „Nad Europą wisi kryzys”
Jak czytamy, NATO szacuje, iż w przypadku wojny z Rosją przeniesienie głównych sił z Europy Zachodniej na wschodnią flankę zajmie około 45 dni. Przyczyną jest słaba infrastruktura, niekompatybilne systemy kolejowe w różnych krajach i powolna biurokracja.
Gazeta podaje, że UE i NATO dążą do skrócenia tego czasu do 3-5 dni. Będzie to jednak wymagało znacznej modernizacji dróg, mostów i linii kolejowych, a także uproszczenia przepisów granicznych.
„FT” ocenia, że zbrojenie się Europy nie może ograniczać się jedynie do zakupu broni lub tworzenia dużych armii – musi również istnieć możliwość szybkiego transportu wojsk, sprzętu i amunicji z zachodu na wschód.
„Obecnie, według szacunków urzędników, przeniesienie armii ze strategicznych punktów na zachodzie do krajów graniczących z Rosją lub Ukrainą zajmie około 45 dni. Celem jest skrócenie tego czasu do pięciu, a nawet trzech dni” – czytamy w artykule.
Dziennik podaje również, że zdaniem wojskowych urzędnicy muszą najpierw przyznać, że do Europy nadciąga kryzys. Ostrzegają również, że rządzący muszą podejmować szybkie decyzje.
Lista „palących punktów” UE. Wymagają pilnej modernizacji
Dziennik opisuje, że jak tylko NATO wyrazi zgodę, rozpocznie się przemieszczanie wojsk i sprzętu na wschód. Dokładne liczby przewidziane dla różnych scenariuszy pozostają tajne. Podobnie jak trasy, które będą wybierać wojskowi.
„FT” zauważa jednak, że dyplomaci NATO potwierdzili, iż szacunki analityków, dotyczące około 200 tys. żołnierzy, około 1,5 tys. czołgów i ponad 2,5 tys. innych jednostek sprzętu dostarczanych ze Stanów Zjednoczonych, Kanady i Wielkiej Brytanii przez kontynentalną Europę – są „ogólnie prawidłowe”.
Jednocześnie – według szacunków ekspertów – Europa dopiero zaczęła dostrzegać problemy, które mogą pojawić się w przypadku przemieszczenia wojsk.
„W UE wskazano około 2,8 tys. 'palących punktów’ infrastruktury transportowej, które pilnie wymagają modernizacji. Urzędnicy w Brukseli skrócili tę listę do 500 priorytetowych projektów” – czytamy w artykule.
Agencja Unian przypomina, że UE pracuje nad planem dotyczącym sprawnego transportu żołnierzy, sprzętu wojskowego i zaopatrzenia, zwanym „wojskowym Schengen”. Projekt ma ujednolicić przepisy regulujące przemieszczanie się armii.
W 2024 roku Niemcy, Polska i Holandia podpisały umowę, które ma ułatwić przemieszczanie się wojsk sojuszniczych po ich terytoriach.














