Nie ma w tym przesady. Wystarczy spojrzeć na ranking WTA, gdzie Polka znalazła się na 21. miejscu. To najlepiej pokazuje, jak wiele może zmienić jeden świetny turniej w karierze. Padło akurat na rywalizację na poziomie Wielkiego Szlema, co może dodatkowo cieszyć zarówno samą tenisistkę, jak i jej otoczenie oraz kibiców.
Maja Chwalińska w obliczu oczekiwań. Czy Polka uniesie tę presję?
Jak krótka potrafi być jednak kibicowska pamięć, najlepiej wie Iga Świątek. Najlepsza polska tenisistka w ostatnich miesiącach nie może odnaleźć klucza do osiągnięcia kolejnego, spektakularnego wyniku na światowych kortach.
No właśnie, kolejnego. Nadal mowa bowiem o sześciokrotnej mistrzyni turniejów rangi Wielkiego Szlema. Łącznie Polka w wieku 25 lat ma na swoim koncie… 25 tytułów. Do tego rozmawiamy o trzeciej tenisistce rankingu WTA.
Krytykantów Świątek jednak nie brakuje. Podobnie może być w przypadku Chwalińskiej, jeśli Polka nie będzie wygrywać. Choć fakt faktem, obecnie równolatka Świątek jest dopiero na początku tej drogi, tym pozytywnym.
– Ludzie będą oczekiwać zwycięstw i potwierdzenia tego sukcesu w Paryżu. Myślę, że sama Maja ma teraz dużo rzeczy do przepracowania teraz. Do przygotowania się przede wszystkim pod względem mentalnym do przyszłości, do tego, co przed nią. To też będzie bardzo istotne. Myślę, że narzucenie na siebie dużej presji na zasadzie właśnie tego potwierdzania i udowadniania, może ją przytłoczyć. Tutaj kroczek po kroczku, małym łyżeczkami próbować się od tego wszystkiego odcinać, koncentrować na tym, na czym możesz. Na co masz wpływ, nad czym masz kontrolę. Bardziej bym szedł w tym kierunku. Oczywiście w pełni zdaję sobie sprawę, że dużo łatwiej się o tym mówi, siedząc sobie tutaj w trójkę i gaworząc, a dużo trudniej jest, będąc w środku, na korcie. Bo zaraz pojawią się sponsorzy, to będzie nieuniknione. Już się pojawiają. Mogą nie nakładać na ciebie presji, ale ty sam chcesz się odwdzięczyć. Bo przecież wiesz, że przychodzą po to, żeby się pokazać. A do tego potrzebne są dobre wyniki. Tych okoliczności jest mnóstwo […] Często mówimy o tym, że trzeba przepracować porażki, ale tak samo umiejętnie trzeba przepracować sukces. Myślę, że dla Mai i jej otoczenia przed nimi ważna lekcja – przyznał Dawid Celt na kanale Break Point na YouTube.
Kapitan reprezentacji Polski w Billie Jean King Cup, ma sporo racji. Przed Chwalińską z pewnością czas, który będzie wymagający, ale z pewnością to jest też element sportowej kariery.
Najbliższe wyzwanie dla Polki? Słynny Wimbledon, czyli kolejna waga ciężka, tj. Wielki Szlem. Co ciekawe, Chwalińską będzie można również zobaczyć niedaleko polskich granic, bo na turnieju w Niemczech.
Wimbledon 2026. Gdzie i kiedy oglądać wielkoszlemowe granie w Londynie?
Nie ulega wątpliwości, że to może być szczególny turniej dla polskich kibiców. Legendarny Wimbledon już w sezonie 2025 przyniósł mnóstwo dobrej energii – za sprawą wielkiego triumfu Igi Świątek w zmaganiach singlistek. Polka będzie w Londynie bronić wielkoszlemowego tytułu.
Oprócz numeru 3 rankingu WTA prosto z Polski, wśród pań pewne startu w Wimbledonie są Magdalena Fręch, Magda Linette i wspomniana Chwalińska, która otrzymała tzw. dziką kartę.
W kwalifikacjach o swoją szansę dostania się do drabinki turnieju głównego walkę rozpoczęły – Linda Klimovicova i Katarzyna Kawa. Niestety, etap I rundy pozytywnie zakończyła tylko druga z wymienionych.
Jeśli mowa o panach, Polskę będzie reprezentował już tradycyjny duet: Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Świetny czas notuje drugi z wymienionych, który właśnie wygrał swój pierwszy w karierze turniej rangi ATP. Tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego wybrał bowiem w holenderskim 's-Hertogenbosch (ATP 250).
A pamiętajmy, że w przypadku Hurkacza mowa o półfinaliście Wimbledonu z 2021 roku. Tenisista z Wrocławia ma jednak słodko-gorzkie wspomnienia związane z londyńskim turniejem. Z jednej strony faktyczny sukces sprzed pięciu(!) lat, z drugiej jednak koszmarna kontuzja, odniesiona właśnie na londyńskiej trawie, która mocno skomplikowała karierę polskiego zawodnika. Miało to miejsce w 2024 roku.














