Choć nie sam fakt piątego złotego krążka PlusLigi na koncie jest tutaj kluczowy. Jurij Gladyr jest bowiem pierwszym w dziejach siatkarzem, który zdobył mistrzostwo Polski w barwach trzech różnych klubów.
Zaczęło się niemal równo dekadę temu, w 2016 roku, w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Następnie trzy tytuły Gladyr zdobył w szeregach Jastrzębskiego Węgla (2021, 2023 i 2024) oraz ten najnowszy, jako Jurajski Rycerz – czyli 2026.
– Najbardziej cieszy mnie to, że nikomu wcześniej nie udała się sztuka wygrania mistrzostwa Polski w trzech różnych klubach PlusLigi. I chyba jestem pierwszym zawodnikiem w historii, który tego dokonał. Okej, dużo czasu mi to zajęło, ale jestem pierwszy i o to chodzi. Pozostali mogą to później powtarzać, ale chodzi o to, żeby osiągnąć to po raz pierwszy – z uśmiechem przyznał środkowy Aluronu CMC Warty.
Jurij Gladyr z klątwą Ligi Mistrzów? To byłoby historyczne przełamanie!
Niedzielny (tj. 10 maja) piąty mecz finału PlusLigi pokazał, jak cenni są środkowi, patrząc na przebieg rywalizacji. Gladyr do spółki z Mateuszem Bieńkiem, potrafili w ważnych momentach dołożyć sporo istotnych punktów, ale też pracować w elemencie bloku.
Choć za chwilę wybiją wspomniane 42 lata, Gladyr potrafił wywalczyć sobie miejsce na boisku w zespole trenera Michała Winiarskiego. Nie jest jednak tajemnicą, że dla tego siatkarza jest to ostatni sezon w klubie z Zawiercia. Jurajskim Rycerzem od nowego sezonu będzie m.in. środkowy Jakub Kochanowski.
Gladyr ma jeszcze jedną misję – zdobyć złoto w Lidze Mistrzów. I tu ciekawa, nieco niepokojąca statystyka. Tak, jak wspomniany „Kochan” nie może zdobyć w karierze mistrzostwa Polski, tak Gladyr nie może dobić się do złota Champions League. Próby były trzy, finałowe, ale za każdym razem kończyło się na srebrze.
W latach 2023-25 środkowy dwa razy przegrał finały LM w szeregach Jastrzębskiego Węgla i raz już jako Jurajski Rycerz.
– Od środy cały fokus na Turyn. To jest też cel, który mi przyświeca i chciałbym taką klamrą zakończyć ten sezon. Żeby nasz klub, z taką ciężką, podwójną koroną zakończył granie. Życzyłbym nam wszystkim tego […] Zdecydowanie zdobyte mistrzostwo Polski może jeszcze nas dodatkowo napędzić. To jest nie lada gratka, wygrać złoto w PlusLidze. To się nie zdarza za często, człowiek po takim sukcesie czuje się uskrzydlony. Wiele trudnych rzeczy przeżyliśmy w tym sezonie i cały czas byliśmy wierni sobie. Pracowaliśmy ciężko cały czas, żeby dzisiaj tutaj stać i cieszyć się ze zdobytego mistrzostwa, a później patrzeć na udział w Final Four Ligi Mistrzów – przyznał siatkarz po zwycięskim finale z Bogdanką LUK Lublin.
Łącznie pochodzący z Ukrainy, ale posiadający od 2013 roku polskie obywatelstwo siatkarz, w samej PlusLidze zdobył aż 11 medali mistrzostw Polski. Oprócz pięciu złotych krążków, do listy można dopisać pięć srebrnych (2011, 2013, 2017, 2022, 2025) oraz jeden brązowy (2012).
Puchary Polski? A jakże, w 2013 i 2014 roku. Superpuchary Polski? Trzykrotnie, odpowiednio w edycjach 2021, 2022 i 2024. Jak zatem widać, do pełni szczęścia w kontekście gry dla polskiego klubu, Gladyrowi brakuje już tylko złota LM.
Czy siatkarz zdoła przełamać tę klątwę wiszącą nad głową? Półfinał turnieju finałowego LM w Turynie już w najbliższą sobotę (tj. 16 maja). Zawiercianie zagrają o wejście do decydującego meczu z Ziraatem Bankkart Ankara. Tureckim gigantem, gdzie jedną z gwiazd jest Tomasz Fornal, od nowego sezonu… również Jurajski Rycerz.
Gladyr z Fornalem dobrze znają się ze wspólnego grania w Jastrzębiu-Zdroju. Razem przegrali też wspomniane finały LM, w latach 2023-24. Teraz pewne jest, że tylko jeden z nich będzie miał okazję bić się o złoto w niedzielę (tj. 17 maja).














