-
Premier Sanae Takaichi rozwiązała niższą izbę parlamentu Japonii, wyznaczając przedterminowe wybory na 8 lutego.
-
Partia Liberalno-Demokratyczna dąży do samodzielnej większości, podczas gdy dotychczasowy sojusznik Komeito przystąpił do opozycji.
-
Przedterminowe wybory zostały skrytykowane przez opozycję z powodu obaw o opóźnienie budżetu oraz krótki czas na kampanię.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Od 21 października 2025 roku Sanae Takaichi, jako pierwsza w historii kobieta, sprawuje urząd premiera Japonii.
Według grudniowego badania dziennika „Nikkei” szefowa japońskiego rządu cieszy się 75-procentowym zaufaniem. Zamierza wobec tego wykorzystać zenit popularności i przełożyć polityczny kapitał na sukces rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej (PLD).
PLD – obecnie działająca w koalicji – dąży do uzyskania samodzielnej większości w 465-osobowej Izbie Reprezentantów, którą utraciła w 2024 r.
Przełomowy moment w japońskim parlamencie? Niższa izba rozwiązana
– Chciałabym podjąć najbardziej odważne decyzje i reformy, które mogą podzielić opinię publiczną – argumentowała Takaichi, podkreślając konieczność uzyskania silnego mandatu społecznego dla planowanych zmian w polityce bezpieczeństwa i gospodarczej.
Kilka dni wcześniej Takaichi podkreślała, że przedterminowe wybory będą również weryfikacją tego, czy słusznie objęła urząd premiera.
– Czy Sanae Takaichi nadaje się na stanowisko premiera? Chciałabym poprosić suwerenny naród o podjęcie decyzji – mówiła.
Decyzja o rozwiązaniu Izby zapadła podczas piątkowej sesji, którą posłowie zakończyli tradycyjnym, trzykrotnym okrzykiem „Banzai” (Niech żyje).
Przedterminowe wybory w Japonii
Kampania wyborcza rozpocznie się we wtorek i potrwa 12 dni. Wybory planowo mają zostać przeprowadzone 8 lutego.
PLD, tworząca obecnie koalicję z Japońską Partią Innowacji (JPI), musi zmierzyć się z nowym układem sił na scenie politycznej. Dotychczasowy wieloletni sojusznik liberałów, partia Komeito, przeszła do opozycji, formując z Konstytucyjną Partią Demokratyczną Japonii (KPDJ) nowe ugrupowanie – Sojusz Reform Centrowych.
Opozycja krytykuje rozwiązanie niższej izby, wskazując, że decyzja ta opóźni przyjęcie budżetu państwa, niezbędnego do walki z rosnącymi kosztami życia i inflacją.
Takaichi, reprezentująca twarde skrzydło konserwatywne, zamierza jednak w kampanii akcentować nie tylko gospodarkę, w tym zawieszenie na dwa lata podatku konsumpcyjnego od żywności (podczas gdy opozycja chce jego całkowitego zniesienia), ale także kwestie bezpieczeństwa narodowego w obliczu narastających napięć z Chinami.
Bezprecedensowa decyzja premier Japonii
Agencja Kyodo zwróciła uwagę, że decyzja o wyznaczeniu daty wyborów zaledwie 16 dni po rozwiązaniu izby niższej stanowi najkrótszy okres w czasach powojennych.
Zdaniem japońskich dziennikarzy ostra krytyka w stronę premier Japonii wynika z obaw, że wyborcy będą mieli zbyt mało czasu na ocenę programu opozycji.
„Chociaż premierzy mają uprawnienia do rozwiązania izby niższej, jest to pierwsze rozwiązanie na początku regularnej sesji od 60 lat” – podała agencja.
Obecne kadencje parlamentarzystów standardowo powinny wygasnąć w 2028 roku.
-
Niespodziewana deklaracja USA. Tak planują „przejąć” sojusznika Chin
-
Potężną chińską metropolię budowali… Polacy. Zapomniana historia z dalekiej Mandżurii


