Lubiła seks, władzę, jedzenie i wino zmieszane z whisky. Niemowlęta ją brzydziły. Od jej imienia nazwano epokę, w której kobiety obsadzone były w roli aseksualnych aniołów domowego ogniska.
„NIGDY, NIGDY nie spędziłam takiego wieczoru!” — notuje w dzienniku królowa Wiktoria. Ma 21 lat, jest malutka — 150 cm w koronie — okrąglutka i za jakieś ćwierć wieku stanie się symbolem epoki odmawiającej kobietom seksualnych potrzeb.
A, i właśnie odkryła uroki seksu. Małżeńskiego, oczywiście.
Nie opisze go w dzienniku z detalami, ale czytelniczka nie ma wątpliwości, że bawiła się zdecydowanie lepiej niż — według autorytetów epoki — miała prawo. Bo autorytety twierdziły, że większość kobiet, na ich szczęście, nie jest niepokojona potrzebami seksualnymi.
„Mój najdroższy, najukochańszy Albert usiadł na podnóżku obok mnie, a jego ogromna miłość i czułość dały mi poczucie niebiańskiej miłości i szczęścia, których nigdy wcześniej nie miałam nawet nadziei poczuć. Objął mnie ramionami i całowaliśmy się raz za razem! Jego piękno, jego słodycz i łagodność — naprawdę, jak mogę być wystarczająco wdzięczna, że mam takiego Męża! Och! To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu!” — zachwycała się Wiktoria.
I była niepocieszona, gdy kilka miesięcy później okazało się, że jest w ciąży.
Z dzisiejszego odcinka „Historii kobiet” dowiecie się też:
- jak się bawiły elity w okresie regencji (nie, nie tak grzecznie jak w książkach Jane Austen)
- jak lord Byron zasłużył na opis „zły, szalony i niebezpiecznie go znać”
- czy pewna znana pisarka faktycznie po raz pierwszy uprawiała seks… na grobie własnej matki
- ślady po jakiej chorobie miały ukryć przylepiane do twarzy muszki
- skoro poprzednicy królowej Wiktorii mieli tabuny nieślubnych dzieci i ogromne długi, dlaczego ona uosabiała moralność mieszczańską
- czy rzeczywiście jej serce zostało pogrzebane razem z Albertem
„Historia kobiet”
Matki, żony i kochanki. Anielice i kobiety fatalne. Obiekty uczuć, natchnienia poetów, odpoczynek wojowników, dodatki do posagów. Gdy bohaterowie idą w bój, robią im kanapki, a potem opatrują rany. A rozmawiają, cóż, zazwyczaj o mężczyznach. Czy w kanonie lektur znajdziemy też bardziej interesujące bohaterki? Wychodzące poza stereotyp, skomplikowane, sprawcze? W tym sezonie „Historii kobiet” Katarzyna Wężyk i jej gościnie rozmawiają o kobietach w literaturze.

