Działaliśmy zgodnie z prawem kanonicznym, to Watykan dopuścił się licznych nieprawidłowości — twierdzą lefebryści, których na początku lipca Leon XIV ekskomunikował. Konflikt się zaostrza, choć oni sami przekonują, że działali „w stanie wyższej konieczności”.
Bractwo Świętego Piusa X (SSPX) rozpoczęło proces odwoławczy od dekretu papieża Leona XIV, który ogłosił schizmę tradycjonalistycznego zgromadzenia. W ten sposób stanowiący jeden z kluczowych sporów nowego pontyfikatu konflikt jeszcze się zaostrzył.
Lefebryści zarzucają papieżowi nieprawidłowości
Wstępny środek zaskarżenia — obowiązkowy krok przed formalnym odwołaniem kanonicznym — został złożony do watykańskiej Dykasterii Nauki Wiary 11 lipca. Bractwo domaga się uchylenia dekretu papieża z 2 lipca, który ogłosił ekskomunikę sześciu jego biskupów. Powodem była konsekracja czterech nowych biskupów w seminarium w Écône w Szwajcarii bez papieskiej zgody. A Watykan wcześniej ostrzegał wielokrotnie, że taki akt będzie uznany za schizmę i pociągnie za sobą automatyczną ekskomunikę.
Papieski dekret uznał również kapłanów bractwa za pozostających w schizmie i ostrzegł katolików przed formalnym przyłączaniem się do tego ruchu.
W swoim oświadczeniu lefebryści zapewniają, że działali „zgodnie z prawem kanonicznym” i zarzucają Watykanowi „liczne nieprawidłowości prawne”, podtrzymując, że konsekracje biskupie były uzasadnione — jak to określono — „stanem wyższej konieczności” w Kościele katolickim.
Lefebryści wyrażają nadzieję, że odwołanie przyczyni się do „pokojowego rozwiązania” sporu, jednocześnie zapewniając o chęci pozostania wiernym Kościołowi.
Kościół spiera się o lefebrystów
O tym, że ekskomunikowanie członków Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X wywołało w Kościele gorący spór prawny, opowiadał w ostatnim odcinku podcastu „Rachunek sumienia” ks. prof. Andrzej Kobyliński.
Bractwo powstało w 1970 r. Jego założycielem był francuski biskup Marcel Lefebvre, któremu nie spodobały się zmiany wprowadzone przez Sobór Watykański II, w tym m.in. zgoda na odprawianie mszy w językach narodowych. I już wcześniej — również za sprawą święceń kapłańskich bez stosownej zgody — przez lata obejmowała ich ekskomunika. Zdjął ją dopiero w 2009 r. Benedykt XVI. Na świecie to 0,5 mln wiernych, a w Polsce — ok. 30 tys.
Magdalena Rigamonti wymieniała wpływowe osoby w Polsce należące do bractwa: były szef BBN Sławomir Cenckiewicz, europoseł i lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun.
— Czyli, jeśli prof. Sławomir Cenckiewicz był członkiem tego stowarzyszenia, to od kilku dni nie jest już katolikiem? I tak samo Grzegorz Braun? — zapytała Rigamonti w „Rachunku sumienia”.
— Mamy na razie spór prawny, tak jak się w Polsce spieramy o konstytucję, o praworządność, czy jest Trybunał Konstytucyjny, czy go nie ma, o prawa europejskie, o prawo krajowe itd. Mamy analogiczny spór prawny w Kościele. Watykan mówi: ekskomunika, schizma. A prawnicy lefebrystów: chwileczkę, my przedstawiamy naszą interpretację prawa kościelnego i z niej absolutnie nie wynika, że sankcje Watykanu mają moc prawną — tłumaczył ks. prof. Kobyliński.
Tekst opublikowany w amerykańskim „Newsweeku”. Tytuł, lead i śródtytuły od redakcji „Newsweek Polska”.

