W Gdańsku zakończyła się konferencja Ukraine Recovery Conference 2026, międzynarodowe spotkanie poświęcone odbudowie Ukrainy. Do stolicy Pomorza przyjechało ponad 100 zagranicznych delegacji reprezentujących 61 państw i 40 organizacji międzynarodowych. Wśród uczestników byli przedstawiciele rządów, instytucji finansowych, organizacji międzynarodowych, firm i samorządów.
Wydarzenie przyniosło konkretne decyzje finansowe i gospodarcze. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w Gdańsku podpisano blisko 200 porozumień o wartości 10 mld euro, w tym 15 między Polską a Ukrainą.
„Konflikt o UPA nie wpłynął na współpracę biznesową”
Przedstawiciele ukraińskiego rządu zwracają uwagę, że ostatnie napięcia na linii Warszawa-Kijów ws. UPA nie wpłynęły na biznes. – Konflikt między naszymi państwami nie wpłynął na współpracę biznesową. Świadczy o tym choćby fakt, że zawarto umowy na poziomie rządowym, a firmy z obu krajów podpisywały kolejne porozumienia między sobą – podkreśla cytowany przez gazetę Ołeksij Sobołew, ukraiński minister gospodarki.
Przedstawiciele ukraińskiego biznesu apelują jednak o obniżenie napięcia w relacjach politycznych z Polską. – Potrzebujemy was jako kraju tranzytowego dla części dostaw uzbrojenia. Potrzebujemy waszego wsparcia w staraniach o członkostwo w Unii Europejskiej – mówi Anna Derewjanko, dyrektorka wykonawcza Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu w Kijowie.
Derewjanko wskazuje, że choć skutki konfliktu nie są na razie odczuwalne w biznesie, to nie oznacza to, że nie pojawią się w przyszłości.
Wśród porozumień zawartych przez polskie podmioty w Gdańsku jest umowa Orlenu z Naftohazem, rozszerzająca współpracę w zakresie handlu LNG. Bank Gospodarstwa Krajowego przystąpił do Europejskiego Flagowego Funduszu na rzecz Odbudowy Ukrainy, z którego środki mają trafiać na inwestycje realizowane bezpośrednio nad Dnieprem.
Nie wszystkie dokumenty przełożą się na konkretne inwestycje. Rozmówcy dziennika zwracają uwagę, że przykładowo porozumienie między Polską Grupą Zbrojeniową a TAF Industries w praktyce niewiele znaczy. Podpisano jedynie list intencyjny, w którym deklaruje się, że być może w przyszłości zostanie zrealizowany wspólny projekt. Równie dobrze może jednak do tego nie dojść.













