Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
25 lat gwarancji na panele słoneczne. Co się dzieje z fotowoltaiką po tym okresie? – Biznes Wprost

25 lat gwarancji na panele słoneczne. Co się dzieje z fotowoltaiką po tym okresie? – Biznes Wprost

26 sierpnia, 2026
Przypadkowo odkryty grzyb trafi na stoły. Niespodziewanie urósł na jabłku

Przypadkowo odkryty grzyb trafi na stoły. Niespodziewanie urósł na jabłku

26 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Keith Kellogg wskazał plany Władimira Putina

Wojna na Ukrainie. Keith Kellogg wskazał plany Władimira Putina

26 sierpnia, 2026
Zondacrypto. Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Czy to nie konflikt interesów?

Zondacrypto. Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Czy to nie konflikt interesów?

26 sierpnia, 2026
Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

26 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • 25 lat gwarancji na panele słoneczne. Co się dzieje z fotowoltaiką po tym okresie? – Biznes Wprost
  • Przypadkowo odkryty grzyb trafi na stoły. Niespodziewanie urósł na jabłku
  • Wojna na Ukrainie. Keith Kellogg wskazał plany Władimira Putina
  • Zondacrypto. Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Czy to nie konflikt interesów?
  • Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”
  • Przestępcy naciągają Polaków na nadpłatę za prąd. To tylko okazja do wyciągnięcia danych – Biznes Wprost
  • Obwieścili rekord po 600 latach. Tylu bocianów jeszcze nie mieli
  • Białoruś rozbudowuje infrastrukturę przy granicy. Niepokojące sygnały
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”
Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”
Aktualności

Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości26 sierpnia, 2026

Brak seksu w relacji albo odmienne libido wcale nie muszą oznaczać, że związek jest źle dobrany albo nieszczęśliwy. Sporo par żyje w życzliwej symbiozie, mając podobne wartości, cele i pasje, a seks uprawiając rzadko lub wcale. Czy da się przywrócić ogień i kiedy to jest konieczne?

— Nie mieliśmy żadnych wspólnych wyjść ani wakacji od kilku lat, więc nie mam pojęcia, kiedy mielibyśmy nadrobić wszystkie braki w naszym związku — rzuca nerwowo Hanka (40 l.). A czego im najbardziej brakuje? — Seksu — odpowiada.

Ale nie tylko. — Rozmów dłuższych niż wymiana paru zdań. Bliskości, takiej… ludzkiej. Nie pamiętam, kiedy się przytuliliśmy, nie licząc Wigilii, ale to było krótkie, powierzchowne, w gronie innych osób. Nie mamy na to wszystko czasu, a może ochoty? — rozważa.

Sytuacja w małżeństwie Hanki i Jakuba nie jest prosta, trzeba to jasno powiedzieć. Dwoje kilkuletnich dzieci, w tym jedno z rzadką, poważną chorobą, wymagające stałej opieki. Częste wizyty u lekarzy, szpitale, badania. Poza tym mieszka z nimi ojciec Jakuba, wdowiec po udarze. Hanka mówi, że jest jak trzecie dziecko. Pensje małżonków starczają na styk, czasem trzeba coś pożyczyć, tyle jest wydatków. Oboje są permanentnie zmęczeni. — Bardzo zmęczeni — podkreśla Hanka. — Pracujemy w pełnym wymiarze godzin, czasem mąż bierze dodatkowe prace, opiekujemy się dziećmi, ojcem, domem. Trudno myśleć o seksie, kiedy jest tyle problemów i wyzwań. Ale ja potrzebuję bliskości, na którą mój mąż kompletnie się zablokował. Jest odpowiedzialnym zadaniowcem, szuka nowych rozwiązań, w tym medycznych, nowych źródeł zarobkowania. Kiedy próbuję go przytulić lub pocałować, widzę, jak jest zablokowany. Nie rozumie, że to pomogłoby i jemu, i nam — opowiada, rozżalona. — Nie możemy żyć tylko problemami i chorobami, bo za chwilę i my się rozchorujemy. Kto wtedy to wszystko ogarnie?

Pożądanie to nie paliwo

„Ja stygnę, a ty śpisz. Tracę wdzięk…” — śpiewała Katarzyna Nosowska w utworze „Stygnę” na płycie Hey, „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” z 2009 r. Sprawa stygnięcia nabrała aktualności dla wielu par właśnie teraz, kiedy życie przyspiesza, a problemów, w tym wyzwań i lęków (jak choćby ten przed wybuchem wojny) zdaje się przybywać.

— Pożądanie wcale nie działa jak poziom paliwa w baku: nie mamy go dużo albo mało. Jest podatne na to, jak żyjemy i co dzieje się między nami. Mogą je osłabiać stres, przemęczenie, brak snu, rodzicielstwo, konflikty, nagromadzony żal, poczucie nierówności w związku, trudności z własnym ciałem, obniżony nastrój, lęk, ból, choroby, zmiany hormonalne czy niektóre leki — komentuje psycholożka, psychoseksuolożka i psychoterapeutka Barbara Wesołowska-Budka z Poradni Zdrowia Psychicznego „Psychoklinika”. — Jest też kwestia, o której wiele par nie wie: ochota na seks u części osób rzeczywiście uruchamia się spontanicznie: „mam ochotę, więc szukam zbliżenia”. U innych mechanizm działa odwrotnie: najpierw flirt, atmosfera, dotyk, pocałunek czy pobudzenie sprawiają, że rodzi się pożądanie — dodaje.

Dla par wyzwaniem bywają (całkiem przecież naturalne) różnice w pożądaniu, czyli sytuacje, kiedy jedna osoba „stygnie”, a druga śpi. — Różnice w poziomie pożądania są czymś bardzo częstym. Realistyczne jest założenie, że w wieloletnim związku partnerzy okresowo będą się tutaj rozmijać, nie chcąc seksu przez całe życie równie często i w tych samych momentach. Sama różnica nie musi być problemem. Problem zaczyna się wtedy, kiedy para nadaje jej znaczenie — mówi psychoterapeutka.

Jak to wygląda zazwyczaj? Jedna osoba inicjuje zbliżenie, zaś druga odmawia. Po kilku takich sytuacjach pierwsza odbiera to tak: „nie jesteś dla mnie atrakcyjny/a”, „już cię nie pragnę”, „coś między nami się skończyło”. Z kolei osoba, która częściej odmawia, może zacząć przeżywać każdą inicjację nie jako zaproszenie, ale oczekiwanie, któremu znowu nie sprosta. — Tworzy się niebezpieczny mechanizm: jedna osoba coraz mocniej domaga się potwierdzenia, że jest pożądana, a druga broni swojej przestrzeni. Napięcie może przenieść się nawet na czułość. Jeżeli wiem, że pocałunek zostanie odczytany jako początek seksu, na który nie mam ochoty, mogę zacząć tego unikać. Partner czuje dystans i jeszcze bardziej się niepokoi. Oboje próbują ochronić coś ważnego: poczucie bycia kochanym i atrakcyjnym, ale też prawo do własnych granic. A jednocześnie coraz bardziej się od siebie oddalają.

Jak przyjaciele bez seksu

Tak stało się w przypadku Marty i Grzegorza, pięćdziesięciolatków. On nie chce i nie umie rozmawiać z nią o tym, dlaczego seks najpierw im nie wychodził, a potem po prostu przestali nawet próbować. — Jesteśmy razem od dziesięciu lat, oboje po przejściach. Ja mam dorosłą córkę, on nie doczekał się z byłą żoną dzieci, choć o nich marzył. Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem, wreszcie mamy czas na seks, ale go nie uprawiamy — relacjonuje Marta.

Grzegorz ujął ją spokojem. Po mężu, który urządzał awantury kilka razy w miesiącu, to była rewolucyjna odmiana. Okazało się też szczęśliwie, że nowy partner znakomicie dogaduje się z bliskimi Marty. Z jej córką nawiązał niemal ojcowską relację, z rodzeństwem i rodzicami Marty pozostaje w świetnych stosunkach. Przyjaciele też polubili go od początku. — A może my jesteśmy po prostu przyjaciółmi, którzy nie uprawiają seksu? — rozmyśla Marta.

Jest jej przykro. Przekonuje, że osobiście nie ma ani zbyt wysokiego libido, ani dużych potrzeb łóżkowych. Bardziej chodzi jej o intymność. Grzegorzowi podobno na seksie nie zależy. Tak jej kiedyś wyznał, po kolejnej nieudanej próbie. — Jak on chciał zbliżenia, to ja nie miałam ochoty i na odwrót. Poza tym on ma problemy z erekcją i pewnie to też jest hamulcem. Ja w okresie perimenopauzy mocno przytyłam, nie lubię się przy nim rozbierać. Na razie żyjemy sobie jak przyjaciele… Choć właściwie przyjaciele przegadują swoje problemy, prawda? A my mamy tabu, związane z rozmową o seksie i z seksem — mówi Marta.

Psycholożka Wesołowska-Budka przypomina sobie różne historie z gabinetu. Czasem pary pytają wprost, oczekując werdyktu: kto z nas ma nieprawidłowe libido? Jej zdaniem to niewłaściwe pytanie. Dlatego osoba, która mówi: „Ja prawie nigdy nie myślę o seksie”, niekoniecznie deklaruje: „moja seksualność zniknęła”. — Być może jej pożądanie potrzebuje bodźca i odpowiedniego kontekstu, żeby się uruchomić. Zamiast pytać parę: „Dlaczego jedno z was nie chce?”, wolę inaczej: „Co musi wydarzyć się w waszym życiu i między wami, żeby ochota mogła się pojawić?”. To przesuwa rozmowę z szukania winnego na poznawanie własnej seksualności.

Szczęśliwi (nie)kochankowie

Najprzyjemniejsze są piątkowe i sobotnie wieczory. Tak zgodnie uważają Iza (39 l.) i Piotr (48 l.). Grają namiętnie w scrabble i w pokera. Czasem wyjmują planszówki, kończą w środku nocy. Sporo się razem śmieją. I tak od kilkunastu lat, od kiedy są parą. Podobny system wartości, podobne cele, podobny sposób spędzania czasu (wakacje ramię w ramię, obowiązkowo w górach, nieraz robią po kilkadziesiąt kilometrów pieszo). Tyle że o ile tak namiętnie grają, żartują i maszerują, o tyle tej namiętności brakuje w ich życiu erotycznym. Bo właściwie ono nie istnieje. Nie potrafią powiedzieć, dlaczego. Nie są ani specjalnie przemęczeni, ani zapracowani. Nadal się sobie podobają. Lubią się i kochają. Iza już kilka razy próbowała zapisać ich na terapię par, bo jednak brakuje jej seksu, który przydarza im się raz na kilka miesięcy. Piotr, kiedy pewnego razu wypili więcej wina niż zwykle, zwierzył się, że chciałby uprawiać dużo seksu. Kiedy Iza potem próbowała wracać do tej rozmowy, natychmiast się wycofał. Pomysł terapii odrzuca. Nie wyobraża sobie opowiadać obcej osobie o tak intymnych sprawach. Iza mówi, że są razem szczęśliwi, jest tylko to jedno „ale”. Nie rozumie, dlaczego seksu nie ma, skoro oboje go potrzebują?

— Można być szczęśliwą rodziną i jednocześnie przestać być dla siebie kochankami — obserwuje Wesołowska-Budka. — Te dwie sprawy nie wykluczają się tak bardzo, jak mogłoby się wydawać. Wiele par staje się niezwykle sprawnym zespołem. Wiedzą, kto rano odwozi dzieci, kto robi lub zamawia zakupy, kiedy trzeba pojechać do rodziców, gdzie są dokumenty do ubezpieczenia i kto w tym miesiącu płaci za zajęcia. Są odpowiedzialni, troskliwi, lojalni, lecz coraz rzadziej pojawia się pomiędzy nimi erotyczne napięcie. Erotyka łatwo ginie, kiedy partnerzy zaczynają funkcjonować niemal wyłącznie w codziennych rolach. Trudno przez cały dzień widzieć w kimś głównie współrodzica, organizatora remontu i osobę, która zapomniała wyjąć pranie, a pięć minut później automatycznie przełączyć się na przeżywanie go jako obiektu pożądania. Do tego dochodzi przewidywalność seksu. Jeżeli przez lata wiemy, jak się zacznie, co wydarzy się za chwilę i jak się skończy, może być nadal przyjemny, ale coraz mniej angażować. I dlatego pożądanie często nie znika w wyniku jednego wydarzenia. Stopniowo para przestaje go używać.

Psychoterapeutka obserwuje schematy zachowań w takich parach. Najpierw jest mniej flirtu. Potem coraz mniej erotycznego dotyku. Seks zostaje przesunięty na koniec dnia, kiedy oboje są najbardziej zmęczeni. Kilka inicjacji kończy się odmową. Ktoś przestaje próbować. Mijają tygodnie. Później temat staje się niezręczny, więc łatwiej go omijać. I nagle para orientuje się, że bardzo dobrze razem żyje, choć erotyka nie istnieje.

— Czasami odpowiedź prowadzi do relacji: partnerzy noszą w sobie pretensje, czują się niewidzialni, nierówno obciążeni albo emocjonalnie oddaleni. Czasami prowadzi do sytuacji życiowej: chronicznego stresu, małych dzieci, braku snu. Trzeba też uwzględnić zdrowie, leki, ból, zmiany hormonalne. Ale i odważyć się zadać pytanie: czy seks, który para sobie proponuje, jest tym, na który warto mieć ochotę? Możemy przez lata mówić o „niskim libido” osoby, która tak naprawdę nie tęskni za powtarzaniem konkretnego rodzaju seksu. Jeżeli zbliżenie stało się obowiązkiem, rutyną, źródłem napięcia albo doświadczeniem dającym niewiele przyjemności, sam apel: „powinniśmy robić to częściej” nie przynosi rozwiązania. Bo czasem para próbuje odzyskać dawną liczbę zbliżeń, podczas gdy tak naprawdę potrzebuje stworzyć nową seksualność — opowiada.

Nieobowiązkowy seks

Jak sobie pomóc, gdy jedna strona „stygnie”, a druga śpi? Kiedy rozmijamy się z pożądaniem, z ochotą na seks, z pragnieniem bliskości? — Pierwsza rzecz: przestać prowadzić dochodzenie, kto jest winny. W parach z dużą różnicą pożądania role szybko się usztywniają. Jedno staje się „tym, który ciągle chce”, drugie „tym, który nigdy nie chce”. Pierwsze czuje się odrzucane, drugie oceniane. Każde ma swoją listę krzywd i każde potrafi udowodnić, że problem stworzył partner/ka. Zaczęłabym od konkretów. Zamiast: „Dlaczego mnie już nie pragniesz?”, lepiej zapytać: „Co pomaga ci poczuć ochotę, a co ją wyłącza?” — podpowiada Wesołowska-Budka.

Przekonuje, że odpowiedzi w stylu „musimy być bliżej” nie pomogą. Bo co to oznacza? Lepiej skupić się na szczegółach. „Kiedy ostatnio naprawdę miałam/em na ciebie ochotę?”, „Jak wyglądał tamten dzień?”, „Co robisz, a co działa na mnie erotycznie?”, „Czego od dawna brakuje?”, „Co lubię podczas seksu, a na co od lat się zgadzam, chociaż nie daje mi to przyjemności?”. — Para może w ten sposób stworzyć instrukcję obsługi własnego pożądania. Nieraz partnerzy po kilkunastu latach związku wiedzą doskonale, jaką druga osoba pije kawę, ale nie wiedzą, jak obecnie działa jej seksualność — kwituje.

Kolejnym etapem, jak mówi Wesołowska-Budka, jest odzyskanie bliskości bez automatycznego obowiązku „dalszego ciągu”. Warto stworzyć przestrzeń dla dotyku, pocałunków, przytulania, masażu czy flirtu. I coś, co brzmi mało romantycznie, ale w długim związku trzeba czasami świadomie zrobić miejsce na erotykę. Na przykład: „w środę wieczorem jesteśmy dla siebie; zero pracy, telefonu i obowiązków”. To, czy pojawi się seks, pozostaje otwarte. Nie zawsze trzeba mieć ochotę już na starcie.

— Warto też pamiętać, że nie każdą zmianę libido można wyjaśnić dynamiką związku. Jeśli pożądanie zmieniło się nagle, pojawił się ból, problemy z erekcją lub pobudzeniem, istotna zmiana samopoczucia albo trudności po włączeniu leków, trzeba uwzględnić stronę medyczną. A jeśli jest sporo wstydu, żalu i poczucia odrzucenia, można skorzystać z psychoterapii par lub konsultacji seksuologicznej — dodaje psychoterapeutka.

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Wylecieli z klasy średniej. „Powrót bywa trudny i nie chodzi tylko o pieniądze”

Wylecieli z klasy średniej. „Powrót bywa trudny i nie chodzi tylko o pieniądze”

Kiedy życie nie zwalnia, trzeba znaleźć miejsce, które pozwala się zatrzymać. Columna Medica łączy rehabilitację, zdrowie i dobrostan

Kiedy życie nie zwalnia, trzeba znaleźć miejsce, które pozwala się zatrzymać. Columna Medica łączy rehabilitację, zdrowie i dobrostan

Ciężko dziś zaskoczyć zbrodnią

Ciężko dziś zaskoczyć zbrodnią

Na rosyjskiej prowincji dochodzi do dantejskich scen. Tankujących  pilnuje policja

Na rosyjskiej prowincji dochodzi do dantejskich scen. Tankujących pilnuje policja

Co można przewozić w walizce w bagażu podręcznym, a czego nie?

Co można przewozić w walizce w bagażu podręcznym, a czego nie?

Popłoch w PiS. Kaczyński na urlopie, a kryptoafera uderza w jego współpracownika

Popłoch w PiS. Kaczyński na urlopie, a kryptoafera uderza w jego współpracownika

„Ty śpisz, a ja stygnę”. Mąż Hanki kompletnie się zablokował

„Ty śpisz, a ja stygnę”. Mąż Hanki kompletnie się zablokował

Wojna celna Trumpa z Kanadą to lekcja dla świata. Tak można wyrwać się spod dominacji USA

Wojna celna Trumpa z Kanadą to lekcja dla świata. Tak można wyrwać się spod dominacji USA

Nie randkować z pożeraczami soi. Amerykanie kłócą się już nawet o dietę

Nie randkować z pożeraczami soi. Amerykanie kłócą się już nawet o dietę

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Przypadkowo odkryty grzyb trafi na stoły. Niespodziewanie urósł na jabłku

Przypadkowo odkryty grzyb trafi na stoły. Niespodziewanie urósł na jabłku

26 sierpnia, 2026
Wojna na Ukrainie. Keith Kellogg wskazał plany Władimira Putina

Wojna na Ukrainie. Keith Kellogg wskazał plany Władimira Putina

26 sierpnia, 2026
Zondacrypto. Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Czy to nie konflikt interesów?

Zondacrypto. Roman Giertych obrońcą Przemysława Krala. Czy to nie konflikt interesów?

26 sierpnia, 2026
Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

Marta ma żal do Grzegorza. „Powinniśmy żyć teraz wymarzonym życiem”

26 sierpnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Przestępcy naciągają Polaków na nadpłatę za prąd. To tylko okazja do wyciągnięcia danych – Biznes Wprost

Przestępcy naciągają Polaków na nadpłatę za prąd. To tylko okazja do wyciągnięcia danych – Biznes Wprost

26 sierpnia, 2026
Obwieścili rekord po 600 latach. Tylu bocianów jeszcze nie mieli

Obwieścili rekord po 600 latach. Tylu bocianów jeszcze nie mieli

26 sierpnia, 2026
Białoruś rozbudowuje infrastrukturę przy granicy. Niepokojące sygnały

Białoruś rozbudowuje infrastrukturę przy granicy. Niepokojące sygnały

26 sierpnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.