Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Węgry. Szijjarto przerywa milczenie w sprawie Rosji. „Jak można?”

Węgry. Szijjarto przerywa milczenie w sprawie Rosji. „Jak można?”

24 kwietnia, 2026
Gazociąg na Bałkanach? Projekt firmy z USA, UE idzie na zwarcie z Trumpem?

Gazociąg na Bałkanach? Projekt firmy z USA, UE idzie na zwarcie z Trumpem?

24 kwietnia, 2026
Cieśnina Ormuz. Irańskie łodzie sprawiają problemy USA. Sieją postrach

Cieśnina Ormuz. Irańskie łodzie sprawiają problemy USA. Sieją postrach

24 kwietnia, 2026
Bolimów: Samochód wpadł do wody. W akcji trzy śmigłowce LPR

Bolimów: Samochód wpadł do wody. W akcji trzy śmigłowce LPR

24 kwietnia, 2026
Bliski Wschód. USA wysłały kolejny lotniskowiec. To USS George H.W. Bush

Bliski Wschód. USA wysłały kolejny lotniskowiec. To USS George H.W. Bush

24 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Węgry. Szijjarto przerywa milczenie w sprawie Rosji. „Jak można?”
  • Gazociąg na Bałkanach? Projekt firmy z USA, UE idzie na zwarcie z Trumpem?
  • Cieśnina Ormuz. Irańskie łodzie sprawiają problemy USA. Sieją postrach
  • Bolimów: Samochód wpadł do wody. W akcji trzy śmigłowce LPR
  • Bliski Wschód. USA wysłały kolejny lotniskowiec. To USS George H.W. Bush
  • Negocjacje Izraela z Libanem w Waszyngtonie. Donald Trump ogłasza
  • Bliski Wschód. Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku Izraela
  • Sondaż. Premierem Przemysław Czarnek czy Mateusz Morawiecki? Zaskakujący sondaż
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Gdy mówili, że jest piękna, Sandra nie wierzyła. Po latach usłyszała diagnozę
Gdy mówili, że jest piękna, Sandra nie wierzyła. Po latach usłyszała diagnozę
Aktualności

Gdy mówili, że jest piękna, Sandra nie wierzyła. Po latach usłyszała diagnozę

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości20 września, 2025

Byli mężczyźni, którzy się o Sandrę starali, zapraszali na randki. Gdy jeden z nich powiedział, że jest najpiękniejszą kobietą, jaką widział, rozpłakała się. Była pewna, że z niej drwi. Bo ona nie była w stanie nawet spojrzeć na siebie w lustrze.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że z nami jesteś!

Foto: Newsweek

Jej twarz to dla niej zbiór elementów do poprawy. Ciała nie dostrzega w ogóle. Może być, więc po co zwracać na nie uwagę? Zresztą Sandra i tak nie miałaby siły, za bardzo pochłania ją przypatrywanie się zbyt wąskim wargom, za dużemu nosowi, za bardzo wystającej brodzie. I fantazjowanie, jak zmieniłoby się jej życie, gdyby w końcu były idealne.

Gdy pytam, od kiedy się tak czuje, mówi, że odkąd pamięta.

Kiedy miała kilka lat, regularnie powracał koszmar: staje przed lustrem w przedpokoju i widzi, jak jej nos rośnie do niebotycznych rozmiarów. Próbuje krzyczeć, żeby ktoś jej pomógł, ale tylko bezgłośnie rusza ustami, by w końcu obudzić się zlana potem.

Nie wie, skąd wziął się ten zły sen. Nie przypomina sobie, żeby ktoś komentował jej nos. Wie tylko, że już jako mała dziewczynka czuła, że nie pasuje do jej twarzy.

Wystarczająco ładna

W budowaniu poczucia własnej wartości nie pomógł rozwód rodziców. — Mama była rozżalona, bo ojciec zostawił ją dla młodszej kochanki. Byłyśmy same, więc cały żal i frustracja wylewały się na mnie — mówi Sandra. Matka wpadła w obsesję wyglądu. Nie brała pod uwagę, że ojciec odszedł, bo ciągle się kłócili. Widziała tylko wiek i urodę jego nowej partnerki. Powtarzała, że jak się nie jest wystarczająco ładną, to życie jest serią rozczarowań. Partner odchodzi, w pracy nie dostaje się awansu, ludzie nie mają szacunku. Stała się zgryźliwa, komentowała kobiety oglądane w telewizji. Albo że są okropne, mają krzywe nogi czy zęby i kto takie coś dał na wizję. A jeśli były ładne — to że pewnie zrobiły karierę przez łóżko.

— Ze sposobu, w jaki to mówiła, wnioskowałam, że i tak te drugie zasługują na więcej szacunku — wyznaje kobieta. Przypomina sobie, że przez tyrady matki zaczęła katorżniczo ćwiczyć. Ale ani wyrzeźbione ciało, ani idealnie proste zęby po noszeniu aparatu ortodontycznego w jej ocenie nie „ratowały sytuacji”. Nos rujnował wszystko.

Zaczęła unikać zdjęć, a jeśli już ktoś wycelował w nią obiektyw aparatu, to starała się dłonią zakryć nos. — Nie pojawiłam się na żadnej fotografii klasowej przez całe liceum. Nawet nie musiałam udawać chorej, żeby ich uniknąć. Ja naprawdę byłam chora na myśl o tym. Raz nawet dzień wcześniej dostałam gorączki — podkreśla Sandra.

Na wycieczki klasowe też nie jeździła. Ani na wyjazdy integracyjne na studiach. Nie byłaby w stanie spać z innymi w pokoju i pokazać się bez makijażu. I nie wierzyła, że może się komuś podobać. Byli mężczyźni, którzy się o nią starali, zapraszali na randki. Gdy jeden z nich powiedział, że jest najpiękniejszą kobietą, jaką widział, rozpłakała się. Była pewna, że z niej drwi.

Krzywdzący obraz

Punkt krytyczny osiągnęła po studiach. Trafiła na praktyki do kancelarii prawniczej. Początkowo miała dużo energii do działania — motywowała ją wizja odłożenia pieniędzy na operację plastyczną nosa. Myślała, że potem jej życie w końcu nabierze sensu.

Trafiła do polecanego chirurga, razem zaplanowali, jak będzie wyglądał jej nowy nos. Ekscytacja jednak szybko minęła. — Nie wiedziałam już, na kogo w lustrze patrzę. Nos niby był mniejszy, ale miałam wrażenie, że uwidocznił wystającą brodę i za małe usta. Wargi szybko „dopompowałam” kwasem, ale dalej czułam się brzydka — mówi.

Zwolniła się z pracy, bo nie była w stanie znieść spojrzeń współpracowników. Wydawało się jej, że ją oceniają. Wróciła do mieszkania z matką, której powiedziała, że była redukcja etatów. Ta szybko zorientowała się, że z Sandrą jest naprawdę źle. Właściwie nie wstawała z łóżka, nie miała siły jeść. Marzyła, żeby zasnąć i się nie obudzić. Matka siłą zaciągnęła ją do psychiatry.

— W gabinecie pierwszy raz usłyszałam termin „dysmorfofobia”. Że mam nieprawdziwy, krzywdzący obraz siebie. Dostałam leki przeciwlękowe i antydepresanty. Lekarz kazał mi też zapisać się na terapię — opowiada. Chodzi na nią od sześciu lat.

Czuje poprawę — dalej nie lubi tego, jak wygląda, ale przynajmniej nie jest to już głęboka nienawiść do swojej twarzy. — Zaczęłam się nawet spotykać z takim jednym chłopakiem. Do tego zebrałam się na odwagę, by przegadać z mamą wydarzenia z dzieciństwa, i mamy teraz lepszy kontakt niż kiedykolwiek — cieszy się. Następny cel: móc bez strachu pozować do zdjęcia.

Spirala negatywnych myśli

Jak wskazuje psychiatra dr Michał Feldman z Centrum Terapii Dialog, dysmorfofobia (BDD) charakteryzuje się subiektywnym poczuciem brzydoty lud defektu, choć inni tego nie dostrzegają. Kluczowe są dwa elementy: zniekształcone przetwarzanie obrazu własnej twarzy i ciała — pacjent widzi głównie szczegóły, nie całość — oraz natrętne myśli dotyczące wyglądu, które potrafią zaprzątać głowę nawet przez kilkanaście godzin na dobę. — Ze względu na ten drugi element BDD umieszczamy w jednej grupie z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi — wyjaśnia lekarz.

Dysmorfofobia to jednak nie tylko myśli — osoby na nią cierpiące przeglądają się wciąż w lustrach czy witrynach sklepów, wydają dużo pieniędzy, by kamuflować rzekomą wadę, porównują się z innymi. Wiele z nich robi sobie operacje plastyczne, które często pogarszają sprawę albo prowadzą do znalezienia nowego defektu.

Nawet 30-40 proc. chorych ma trudności w pracy czy nauce, a część traci zatrudnienie lub rezygnuje ze szkoły. Co trzeci pacjent potrafi przez miesiące nie wychodzić z domu z powodu wstydu i przekonania, że „wszyscy widzą, jak źle wyglądam”. Co więcej, osoby z BDD zaczynają się w końcu mierzyć z realnym odrzuceniem, bo są postrzegane jako narcystyczne i próżne.

— Z badań wynika, że nieleczona dysmorfofobia po około 6-7 latach aż w 25 proc. przypadków skutkuje próbą samobójczą. Często niestety skuteczną — zauważa Feldman.

Choroba dotyka zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Jednak w przypadku panów inaczej się manifestuje. — Zazwyczaj przyjmuje postać bigoreksji, nawet przy rozbudowanej muskulaturze pacjent jest przekonany, że jest „chuderlawy” i „kruchy” — wyjaśnia psychiatra.

Nie są wciąż znane przyczyny dysmorfofobii. Feldman przyjmuje pacjentów z bardzo różnymi historiami rodzinnymi i osobistymi i też nie dostrzega tu jednego schematu. Są za to rozwiązania — to psychoterapia oraz farmakoterapia. Im szybciej podejmie się leczenie, tym lepsze rokowania. Po wielu latach z dysmorfofobią trudno odwrócić proces torowania, który sprawia, że szybciej wpada się w spiralę negatywnych myśli. — Ale nawet przy długo nieleczonym zaburzeniu lepiej zacząć działać, niż pozostawić je samo sobie — mówi Feldman.

Podkreśla, że choć nie jest to zaburzenie, które powstało w dobie smartfonów i social mediów — opisano je już w 1886 r. — to ciągła ekspozycja na wizerunki wielu ludzi zachęca do porównywania się z innymi. I generalnie prowadzi do obniżenia zadowolenia z własnego wyglądu. Z badania WHO „Zdrowie i zachowania zdrowotne młodzieży szkolnej w Polsce na tle wybranych uwarunkowań socjodemograficznych” wynika, że dziewczynki i chłopcy w naszym kraju podchodzą do swojego wyglądu wyjątkowo krytycznie. Jeśli chodzi o niską samoocenę, jesteśmy w czołówce na tle innych krajów. — A to siłą rzeczy odbija się na zdrowiu psychicznym i tendencji do powstawania zaburzeń — twierdzi dr Feldman.

Zredukowane do fizys

Obniżone poczucie własnej wartości oraz wyśrubowane ideały piękna promowane przez social media sprawiają, że Polska stała się niezwykle chłonnym rynkiem dla usług kosmetycznych i operacji plastycznych. Z raportu „Kosmetyczna Polska. Raport o stanie branży kosmetycznej” wynika, że w ciągu zaledwie dekady — między 2014 a 2024 r. — sektor beauty zanotował 75-proc. rozrost. Po zabiegi sięga coraz więcej Polek — także bardzo młodych.

Dr Joanna Kurmanow, specjalistka chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej z 30-letnim doświadczeniem, zauważyła, że szczególnie po pandemii w jej gabinecie przybyło pacjentek skrajnie niezadowolonych ze swojego wyglądu. Takich, które w chirurgii plastycznej upatrują lekarstwa na życiowe problemy.

— Niestety, social media sprzedają iluzję, że każda poprawka wyglądu gwarantuje szczęście i sukces. To z kolei prowadzi do tego, że człowiek zaczyna patrzeć na siebie głównie oczami innych — jak na „obiekt do oglądania”, a nie wielowymiarową osobę. Kobiety redukują tożsamość do fizys, a sieć nagradza skrajność — zauważa lekarka.

Ciało to nie plastelina

Zdarza się, że do jej gabinetu matki przyprowadzają swoje córki i chcą, by powiększyła im piersi, bo to „zapewni im dobry start w życiu”. Odmawia. Każdą pacjentkę kieruje do psycholożki, z którą współpracuje. — Chcę zrozumieć prawdziwą motywację pacjentki i naprawdę jej pomóc, a nie tylko zoperować i zapomnieć. Bo czasem problem tkwi w psychice. Ciało to nie plastelina — operacja to poważna ingerencja, zwłaszcza że dotyczy zdrowego człowieka — mówi.

Jest szczególnie ostrożna, gdy dostrzega u potencjalnej pacjentki jedną z „czerwonych flag”. Po pierwsze: gdy klientka dostrzega defekt niewidoczny dla innych — zauważa mikroskopijne różnice, przynosi zdjęcie na papierze milimetrowym. Po drugie: gdy ma nierealistyczne oczekiwania, np. wierzy, że „po operacji wreszcie będzie szczęśliwa”. Po trzecie: natychmiastowa potrzeba kolejnego zabiegu krótko po poprzednim. Po czwarte: gwałtowne emocje — złość, łzy, trzaskanie drzwiami, gdy mówi o psychologu albo odradza operację, bo ryzyko przewyższa korzyści. Po piąte: silna presja zewnętrzna — partner czy obserwatorzy w sieci narzucają rozmiar i kształt ciała.

Dr Kurmanow martwi to, że z powodu braku prawnych regulacji i nadzoru zabiegi estetyczne wykonują często osoby z przypadkowymi kwalifikacjami. Jednodniowe kursy i marketing barterowy z influencerami przesuwają granice bezpieczeństwa coraz dalej. — Ja nie ostrzykuję, „bo łatwo i szybko”. Wiem, że każdy preparat może uruchomić przewlekły stan zapalny i dramatyczne powikłania. Zbyt wiele razy patrzyłam na pacjentki, którym nikt nie miał odwagi powiedzieć „stop” — mówi.

Powód do wstydu

Pierwszy kompleks, jaki pojawił się w życiu Oli, to piersi. Dojrzała szybciej niż rówieśniczki i jej biust stał się obiektem zainteresowania kolegów już w czwartej klasie podstawówki. Końskie zaloty chłopców to jednak nic w porównaniu z reakcją dorosłych. Nauczyciele wielokrotnie karcili ją za noszenie bluzek na ramiączkach czy z dekoltem. Koleżanki — w podobnych ubraniach — nie słyszały uwag. — Szybko się nauczyłam, że moje ciało to powód do wstydu — mówi.

Już jako nastolatka próbowała pozbyć się „problemu”. Zakładała kilka staników naraz, by nieco spłaszczyć piersi. Polewała je też gorącą wodą, wierząc, że to zatrzyma ich rozwój. Dziś myśli o operacji zmniejszającej. Nie tylko z powodu wyglądu, ale też przez problemy z kręgosłupem i kolanami. — Z tym aspektem cielesności jestem jednak i tak w miarę poukładana. Gorzej jest z poczuciem bycia grubą — mówi.

Jakikolwiek rozmiar by nosiła, ciągle czuje się „za wielka”. Bez znaczenia są fakty, czyli brak nadwagi. Kiedy w social mediach patrzy na zdjęcia szczupłych influncerek, myśli, że powinna być jak one. Szczególnie że ich chudość zbiera tyle pochwał. Do tego dokładają się komentarze, jakie często otrzymuje. — Postuję na X i co rusz wpadam w algorytmy inceli. A według nich najłatwiej obrazić kobietę, pisząc, że jest stara, brzydka i gruba. Dwie pierwsze obelgi po mnie spływają, ale ta grubość… Siada mi to na głowę — mówi.

Dopadają ją myśli, by pozbyć się paru kilogramów drogą na skróty. Przez odsysanie tłuszczu czy leki odchudzające. Ma jednak znajome po takich kuracjach, które wyglądają jak cienie samych siebie — z wypadającymi włosami i niezdrową, zielonkawą cerą. — Ta wizja łysienia mnie powstrzymuje — mówi. I dodaje ze śmiechem: — No i może trochę rozsądek.

Rozsądek podpowiada jej też, by nie upiększać swoich zdjęć na Instagramie. Nie wrzucać tylko tych w pełnym make-upie i z filtrami. Pokazywanie się w dresach i bez makijażu pomaga jej w budowaniu samoakceptacji. Widzi, że świat się nie kończy, gdy jest po prostu sobą.

Podkreśla: — Żyjemy w takich durnych czasach, że własny, „poprawiony” obraz w social mediach może nas wpędzać w kompleksy. Z tym, jakie są czasy i jak kobiety są postrzegane w przestrzeni publicznej, nie wygramy. Ale warto powalczyć choćby o to, żeby nie zwariować.

WYIMEK

Osoby cierpiące na dysmorfofobię przeglądają się wciąż w lustrach czy witrynach sklepów, porównują się z innymi. Wydają dużo pieniędzy, by kamuflować rzekomą wadę wyglądu

WYIMEK

Zdarza się, że do gabinetu chirurgii plastycznej matki przyprowadzają swoje córki i chcą, by powiększyć im piersi, bo to „zapewni dobry start w życiu”

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Dla milionów ludzi to codzienny rytuał. Naukowcy zachęcają do picia herbaty

Dla milionów ludzi to codzienny rytuał. Naukowcy zachęcają do picia herbaty

Kulisy sensacyjnej dymisji w Pałacu. Przyczyny są dwie

Kulisy sensacyjnej dymisji w Pałacu. Przyczyny są dwie

Majmurek: na odchodne Cenckiewicz sam najlepiej udowodnił, dlaczego nigdy nie powinien był zostać szefem BBN

Majmurek: na odchodne Cenckiewicz sam najlepiej udowodnił, dlaczego nigdy nie powinien był zostać szefem BBN

Nawrocki zapowiada opublikowanie ściśle tajnego dokumentu. Oto „Święty Graal Macierewicza”

Nawrocki zapowiada opublikowanie ściśle tajnego dokumentu. Oto „Święty Graal Macierewicza”

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy zginął w wypadku

„Tutaj bujnie kwitnie życie towarzyskie”. Podróż pociągiem w II RP to była przygoda

„Tutaj bujnie kwitnie życie towarzyskie”. Podróż pociągiem w II RP to była przygoda

Sezon na nowalijki czas zacząć! Świeżość, pochodzenie i jakość coraz ważniejsze przy zakupach [BADANIE]

Sezon na nowalijki czas zacząć! Świeżość, pochodzenie i jakość coraz ważniejsze przy zakupach [BADANIE]

To będzie twój ulubiony odkurzacz: Dreame zawstydza konkurencję
                
            
    W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez
    
    Ceneo, 
    
    Media Expert

To będzie twój ulubiony odkurzacz: Dreame zawstydza konkurencję W tekście i na zdjęciach znajdują się linki reklamowe sponsorowane przez Ceneo, Media Expert

Ten ptak to urodzony zabójca. Ale gniazda buduje na ziemi

Ten ptak to urodzony zabójca. Ale gniazda buduje na ziemi

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Gazociąg na Bałkanach? Projekt firmy z USA, UE idzie na zwarcie z Trumpem?

Gazociąg na Bałkanach? Projekt firmy z USA, UE idzie na zwarcie z Trumpem?

24 kwietnia, 2026
Cieśnina Ormuz. Irańskie łodzie sprawiają problemy USA. Sieją postrach

Cieśnina Ormuz. Irańskie łodzie sprawiają problemy USA. Sieją postrach

24 kwietnia, 2026
Bolimów: Samochód wpadł do wody. W akcji trzy śmigłowce LPR

Bolimów: Samochód wpadł do wody. W akcji trzy śmigłowce LPR

24 kwietnia, 2026
Bliski Wschód. USA wysłały kolejny lotniskowiec. To USS George H.W. Bush

Bliski Wschód. USA wysłały kolejny lotniskowiec. To USS George H.W. Bush

24 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Negocjacje Izraela z Libanem w Waszyngtonie. Donald Trump ogłasza

Negocjacje Izraela z Libanem w Waszyngtonie. Donald Trump ogłasza

24 kwietnia, 2026
Bliski Wschód. Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku Izraela

Bliski Wschód. Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku Izraela

23 kwietnia, 2026
Sondaż. Premierem Przemysław Czarnek czy Mateusz Morawiecki? Zaskakujący sondaż

Sondaż. Premierem Przemysław Czarnek czy Mateusz Morawiecki? Zaskakujący sondaż

23 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.