-
Familia bobrów zadomowiła się w okolicy Morskiego Oka i przetrwała trudne warunki górskie.
-
Obserwacje wykazały, że w rejonie żyje więcej niż jeden bóbr, w tym młody osobnik.
-
Bobry przekształcają lokalne środowisko przez ścinanie drzew i budowę żeremi, ale tworzą też korzystne warunki dla zwiększenia bioróżnorodności.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wreszcie udało się zauważyć i nagrać „mitycznego” bobra mieszkającego nad Morskim Okiem. Zwierzę uchwycono, gdy odpoczywało w jeziorze obok kaczek. Informacje o bobrach w tym miejscu pojawiały się od lat, ale nigdy nie udało się ich nagrać ze względu na nocny tryb życia gryzoni. Żeremia na szlaku prowadzącego do Morskiego Oka obserwowano jeszcze wcześniej. Wydawało się jednak, że to pojedynczy osobnik, który przypadkiem trafił w wysokie partie gór. Jednak nic bardziej mylnego.
Więcej bobrów, cała rodzina
Najświeższe obserwacje całkowicie zmieniają obraz sytuacji. Jak donosi portal gazetakrakowska.pl okazuje się, że w rejonie Morskiego Oka żyje już kilka bobrów, a przyrodnicy mówią wprost o rodzinie, która zadomowiła się na dobre. Morskie Oko przestało być jedynie przystankiem dla pojedynczego „pioniera”. Stało się nowym siedliskiem gatunku, który jeszcze kilka lat temu nie występował na takiej wysokości.
Przełom nastąpił dopiero niedawno, gdy udało się uchwycić na zdjęciu więcej niż jednego osobnika. Wcześniej przez lata widywano niemal wyłącznie ślady ich obecności, co utrudniało ocenę, ile zwierząt faktycznie tam żyje. Jak powiedział w rozmowie z mediami Grzegorz Bryniarski, leśniczy Tatrzańskiego Parku Narodowego z obwodu ochronnego Morskie Oko, podejrzewali, że jest więcej bobrów, głównie przez ilość zniszczeń. Na fotografii jak mówi leśnik widać dwa osobniki i jednego młodszego, prawdopodobnie urodzonego w zeszłym roku.
Skąd wzięły się bobry w Tatrach?
Historia tej kolonii zaczęła się znacznie niżej. Bobry stopniowo przemieszczały się w górę dolin, najprawdopodobniej wzdłuż Rybiego Potoku. Ich obecność notowano wcześniej m.in. w okolicach Łysej Polany i Doliny Roztoki, aż w końcu dotarły w okolice Morskiego Oka.
Eksperci wskazują, że mogły przywędrować nawet z rejonów Gorców i Spisza, sukcesywnie zajmując nowe tereny. To część szerszego zjawiska, gdyż populacja bobrów w Polsce rośnie, a zwierzęta coraz śmielej eksplorują nowe środowiska.
Jak przetrwały w tak surowych warunkach?
Jeszcze kilka lat temu wielu specjalistów nie dawało bobrom szans na przetrwanie w wysokich górach. Niskie temperatury, ograniczona ilość pożywienia i brak typowych drzew liściastych wydawały się barierą nie do pokonania.
Rzeczywistość okazała się inna. Bobry zaadaptowały się w zaskakujący sposób. Budują żeremia w nietypowych miejscach, np. pod skałami, a materiał do ich konstrukcji transportują nawet z oddalonych fragmentów terenu. Zalegający śnieg z kolei służy im za drabinę, by zdobyć pożywienie z wyższych partii.
Ich tryb życia również pomaga im przetrwać. Są aktywne głównie nocą i większość czasu spędzają w ukryciu, co ogranicza kontakt z człowiekiem i drapieżnikami.

Zniszczenia i korzyści
Obecność bobrów w Tatrach nie pozostaje bez wpływu na środowisko. Z jednej strony ich działalność oznacza ścinanie drzew i przekształcanie brzegów, co może budzić obawy wśród przyrodników i turystów. Jak powiedział Bryniarski „ofiarą” bobrów padła m.in. dwustuletnia jodła.
Z drugiej strony bobry pełnią niezwykle ważną rolę ekologiczną. Tworzą naturalne zbiorniki wodne, zwiększają retencję wody i sprzyjają rozwojowi wielu gatunków roślin oraz zwierząt. Ich działalność może więc poprawiać lokalną bioróżnorodność, nawet w tak wymagającym środowisku jak Tatry.
Wiele wskazuje na to, że to dopiero początek. Jeśli warunki pozostaną sprzyjające, bobry mogą na stałe wpisać się w krajobraz Tatr, zmieniając go w sposób, którego jeszcze kilka lat temu nikt się nie spodziewał.














