„Potem wycofywaliśmy się do getta centralnego. Było bardzo trudno, bo domy stały w ogniu. Moją grupę prowadził Hirsz Berliński. Nogi mieliśmy owiązane szmatami, żeby się cicho poruszać, żeby nie usłyszała nas warta niemiecka. Szliśmy oczywiście nocą. Musieliśmy przejść przez mur, żeby się dostać do getta centralnego” – tak wspominała ostatnie chwile powstania Pnina Grynszpan-Frymer.

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version