-
Na ulicach nepalskich miast zaczęły pojawiać się nosorożce indyjskie, które wchodzą także na podwórka i trawniki.
-
Populacje nosorożców indyjskich w Parku Narodowym Ćitwan wzrosły od około stu w latach 70. do ponad 750 obecnie, a liczba tych zwierząt rośnie również w innych miejscach Nepalu.
-
W związku z coraz częstszymi przypadkami obecności nosorożców w pobliżu ludzi pojawiają się konflikty, także śmiertelne, i organizowane są warsztaty, by nauczyć mieszkańców bezkonfliktowego współistnienia z tymi zwierzętami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Mówimy o ssaku, który jeszcze nie tak dawno był skrajnie rzadki i wydawało się, że wkrótce wymrze. W Parku Narodowym Kaziranga w północnych Indiach, który jest ważnym rezerwuarem tych wielkich ssaków, przed drugą wojną światową żyło zaledwie kilkanaście nosorożców indyjskich, zwanych także pancernymi z uwagi na fałdy skórne układające się na ich ciele w kształt przypominający zbroję czy płyty pancerne. W latach sześćdziesiątych zostało 65 zwierząt, a potem liczba ta jeszcze spadła. Dopiero w XXI wieku zaczęła rosnąć i to geometrycznie. Dzisiaj tylko w tym parku mieszka dziesięciokrotnie więcej nosorożców niż pół wieku temu.
Także Park Narodowy Ćitwan w Nepalu jest ważnym miejscem przetrwania nosorożca indyjskiego. Park ten utworzono w 1973 r. w nizinnej, południowej części Nepalu, wchodzącej w skład wielkiego dorzecza Gangesu i Brahmaputry. Utworzono z myślą o ochronie tutejszej przyrody, w tym w sporej mierze nosorożców oraz tygrysów bengalskich. Nepal kojarzy się nam z Himalajami i wysokimi górami, ale ma też ważną nizinną i pokrytą lasami oraz bagnami południową część terytorium, gdzie istnieje wiele wspaniałych ekosystemów.
Liczba nosorożców wzrosła kilkukrotnie
Gdy tworzono park w latach siedemdziesiątych, żyło tu około stu nosorożców indyjskich, a dzisiaj ich liczbę szacuje się na ponad 750 osobników. Kilkukrotny wzrost i taki wzrost widać także w innych miejscach Nepalu. To sprawia, że ten nosorożec – jeden z pięciu żyjących na Ziemi gatunków – przestał być skrajnie zagrożony wymarciem.
Najwięcej gatunków nosorożców nie występuje w Afryce, z którą nam się kojarzą, ale w Azji. Mieszkają tu skrajnie nieliczne nosorożec jawajski i nosorożec sumatrzański, a także ten nosorożec indyjski, zasadniczo różniący się od reszty. Nie tylko dlatego, że ma skórę pokrytą fałdami podobnymi do zbroi. Ma także inną budowę ciała niż nosorożce afrykańskie i tylko jeden róg, niezbyt zresztą okazały. Dlatego te zwierzęta podczas walk godowych częściej używają zębów niż rogów.
„BBC Wildlife Magazine” podaje, że w Nepalu liczba nosorożców wzrosła na tyle, że osobniki z Parku Narodowego Ćitwan zaczęły wychodzić poza granice rezerwatu i coraz częściej pojawiają się w okolicznych miastach i miejscowościach. Owszem, w Indiach nosorożce niekiedy zjawiały się na ulicach rozmaitych miast leżących blisko parków narodowych, budząc sensację. Tu jednak sytuacja stała się permanentna.
Nosorożce indyjskie mają coraz mniej przestrzeni
„Populacje dzikich zwierząt rosną, rośnie także liczba konfliktów między ludźmi a dzikimi zwierzętami” – powiedziała Doma Paudel, założycielka Wildlife Victim Fund, cytowana przez „The Guardian”. I zwiastuje problemy, bowiem nosorożce indyjskie z reguły nie są agresywne, ale w obliczu presji ludzi, tłumu i dźwięków w mieście stają się nerwowe. Brakuje im pokarmu i przestrzeni, więc konflikty są nieuchronne. A nosorożec indyjski waży dwie tony.
Z grona 11 ludzi, którzy w zeszłym roku stracili życie w Parku Narodowym Ćitwan na skutek wypadków z udziałem dzikich zwierząt, większość stanowili ludzie zabici nie przez tygrysy czy słonie, ale właśnie nosorożce indyjskie. Jedną z ofiar był chłopiec, który próbował przegonić zwierzę z pola, gdy zjadało plony.
Już teraz nepalscy przyrodnicy organizują warsztaty dla władz i mieszkańców miejscowości leżących niedaleko parku, aby nauczyć ich bezkonfliktowego życia z nosorożcami, których na ulicach zjawia się coraz więcej.














