W tym roku mija osiem lat od wprowadzenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. W początkowym okresie – od marca do grudnia 2018 roku – sklepy były otwarte w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca, w 2019 roku już tylko w ostatnią. W latach 2020-2024 obowiązywało siedem niedziel handlowych w roku. Mowa o ostatniej niedzieli stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także niedzieli przed Wielkanocą i dwóch niedzielach poprzedzających święta Bożego Narodzenia. W roku ubiegłym nastąpiła zmiana, która zakłada wprowadzenie dodatkowej niedzieli handlowej na początku grudnia.
To oznacza, że w niedzielę 10 maja obowiązuje zakaz handlu. Najbliższa niedziela handlowa przypadać będzie 28 czerwca, w związku z początkiem sezonu wakacyjnego.
Nie oznacza to, że dziś nie będziemy mieli dziś możliwości zaopatrzenia. Ustawa przewiduje bowiem nieco ponad 30 wyłączeń. Czynne są dziś również m.in.:
-
stacje paliw, -
placówki handlowe, w których przeważająca działalność polega na handlu kwiatami, -
placówki handlowe, w których przeważająca działalność polega na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych, -
placówki pocztowe, w których przeważająca działalność polega na świadczeniu usług pocztowych, -
placówki handlowe w hotelach, -
placówki handlowe w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku, -
placówki handlowe na dworcach, w portach i przystaniach, -
placówki handlowe w portach lotniczych.
Za złamanie zakazu handlu grozi od 1000 zł do nawet 100 tys. zł kary, a przy uporczywym naruszaniu przepisów – kara ograniczenia wolności.
Zmian nie będzie?
Ograniczenie handlu w ostatnim dniu tygodnia to jedna z najbardziej istotnych zmian wprowadzonych przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Wydawało się, że po zmianie władzy w 2023 roku liberalizacja zasad dotyczących niedzielnego handlu będzie kwestią czasu, co ma związek z faktem, że większość ugrupowań tworzących obecną koalicję czyniła obietnice w tym zakresie podczas kampanii wyborczej. Dziś jednak mało kto spodziewa się przełomu. Od dwóch lat w Sejmie znajduje się projekt firmowany przez posła Ryszarda Petru, który przewiduje powrót do rozwiązań z pierwszego okresu funkcjonowania ustawy, czyli wprowadzenia dwóch niedziel handlowych w miesiącu. Utknął on jednak w sejmowych komisjach i nawet jeśli zostanie przegłosowany przez parlament, to trudno liczyć na akceptację ze strony prezydenta Karola Nawrockiego.













