-
Armia Kuwejtu wykryła i zniszczyła drony uznane za wrogie w swojej przestrzeni powietrznej, przypisując te działania reżimowi w Teheranie.
-
Ataki dronów w Kuwejcie spowodowały straty materialne, ale nie odnotowano ofiar śmiertelnych. W regionie słychać było odgłosy eksplozji, będące skutkiem działań systemów obrony powietrznej.
-
Brytyjska agencja UKMTO poinformowała o dwóch atakach na tankowce w pobliżu wybrzeży Omanu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W sobotę armia Kuwejtu wydała dwa komunikaty. W jednym z nich zacytowany został rzecznik tamtejszego resortu obrony, Saud Abdulaziz Al-Atwan, który oświadczył, że „wrogie drony w przestrzeni powietrznej Kuwejtu” były rejestrowane od świtu.
„Drony te zostały zaatakowane i zniszczone” – oświadczył rzecznik, dodając, że za incydentami stał reżim w Teheranie. – „Irańska agresja wymierzona została w kilka kluczowych obiektów, w tym w obiekt rządowy na północy kraju, a także w pojazdy cywilne należące do prywatnej firmy na wyspie Dżazirat Bubijan” – czytamy w komunikacie.
Drony zaatakowały kluczowe obiekty. Kuwejt oskarża Iran
Armia Kuwejtu przekazała również, że ataki spowodowały straty materialne, jednak nie odnotowano ofiar śmiertelnych.
We wcześniejszym komunikacie, który ukazał się po godz. 8.20 czasu polskiego wojsko poinformowało o próbach zestrzelenia irańskich bezzałogowców.
„Wszelkie słyszalne odgłosy eksplozji są wynikiem przechwytywania wrogich ataków przez systemy obrony powietrznej” – zaznaczono.
Dwa ataki na tankowce przepływające koło wybrzeży Omanu
Brytyjska agencja monitorująca żeglugę UKMTO poinformowała natomiast, że w nocy z piątku na sobotę doszło do dwóch ataków w pobliżu wybrzeży Omanu. Celem uderzeń były przypływające tam tankowce.
Do pierwszego ataku doszło około 11 mil morskich na północny wschód od omańskiej półeksklawy Musandam. Jednostka została trafiona nieznanym pociskiem, który spowodował uszkodzenia w maszynowni. „Nie zgłoszono żadnych ofiar śmiertelnych ani wpływu na środowisko” – pisze UKMTO.
Kolejny incydent miał miejsce około 21 mil morskich na północny wschód od miejscowości Chasab. Kapitan tankowca zgłosił, że zauważył duży rozbryzg i eksplozję w bliskiej odległości od statku, jednak nie doszło do żadnych uszkodzeń.
„Władze prowadzą dochodzenie. Statkom zaleca się zachowanie ostrożności podczas tranzytu i zgłaszanie wszelkiej podejrzanej aktywności do UKMTO” – pisze w swoim komunikacie agencja.
Półeksklawa Musandam to najbardziej wysunięta na północ część Omanu, która znajduje się w cieśninie Ormuz – kluczowego szlaku morskiego, który stał się jednym z głównych punktów spornych pomiędzy Iranem a USA. Po amerykańskim ataku 28 lutego Iran ogłosił blokadę cieśniny. Przed wojną przepływało tamtędy 20 proc. światowej ropy i 25 proc. LNG.
Źródło: Reuters
-
Bliski Wschód w ogniu. Trump spełnił obietnicę, niebo przeszyły rakiety
-
Rysuje się sojusz wymierzony w USA. Iran czeka na kluczową przesyłkę












