Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Wodospad Niagara. Z okazji Dnia Flagi odbyła się biało-czerwona iluminacja

Wodospad Niagara. Z okazji Dnia Flagi odbyła się biało-czerwona iluminacja

3 maja, 2026
Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki zapowiada prace

Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki zapowiada prace

3 maja, 2026
Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

3 maja, 2026
Wojna psychologiczna w PiS-ie, imperium Ellisonów i siatkarski egzamin dojrzałości. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

Wojna psychologiczna w PiS-ie, imperium Ellisonów i siatkarski egzamin dojrzałości. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

3 maja, 2026
Tajemnicza strażniczka krąży nad parkiem. Mieszkańcy przecierają oczy

Tajemnicza strażniczka krąży nad parkiem. Mieszkańcy przecierają oczy

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Wodospad Niagara. Z okazji Dnia Flagi odbyła się biało-czerwona iluminacja
  • Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki zapowiada prace
  • Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”
  • Wojna psychologiczna w PiS-ie, imperium Ellisonów i siatkarski egzamin dojrzałości. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost
  • Tajemnicza strażniczka krąży nad parkiem. Mieszkańcy przecierają oczy
  • Święto Trzeciego Maja. Życzenia dla Polski płyną z całego świata
  • Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki powołał radę
  • Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » „Mam 70 lat, siwe włosy i zmarszczki, ale nie chcę tego nazywać starością. Czuję się młoda”
„Mam 70 lat, siwe włosy i zmarszczki, ale nie chcę tego nazywać starością. Czuję się młoda”
Aktualności

„Mam 70 lat, siwe włosy i zmarszczki, ale nie chcę tego nazywać starością. Czuję się młoda”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości21 czerwca, 2025

Ludzie wtedy się starzeją, kiedy już nie chcą żadnych zmian, pragną jedynie, by wszystko zostało, jak jest, bo wtedy czują się stabilnie. Żeby żyć, cały czas trzeba zapewniać sobie doping – mówi Irena Wielocha, modelka i influencerka.

Materiał archiwalny

Foto: Newsweek

„Newsweek”: Wiele kobiet nie godzi się z upływem czasu. Boją się starości. Jak pani sobie z tym radzi?

Irena Wielocha: Mam 70 lat, siwe włosy i mnóstwo zmarszczek, ale nie chcę tego nazywać starością, dlatego właśnie, że się jej boję. Czuję się młoda i staram się żyć tak, jakbym nigdy nie miała się zestarzeć. Dużo przebywam z młodymi i przeglądam się w młodości jak w lustrze. Głośno się buntuję, gdy ktoś mówi o mnie „stara” i robię wszystko, by mnie tak nie postrzegano. Gdy otrzymuję propozycje udziału w reklamie w roli babci otoczonej wnukami, z miejsca odrzucam. Nie chcę być „babcią” ani „staruszką”. To dla mnie określenia nie do przyjęcia. Dostaję drgawek, gdy je słyszę.

W swojej książce wyznaje pani, że zderzenie ze starością było jak „czołówka” z tirem.

– Moja „czołówka” z tirem to było raczej zderzenie z niesprawnością, do której doprowadziłam się po pięćdziesiątce. Odczułam ją niespodziewanie i boleśnie, fizycznie i psychicznie podczas wędrówki w górach. Nie mogłam dotrzymać tempa grupie. Brakowało mi tchu. Z każdym krokiem byłam bardziej zdyszana, zasapana i spocona. W wieku 57 lat zrozumiałam, że nie mam kondycji, a nogi i serce nie wytrzymują obciążenia. To był właśnie ten wstrząs, który zapoczątkował moją metamorfozę.

Podczas tej wędrówki w Gorganach [pasmo górskie w Karpatach Wschodnich – przyp. red.] dotarło do mnie, że jeśli nie wezmę się do poprawienia mojej kondycji, to może to być mój ostatni górski wypad. Wściekłam się, bo zrozumiałam, że jeśli nie zacznę ćwiczyć i nie zmienię diety, mogę od razu położyć się i zacząć umierać. To jeszcze nie była starość, ale pierwszy raz tak wyraźnie zdałam sobie sprawę, że ona lada chwila nadejdzie. Wiedziałam przecież, że tak się właśnie zaczyna: od nadwagi i złego samopoczucia. Poza tym cały czas miałam w tyle głowy, że moja mama cierpiała na parkinsona. Ta choroba wykańcza organizm i jest dziedziczna, zaczęłam się więc obawiać, że i mnie dopadnie. Przestraszyłam się więc podwójnie i od razu po powrocie do Warszawy zapisałam się na siłownię. Konfucjusz mówił, że człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy człowiek uświadomi sobie, że ma jedno. Wtedy w górach właśnie to sobie uświadomiłam.

Chciała pani zatrzymać starość czy raczej odzyskać młodość?

– Chciałam zatrzymać starość, a zaczęłam młodnieć. Wiek jest w głowie, a nie w ciele. Gdy zaczęłam dostrzegać pierwsze oznaki zmian w mojej sylwetce, zapragnęłam jeszcze więcej. Schudłam 24 kilo i „zmniejszyłam się” o pięć numerów. Gdy kompletowałam nową garderobę, złapałam się na tym, że rozglądałam się za ubraniami dla starszych pań. Musiałam sama się przywołać do porządku: „Halo, obudź się! Przecież ty już masz inną sylwetkę. Pora inaczej się ubierać”.

Nowa garderoba spowodowała, że poczułam się młodziej. Gdy patrzyłam w lustro, nie widziałam już swoich lat, tylko zgrabną, modnie ubraną kobietę. Zmieniłam fryzurę, okulary, co tylko mogłam, żeby być młodsza. Czasu obiektywnie nie zatrzymałam, ale dla siebie go cofnęłam. Może teraz starość przyjdzie szybciej? Ale nawet gdyby tak się stało, przyjmę to ze spokojem, bo wiem, że ostatnie 13 lat wykorzystałam w stu procentach. Radości, jaką sprawiłam sobie dzięki przemianie z 57-latki z nadwagą do smukłej i zwinnej 70-latki, nie kupiłabym za żadne pieniądze. Nie zrobiłam sobie liftingu ani żadnych innych zabiegów anti-age. Są drogie i nic nie dają, bo efekty znikają. Ja zrobiłam coś o wiele lepszego – konsekwentnym treningiem i racjonalną dietą doprowadziłam do ponownej sprawności moje ciało i przywróciłam sobie radość życia.

Ale włożyła pani w tę swoją przemianę ogrom pracy. Nie każdy ma w sobie tyle siły i determinacji.

– Wszyscy mi to mówią, więc już nie mam siły prostować, ale tak naprawdę to przecież ja cały czas myślałam o mojej zmianie w kategoriach przyjemności, a nie pracy. Treningi, chudnięcie i budowanie sylwetki dawało mi ogromną radość. Ćwiczenia były ciężkie i po każdym wracałam do domu potwornie zmęczona. To fakt. Ale byłam też tak bardzo zadowolona, że o zmęczeniu szybko zapominałam. Warto zwrócić uwagę na ten niuans, ponieważ chodzi o drobną, ale bardzo ważną różnicę w nastawieniu – o to, żeby człowiek w tym, co robi, czuł radość, bez względu na to, czy to jest zmiana fizyczna, czy psychiczna. Co pani czuje, kupując nowe mieszkanie i wprowadzając się do wymarzonej przestrzeni? Radość, że może zamieszkać w nowym, pięknym miejscu i umeblować je według swego gustu. To samo było ze mną. Jak architekt zmieniłam siebie i poczułam potworną radość, że mogę „umeblować” siebie od nowa. To jest clou wszystkiego: żeby z tego, co wydaje się cierpieniem, zrobić coś fajnego.

Czego młodzi nie domyślają się o starości, a pani już wie?

– Żeby zaakceptować starość, trzeba być szczęśliwym, żyć w zgodzie ze sobą i myśleć pozytywnie. Nawet jeżeli cierpimy na jakieś choroby. Pozytywne nastawienie i dobra atmosfera bardzo pomagają tak samo w leczeniu, jak i we wprowadzaniu życiowych zmian. Jeśli czujemy, że coś nam nie pasuje, na coś się nam trudno godzić, spróbujmy to zmienić. Ale trzeba też sobie jasno i uczciwie powiedzieć, że droga, którą przeszłam, nie jest dla wszystkich. Wieloma wynikami nawet się nie chwalę, bo rozumiem, że nie każdy może coś takiego osiągnąć nawet dużym nakładem sił. Część dlatego, że nie ma predyspozycji psychicznych lub fizycznych, część z powodów genetycznych. Są osoby, które w młodości były zgrabne, ale miały za grube nogi. To już zostanie i nie warto z tym walczyć, bo na geny nie mamy wpływu. Ale to, co możemy, zróbmy, bo zawsze można coś poprawić na tyle, żeby być z tego zadowolonym. Dlatego dopinguję i zachęcam.

Mówię nie tylko o ciele, ale także o otoczeniu i pracy. Moja książka nie jest o mnie, ja jestem w niej tylko przykładem. Ona jest o zmianach w ogóle. Wszystko się zmienia, bo taka jest natura rzeczy. Ludzie wtedy się starzeją, kiedy już nie chcą żadnych zmian, pragną jedynie, by wszystko zostało, jak jest, bo wtedy czują się stabilnie. Poza tym, żeby żyć, cały czas trzeba zapewniać sobie doping. Ja też go potrzebuję. Jak sam nie przychodzi, to go sobie wymyślam. Tak było np. z mediami społecznościowymi. Założyłam konto na Instagramie, by mnie motywowało do ćwiczeń.

Czasami kobiety czują się młode, ale otoczenie na każdym kroku wytyka im wiek. Jak pani sobie radzi z takimi sytuacjami?

– W Polsce przyjęło się, że dojrzałe kobiety ścinają się na krótko i farbują na rudo, czarno lub blond. Czasami więc ludzie nie wiedzą, jak się ustosunkować do 70-latki, która raptem zaczyna nosić rozpuszczone długie, siwe włosy. Mam takie sąsiadki. Siadają na ławeczce i plotkują. Na początku się tym przejmowałam, teraz nawet nie zwracam uwagi. Stwierdziłam, że to nie mój problem. To one się z tym męczą. Dzisiaj już żadna sąsiadka nie skłoni mnie do zmiany fryzury ani nie zdejmie ze mnie modnych ubrań swoją krytyką. Jeśli sama się dobrze czuję w jakimś stroju, otoczenie nic mnie nie obchodzi. Kupuję sobie rzeczy trochę ekstrawaganckie, tak na przekór. To mój bunt wobec stereotypów. Tak całkiem szczerze jednak, to gdzieś tam w środku pokutuje jeszcze we mnie świadomość, że powinnam wyglądać jak starsza osoba. Objawia się przy różnych okazjach. Ostatnio np. na zakupach. Kupiłam sobie okazyjnie marynarkę. Bardzo mi się podobała, ale gdy w domu przymierzyłam i stanęłam przed lustrem, spostrzegłam, że wyglądam w niej jak starsza pani. Szybko wróciłam do sklepu i ją oddałam.

Wszystko w życiu ma swoją cenę. To może być np. wysiłek fizyczny, zmiana myślenia czy utrata przyjaciół. Na jakie koszty trzeba być gotowym, gdy decyduje się na to, by diametralnie zmienić swoje życie po sześćdziesiątce?

– W takiej chwili trzeba być gotowym na wszystko. Mam koleżankę. Bardzo ją lubię, chcę dla niej jak najlepiej, więc namawiam, by schudła. Ona się wzbrania, bo uważa, że będzie brzydko wyglądać, zmarszczki się tylko powiększą, a brzuch obwiśnie. Owszem, tak będzie, i nie ma na to rady. Trzeba to zaakceptować. Mój brzuch też wisiał. Nadal jest pomarszczony, nieładny i nie będę go pokazywać, podobnie jak cellulitu czy „pelikanów”, bo uważam, że to niefajne, ale konsekwentnie ćwiczyłam i już jest OK.

Nie wszyscy mają możliwości, żeby zachować doskonałą formę fizyczną. Jaki ma pani dla nich patent na zachowanie młodości?

– Chodźcie ludzie na spacery. Przestańcie ustawiać swój dzień pod kątem programu TV i ulubionych seriali. Telewizja to potworny złodziej czasu i chęci do życia. Kto ogląda te wszystkie seriale, żyje życiem ich bohaterów, nie swoim. Spróbujcie żyć własnym. Zróbcie sobie harmonogram dnia, punkt po punkcie uwzględnijcie systematyczne, zdrowe posiłki, lekarza, co tam macie w planie, ale nigdy nie zapominajcie o spacerze. Najlepiej z kijkami. Spróbujcie pójść na siłownię. Niekoniecznie po to, żeby ćwiczyć. Choćby po to, by poprosić trenera o pokazanie, jak się chodzi z kijkami. Niedużo kosztuje, a naprawdę pomaga. Pod warunkiem, że robi się to zgodnie z regułami sztuki.

Warto pójść na siłownię choćby po to, by zobaczyć, jak wygląda. Zawsze znajdzie się tam jakaś kanapa, gdzie można posiedzieć i popatrzeć, jak ludzie ćwiczą. Zauważycie, że nawet tam nie wszyscy są idealnie sprawni. Przychodzą tam też ludzie z ręką lub nogą w gipsie. Nie przerywają treningów, bo są ćwiczenia, które można wykonywać nawet z jakimiś urazami, np. jazda na rowerku. Nie można się więc tłumaczyć, że coś boli. Po to się gimnastykuje, żeby nie bolało. Można sobie dobrać zestaw ćwiczeń na stawy biodrowe, kolanowe, kręgosłup. Jeżeli kogoś stać na trenera personalnego, tym lepiej. Profesjonalista bardzo pomoże, dobierze właściwy program i dużo nauczy, ale trzeba wybrać kogoś z doświadczeniem. Można też pójść na zajęcia fizjoterapeutyczne albo chociaż w domu zacząć uprawiać jogę. Wystarczy kupić zajęcia z trenerem w internecie i ćwiczyć w domu. Tylko trzeba chcieć i nie tłumaczyć się, że nie lubi się siłowni i nie utożsamia się z ludźmi, którzy tam chodzą.

Nawet jak ma się tysiąc argumentów na „nie”, znaleźć pięć na „tak” i zacząć trening. Trzeba zrozumieć, że ruch fizyczny jest tak samo ważny jak ćwiczenia mózgu, a kontrola ciała zaczyna się w głowie. I nie bać się. Na siłowni nikt nikogo nie obserwuje, każdy skupia się na sobie, więc nie ma też co się wstydzić. Można za to zyskać szacun, że przyszedł na siłownię niepełnosprawny. Ja ćwiczę teraz w niedużej grupie. Rok temu dołączył do naszego grona chłopak. Teraz to zupełnie inny facet. Do głowy by mi nie przyszło, że potrafi przejść tak szybko tak długą drogę. Starszy człowiek tak się nie zmieni, w wieku lat 60 trudno zostać kulturystą, ale zawsze można konkurować z samym sobą. Ja tak robię.

Pani udaną metamorfozę ma już za sobą. Jaki teraz ma pani cel?

– Mój cel nie ma końca. Całe życie będę dążyła do tego, by uniknąć starości, a skoro mam umrzeć, niech to będzie na siłowni. Mój starszy kolega zmarł na ściance wspinaczkowej. Wszyscy go żałowali, a ja mówię: miał piękną śmierć.

Irena Wielocha – mając 57 lat, zorientowała się, że istnieje starość. Żeby się przed nią uchronić, zaczęła zmieniać swoje życie. Efekty były zaskakujące. Po 65. urodzinach założyła profil na Instagramie, została influencerką, a trzy lata później modelką i wzięła udział w kampaniach reklamowych marek odzieżowych i kosmetycznych. W 2022 r. znalazła się na liście „50 po 50” magazynu „Forbes Polska”. Pod nickiem „Kobieta zawsze młoda” prowadzi profil na Instagramie i fanpage na Facebooku. Autorka książki „Kobieta zawsze młoda. Jak nie przeoczyć szansy na realizację własnych marzeń”

Małgorzata Mierżyńska – dziennikarka, redaktorka, tłumaczka, współpracuje z magazynem „Newsweek Psychologia”

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
6

16.11.2022

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

W Berlinie szepczą o francuskich wyborach. „Ostatnia szansa”

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Caryca była wściekła. Po uchwaleniu Konstytucji Polacy popełnili błąd

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Naczelny „Newsweeka” o Hołowni: muszę zakładać, że sobie z nas żartuje

Wybitny historyk: nasze czasy przypominają epokę sprzed 1914 r. Wiemy, jak to się skończyło

Wybitny historyk: nasze czasy przypominają epokę sprzed 1914 r. Wiemy, jak to się skończyło

Zadie Smith o Polsce: przypomina mi najlepsze i najgorsze czasy jednocześnie

Zadie Smith o Polsce: przypomina mi najlepsze i najgorsze czasy jednocześnie

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Mieszkańcy tych miast mają dość turystów. Problem nie omija Polski

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Kostka masła za 88 groszy? Oto co naprawdę stoi na niskimi cenami

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki zapowiada prace

Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki zapowiada prace

3 maja, 2026
Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

Marlena stworzyła toksyczną relację z chatbotem. „Doszło do opisu zbliżeń”

3 maja, 2026
Wojna psychologiczna w PiS-ie, imperium Ellisonów i siatkarski egzamin dojrzałości. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

Wojna psychologiczna w PiS-ie, imperium Ellisonów i siatkarski egzamin dojrzałości. Nowy „Wprost” – Biznes Wprost

3 maja, 2026
Tajemnicza strażniczka krąży nad parkiem. Mieszkańcy przecierają oczy

Tajemnicza strażniczka krąży nad parkiem. Mieszkańcy przecierają oczy

3 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Święto Trzeciego Maja. Życzenia dla Polski płyną z całego świata

Święto Trzeciego Maja. Życzenia dla Polski płyną z całego świata

3 maja, 2026
Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki powołał radę

Nowa konstytucja. Prezydent Karol Nawrocki powołał radę

3 maja, 2026
Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

Zbigniew Bogucki nagle trafił do pierwszej ligi. „Wie, jak przebić się do ucha prezesa Kaczyńskiego”

3 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.