Kiedy klienci sami wybierają towar, sami go ważą i sami go skanują, a także sami za niego płacą (przynajmniej w teorii), to sklep powinien sporo zaoszczędzić. Ale tak nie jest.
Sklepy wcale nie oszczędzają. Dzięki kasom obsługowym zmienił się za to sposób powstawania strat. I nie chodzi o kradzieże.
Kasy bez kasjerów przynoszą sklepom straty. Klienci się mylą
Czesi przyjrzeli się sprawie dokładniej. Nowe badanie przeprowadzone przez ECR Retail Loss pozwoliło przeanalizować dane 39 dużych sprzedawców detalicznych. W niektórych z nich wprowadzono kasy samoobsługowe, w niektórych nie. Wyniki badania są zadziwiające – straty wzrosły średnio o 22 proc. w pierwszym roku po wprowadzeniu kas samoobsługowych.
Co więcej, sklepy z kasami samoobsługowymi odnotowały średnio o 33 proc. wyższe straty niż porównywalne sklepy bez tej technologii.
Okazało się, że nie chodzi tylko o wzrost liczby kradzieży, choć okazja oczywiście także „czyni złodzieja”. Częściej jednak przyczyną są przypadkowe błędy.
Sklepy nie zrezygnują już z automatów. Chcą zmniejszenia liczby kroków
Klienci sklepów nie są przeszkolonymi pracownikami. Przy samodzieelnym skanowaniu nie zawsze wybierają odpowiednią kategorię towaru. Nie zawsze także zeskanują wszystko. Krótko mówiąc – popełniają błędy.
Żeby je wyeliminować, sklepy musza ponosić kolejne inwestycje: w nowsze technologie, w systemy kamer, w kontrolę wagi, w analizę transakcji lub w losowe kontrole. Ale nawet z nowymi narzędziami, właściciele sklepównie są w stanie uchwycić wszystkich procesów i sposób prowadzących do strat.
Jeśli technologia ma pomagać w handlu, musi być coraz bardziej skomplikowana i coraz droższa. W niektórych sklepach kasy juz same indentyfikują wiele produktów jednocześnie, dzięki czemu klient nie musi skanować każdego produktu osobno.
Właściciele sklepów nie chcą rezygnować z kas samoobsługowych, bo już za dużo w nie włożyli. Przyszłość będzie należeć do tych urządzeń, które zmniejszą liczbę kroków, jakie musi wykonać klient podczas zakupów, przy jednoczesnym zapewnieniu sklepowi lepszej kontroli nad tym, co faktycznie opuszcza sklep.














