-
Biuro ds. polityk reintegracyjnych rządu Mołdawii poinformowało, że nie posiada informacji na temat Marcina Romanowskiego i nie otrzymało oficjalnej prośby dotyczącej tej sprawy od polskiej strony.
-
Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, zawnioskował o list żelazny z Tyraspola, a jego pełnomocnik zapowiedział wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
-
Romanowski jest objęty zarzutami w śledztwie związanym z Funduszem Sprawiedliwości, a prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Nie mamy informacji i nie dostaliśmy oficjalnej prośby w tej sprawie” – odpowiedziało na zapytanie PAP mołdawskie biuro ds. polityk reintegracyjnych, które m.in. odpowiada za koordynację reintegracji kraju z Naddniestrzem i podlega wicepremierowi ds. reintegracji Valeriu Chiveriemu.
Mołdawskie władze zaznaczyły, że „region naddniestrzański Republiki Mołdawskiej wciąż pozostaje poza efektywną kontrolą władz konstytucyjnych ze względu na brak ostatecznego rozwiązania konfliktu naddniestrzańskiego”.
Marcin Romanowski ma przebywać w Naddniestrzu. „Poza kontrolą”
Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie ds. karnych sędzia Anna Ptaszek przekazała w środę Interii, że na początku sierpnia do sadu wpłynęło pismo byłego wiceministra sprawiedliwości i posła PiS Marcina Romanowskiego, w którym zawnioskował o wydanie listu żelaznego.
Polski minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział w czwartek w Radiowej Jedynce, że ze względu na separatystyczny charakter Naddniestrza nie działają tam standardy europejskie związane z nakazami aresztowania. – W związku z tym nasze służby, prokuratura, policja zwracają się do różnych służb partnerskich, mołdawskich, bo jednak formalnie to jest część Mołdawii – zaznaczył.
Premier Donald Tusk w trakcie konferencji mówił, że nie ma stuprocentowego potwierdzenia, gdzie znajduje się Romanowski, jednak „pracują z władzami Mołdawii” i będą „sprawdzać i działać”.
Romanwoski chce otrzymać gwarancję, że po przyjeździe do Polski nie zostanie zatrzymany i będzie mógł zeznawać w sprawie Funduszu Sprawiedliwości z wolnej stopy. Warunkiem jest złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego.
Zarówno stopka w liście Romanowskiego, jak i stemple pocztowe świadczą, że korespondencja została nadana w Tyraspolu, stolicy Naddniestrza.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak potwierdził Interii, że prokuratura otrzymała od sądu kopię wniosku byłego wiceszefa resortu sprawiedliwości. Wniosek jest „podpisany osobiście” przez Romanowskiego, wskazał w korespondencji konkretny adres, pod którym przebywa obecnie w Tyraspolu.
Pełnomocnik Marcina Romanowskiego Bartosz Lewandowski zapowiedział w środę, że złoży wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego za Marcinem Romanowskim.
Nieuznawane na arenie międzynarodowej Naddniestrze to separatystyczny region, który od upadku ZSRR utrzymuje faktyczną niezależność. Położone przy granicy z Ukrainą Naddniestrze jest silnie związane militarnie, politycznie i gospodarczo z Rosją – stacjonuje tam rosyjskie wojsko, a mniejszość rosyjska stanowi blisko jedną czwartą populacji. Nad zdominowanym przez rosyjskie wpływy regionem władze w Kiszyniowie mają wyłącznie teoretyczną kontrolę.
Wyjazd obywatela UE do Naddniestrza? Ekspert wyjaśnia, „bardzo łatwo”
Dr Piotr Oleksy z Instytutu Europy Środkowej i Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu zaznaczył w czwartkowej rozmowie z PAP, że „wjazd do Naddniestrza dla obywateli Unii Europejskiej nie stanowi żadnego problemu„.
– Z terytorium Mołdawii można się tam przedostać bardzo łatwo. Istnieje kilka takich przejść granicznych, które oczywiście z punktu widzenia Mołdawii nie są przejściami granicznymi, ale z punktu widzenia Naddniestrza są – podkreślił. Dodał, że ze stolicy Mołdawii, Kiszyniowa, co 40 minut odjeżdża autobus do Tyraspola, głównego miasta Naddniestrza.
Oleksy wytłumaczył, że na granicy między Naddniestrzem a Mołdawią odbywa się kontrola paszportowa, ale jeśli ten pobyt trwa kilka dni, to dla obywateli UE rejestracja nie jest wymagana.
Afera wokół Funduszu Sprawiedliwości. Trwa śledztwo
Romanowski ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Przestępstwa te miały polegać m.in. „na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości”.
Polityk miał też zlecać poprawę błędnych ofert przed ich zgłoszeniem oraz dopuszczać do udzielenia dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.
Zgodę na zastosowanie wobec Romanowskiego aresztu sąd wydał w początkach grudnia 2024 roku. Ponieważ służby nie mogły go po tym odnaleźć, wydano za nim list gończy. Następnie, 19 grudnia 2024 r. warszawski sąd okręgowy na wniosek prokuratury wydał za Romanowskim Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Tego samego dnia poinformowano o ochronie, której posłowi udzielił węgierski rząd ówczesnego premiera Viktora Orbana, dając mu status uchodźcy.
Na początku lipca poinformowano, że Węgry, wraz ze zmianą władzy w Budapeszcie, cofnęły Romanowskiemu nadany status.
Kwestia ENA dla Romanowskiego stała się ponownie głośna na przełomie 2025 i 2026 roku. 19 grudnia 2025 r. sąd uchylił wobec niego ENA. Na ponowny wniosek prokuratury sąd – w innym już składzie – wydał ENA ponownie, co nastąpiło w lutym tego roku.
Po zmianie rządu na Węgrzech media publikowały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego, wskazując m.in. na Chorwację i Serbię. Pod koniec maja były wiceszef resortu sprawiedliwości miał opuścić mieszkanie, w którym mieszkał w węgierskiej stolicy.
-
Obrońcy Romanowskiego wykonali ruch. Chcą częściowego umorzenia śledztwa
-
Romanowski w celi klasztornej? Bodnar wskazuje na Opus Dei













