Eksperci z brytyjskiego Royal Horticultural Society zwracają uwagę, że mszyce na różach rozmnażają się błyskawicznie, zwłaszcza podczas ciepłej i suchej pogody. Jedna kolonia może liczyć setki owadów, a niektóre samice są w stanie rodzić młode bez wcześniejszego zapłodnienia. To właśnie dlatego szkodników z dnia na dzień pojawia się coraz więcej.
-
Jak rozpoznać mszyce na różach i jakie szkody wyrządzają?
-
Domowe i ekologiczne sposoby na zielone robaczki
-
Czego nie robić podczas walki z mszycami?
-
Jak chronić róże przed powrotem szkodników?
Jak rozpoznać mszyce na różach i jakie szkody wyrządzają?
Mszyce najczęściej gromadzą się na młodych końcówkach pędów, spodniej stronie liści oraz wokół pąków kwiatowych. Zielony kolor sprawia, że początkowo bywają trudne do zauważenia, zwłaszcza na młodych liściach.
Pierwsze objawy żerowania to zwykle:
-
zwijające się i marszczące liście,
-
zahamowanie wzrostu młodych pędów,
-
zdeformowane pąki,
-
osłabione kwitnienie,
-
lepka warstwa na liściach i łodygach.
Ta lepka substancja to spadź, czyli wydzielina produkowana przez mszyce podczas wysysania soków z rośliny. Problem polega na tym, że bardzo szybko rozwijają się na niej grzyby sadzakowe tworzące czarny nalot utrudniający fotosyntezę.
Niestety, ale silnie zaatakowane róże mogą tracić liście, gorzej zimować i stać się bardziej podatne na choroby grzybowe.
Warto zwrócić uwagę również na obecność mrówek. Jeśli chodzą po różach wyjątkowo intensywnie, bardzo często oznacza to obecność mszyc. Mrówki żywią się spadzią i chronią szkodniki przed naturalnymi wrogami.
Domowe i ekologiczne sposoby na zielone robaczki
Przy niewielkiej liczbie mszyc bardzo dobrze sprawdzają się naturalne metody. Ogrodnicy polecają przede wszystkim szybkie usuwanie pierwszych kolonii, zanim owady zdążą się rozmnożyć.
Najprostszym rozwiązaniem jest silny strumień wody skierowany na młode pędy. Mszyce słabo trzymają się rośliny i wiele z nich po prostu spada. Zabieg trzeba jednak powtarzać co kilka dni.
Bardzo popularny jest także oprysk z szarego mydła. Wystarczy:
-
20-30 g szarego mydła,
-
1 litr ciepłej wody.
Po ostudzeniu roztworem dokładnie spryskuje się liście oraz pędy, szczególnie od spodu. Mydło oblepia ciało mszyc i utrudnia im oddychanie.
Skuteczne bywają również:
-
wyciąg z czosnku,
-
napar z pokrzywy,
-
wywar z cebuli,
-
gnojówka z pokrzywy,
-
oprysk z oleju neem.
Olej neem jest szczególnie popularny w krajach Europy Zachodniej. Zawiera naturalne substancje ograniczające rozwój mszyc i zaburzające ich rozmnażanie.
W ekologicznych ogrodach ogromne znaczenie mają także naturalni sprzymierzeńcy. Jedna biedronka potrafi zjeść nawet kilkadziesiąt mszyc dziennie, a larwy biedronek są jeszcze bardziej żarłoczne.
Czego nie robić podczas walki z mszycami?
Wiele osób popełnia błąd, stosując zbyt mocne opryski podczas upałów. To może prowadzić do poparzenia liści róż. Opryski najlepiej wykonywać rano albo wieczorem.
Nie warto także przesadzać z nawozami azotowymi. Róże nawożone zbyt intensywnie wypuszczają bardzo miękkie i soczyste przyrosty, które są wyjątkowo atrakcyjne dla mszyc.
Eksperci z brytyjskiego RHS zwracają też uwagę, że ciągłe stosowanie chemicznych środków owadobójczych może niszczyć pożyteczne owady i zaburzać naturalną równowagę w ogrodzie.
Jak chronić róże przed powrotem szkodników?
Najlepszą ochroną jest regularna obserwacja roślin. Mszyce najłatwiej zwalczyć na początku, gdy pojawiają się pojedyncze skupiska owadów.
W profilaktyce pomagają:
-
regularne przycinanie róż,
-
przewiewne stanowisko,
-
umiarkowane nawożenie,
-
usuwanie osłabionych pędów,
-
sadzenie roślin odstraszających mszyce.
W pobliżu róż dobrze sprawdzają się lawenda, mięta, czosnek oraz aksamitki. Ich intensywny zapach utrudnia mszycom odnalezienie roślin.
Warto również wspierać obecność naturalnych wrogów szkodników. Ogród przyjazny biedronkom, złotookom i ptakom zwykle znacznie lepiej radzi sobie z mszycami bez konieczności częstego stosowania chemii.
Szybka reakcja ma ogromne znaczenie, bo mszyce potrafią rozmnażać się w błyskawicznym tempie. Im wcześniej zauważysz pierwsze zielone robaczki na różach, tym łatwiej będzie uratować liście i pąki przed zniszczeniem.
-
Ma piękny zapach i odstrasza komary. Posadź ją na balkonie
-
Polityka niszczy niedźwiedzie na Słowacji. Naukowcy nie mają wątpliwości














