-
Były szef CIA William Burns ocenił, że istnieje rosnące ryzyko eskalacji działań rosyjskich wobec państw bałtyckich i Polski, wynikające z presji wewnętrznej na Putina oraz strat Rosji na froncie.
-
Dziennik 'The Washington Post’ powołuje się na doniesienia z Polski i innych źródeł, według których Rosja może planować prowokacje ograniczone militarnie wobec państw NATO, w tym Polski.
-
Nie bójmy się, przygotowujmy się, ale nie możemy tego lekceważyć – skomentował doniesienia o prowokacjach Donald Tusk
-
Wiceminister spraw zagranicznych na antenie Polsat News Marcin Bosacki potwierdził, że Polska oraz NATO są przygotowane na potencjalne rosyjskie prowokacje.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Ryzyko eskalacji jest realne i narastające – głównie dlatego, że Putin jest pod rosnącą presją wewnętrzną i przegrywa na polu bitwy” – notatkę takiej treści przekazał były szef CIA William Burns Davidowi Ignatiusowi z „The Washington Post”.
Dziennik opublikował we wtorek podsumowanie doniesień, także tych płynących z Polski, które świadczą, że Rosja przygotowuje prowokacje w stosunku do państw NATO. Na liście zagrożonych państw jest Polska, a działania Rosji stwarzają realne zagrożenie eskalacji – podał dziennik.
Rosyjskie prowokacje wobec Polski. Były szef CIA: Ryzyko eskalacji jest realne
Według analizy Ignatiusa najbardziej prawdopodobny jest scenariusz, w którym do prowokacji – niezależnie, czy jej celem będę państwa bałtyckie czy Polska – dojdzie z terytorium obwodu królewieckiego. Decyzja o celu będzie wówczas zależeć tylko od tego, czy prowokacje skierowana będzie na północ czy południe – odnotował dziennik.
Dziennik przytacza między innymi wypowiedzi premiera Donalda Tuska z piątkowej konferencji prasowej, w której szef rządu komentował ustalenia dziennikarza Onetu Witolda Jurasza. Według pięciu źródeł informacji byłego dyplomaty Rosja przygotowuje się do „ograniczonej w skali militarnej prowokacji”, których celem może paść Polska.
– Nie bójmy się, przygotowujmy się, ale nie możemy tego lekceważyć. Jesteśmy świadomi zagrożeń, także dzięki informacjom naszych sojuszników – powiedział w piątek premier.
Sikorski do Putina: Wiemy, co planujesz, nie rób tego
Do raportów o rosyjskich planach przeprowadzenia prowokacji odnieśli się także w piątek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
– Tego typu reżimy zawsze tak robią. Przypominam prowokację gliwicką w 1939 roku, gdzie ludzie Abwery przebrani za polskich żołnierzy zdobyli radiostacje na terenie ówczesnej Rzeszy – odpowiedział Sikorski. – Nasz przekaz do Władimira Putina jest następujący: wiemy, co planujesz, nie rób tego – stwierdził szef MSZ.
– Wszystkie służby, zarówno cywilne, jak i wojskowe, mają zwielokrotniony budżet za czasów naszych rządów. Odtworzone inspektoraty SKW i delegatury ABW lub utworzone nowe, na wschodzie kraju. Cała sfera wywiadowcza związana z przygotowaniem wywiadów i relacje z naszymi sojusznikami, wzmacnianie Unii Europejskiej i jedności Sojuszu Północnoatlantyckiego. To wszystko jest odpowiedź – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wcześniej na antenie Polsat News doniesienia o możliwych rosyjskich prowokacjach potwierdził wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki.
– Mamy mniej więcej od kilku miesięcy niepokojące informacje o planach czy przygotowaniach rosyjskich. Czy one zostaną zrealizowane, tego nie wiemy, ale na pewno NATO jest przygotowane jak jedna pięść do odpowiedzi na ewentualne prowokacje rosyjskie – stwierdził wiceminister w „Gościu Wydarzeń”.
– Jesteśmy na to przygotowani, to chcę powiedzieć – podkreślił Bosacki.
-
USA ostrzegły Polskę. Sikorski do Putina: Wiemy, co planujesz
-
„Zielone ludziki” w państwach bałtyckich? Szef wywiadu rysuje scenariusz














