Jarosław Kaczyński wie, że najsilniejszym politykiem na prawicy jest obecnie Karol Nawrocki. Nawet jeśli prezydent funduje mu upokorzenie, to prezes robi wiele, by wyciszyć sprawę — mówi Jacek Gądek w wydaniu specjalnym „Stanu Wyjątkowego”.
W ostatnim czasie Karol Nawrocki mimo sprzeciwu Jarosława Kaczyńskiego powołał Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego. Wcześniej prezydent poróżnił się z PiS w sprawie kryptowalut. Czy to znak, że widzimy pierwsze oznaki buntu Karola Nawrockiego?
— Prezydent znakomicie zdaje sobie sprawę, że od prezesa dzielą go cztery dekady. I to daje mu w dzisiejszych warunkach przewagę — mówi Dominika Długosz.
— Zakładając, że Karol Nawrocki wygra kolejne wybory prezydenckie, to za 10 lat, kiedy ustąpi z urzędu, scena polityczna będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dziś. Nie będzie na niej już Jarosława Kaczyńskiego, więc będzie od niego całkowicie niezależny. I prezydent to wie, dlatego już dziś musi budować się w oderwaniu od prezesa PiS.
Dominika Długosz dodaje, że „Nawrocki oczywiście potrzebuje PiS i będzie go potrzebował w kolejnej kampanii wyborczej, żeby wygrać kolejne wybory”. — Ale to nie oznacza, że nie będzie się w jakiś sposób buntować. Bo co PiS zrobi? Powie, że to nie nasz kandydat, mamy kogoś lepszego? Wiemy, że tak to nie działa — mówi dziennikarka „Newsweeka”.
„Kaczyński jest na musiku”
Kamil Dziubka: — Nawrocki realizuje politykę PiS, świadectw o tym, że rozjeżdża się Kaczyńskiemu, nie ma zbyt wielu. Słychać, że od dłuższego czasu nie rozmawiali. Nawet ta sprawa ze Zbigniewem Kapińskim to nie jest bunt, a raczej buncik. Nie wyciągałbym zbyt pochopnych związków.
Jacek Gądek: — To są raczej punktowe bunty, nie nazywałbym tego jakimś poważnym rozejściem. Co istotne, to Jarosław Kaczyński jest w tej relacji na musiku. Wie, że Karol Nawrocki jest najpopularniejszym politykiem po prawej stronie, nie może się więc z nim w żaden sposób skłócić — uważa dziennikarz „Newsweeka”. Dodaje, że nawet jeśli „prezydent funduje prezesowi upokorzenie, to prezes nie może tego eskalować, stara się wyciszyć sprawę”. — Kaczyński mówi, że prezydent robi bardzo dużo dobrych rzeczy dla Polski, a ta sprawa, która ich poróżniła, to tylko drobnostka.
Karol Nawrocki się buduje
Już dziś widać też, jak Nawrocki przygotowuje się do zmian na scenie politycznej po wyborach w 2027 r. i typuje następców najważniejszych osób w swoim otoczeniu. — Część z nich może kandydować w wyborach w 2027 r. Np. Marcin Przydacz ma ambicje bycia szefem MSZ, Zbigniew Bogucki premierem — mówi Kamil Dziubka.
— Wcześniej nie mieliśmy zastępcy szefa gabinetu prezydenta, a dziś jest nim Jarosław Dębowski, który przyszedł z Nawrockim z IPN. Prezydent musi zdawać sobie sprawę, że za dwa lata jego najważniejsi ludzie mogą od niego odejść i już dziś chce się do tego przygotować.
Czym jest „Stan Wyjątkowy”?
„Stan Wyjątkowy” to program, w którym Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek dyskutują o najważniejszych politycznych wydarzeniach tygodnia. Czołowi dziennikarze Onetu i „Newsweeka” zapewniają słuchaczom i widzom nieszablonową, często żartobliwą, ale zawsze merytoryczną rozmowę, a ich ogromne doświadczenie dziennikarskie i znajomość kulis polskiej sceny politycznej gwarantują potężną dawkę informacji.

