Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Kraków. Barbara Nowak z PiS wzywa do bojkotu. To sprzeciw wobec kard. Rysia? – Wprost

Kraków. Barbara Nowak z PiS wzywa do bojkotu. To sprzeciw wobec kard. Rysia? – Wprost

30 kwietnia, 2026
Legitymacja emeryta i rencisty – jakie zniżki przysługują seniorom? – Biznes Wprost

Legitymacja emeryta i rencisty – jakie zniżki przysługują seniorom? – Biznes Wprost

30 kwietnia, 2026
Strażnicy byli w szoku. Przemytniczka przykleiła pod ubraniem 30 gadów

Strażnicy byli w szoku. Przemytniczka przykleiła pod ubraniem 30 gadów

30 kwietnia, 2026
Decyzja tuż przed wojną w Ukrainie. Duda ujawnił kulisy rozmowy z Zełenskim

Decyzja tuż przed wojną w Ukrainie. Duda ujawnił kulisy rozmowy z Zełenskim

30 kwietnia, 2026
Poseł Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS

Poseł Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS

30 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Kraków. Barbara Nowak z PiS wzywa do bojkotu. To sprzeciw wobec kard. Rysia? – Wprost
  • Legitymacja emeryta i rencisty – jakie zniżki przysługują seniorom? – Biznes Wprost
  • Strażnicy byli w szoku. Przemytniczka przykleiła pod ubraniem 30 gadów
  • Decyzja tuż przed wojną w Ukrainie. Duda ujawnił kulisy rozmowy z Zełenskim
  • Poseł Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS
  • Tutaj piknik trwa od kwietnia do późnej jesieni. „Zwierzęta są przyzwyczajone do dziwnych dla nich zachowań ludzi”
  • Janusz Kowalski odchodzi z PiS. Rzecznik partii potwierdza – Wprost
  • Wędkarz złowił dwie ryby za jednym zamachem. Niezwykły wyczyn nagrano – Sport Wprost
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Płatna opcja Facebooka to tylko bat. Tak naprawdę Mecie chodzi o coś innego
Płatna opcja Facebooka to tylko bat. Tak naprawdę Mecie chodzi o coś innego
Aktualności

Płatna opcja Facebooka to tylko bat. Tak naprawdę Mecie chodzi o coś innego

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości2 sierpnia, 2025

Płatna opcja Facebooka to tylko bat, który ma popędzić ludzi, żeby wyrazili zgodę, o którą tak naprawdę Mecie chodzi – mówi dr Dorota Głowacka z fundacji Panoptykon, zajmującej się prawami i wolnością użytkowników internetu.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękuję, że nas czytasz

Foto: Newsweek

Newsweek: Albo płacisz 29,99 zł miesięcznie, albo godzisz się na wyświetlanie reklam – zażądał ode mnie Facebook. Bez podjęcia decyzji nie można wejść do serwisu. Zuckerberg robi skok na kasę?

Dr Dorota Głowacka: To raczej sposób na wyłudzanie zgody na działania reklamowe Facebooka.

Przecież od samego początku ta maszynka kręci się dzięki temu, że wyświetla mi reklamy. Więc po co propozycja abonamentu za trzy dychy? Tyle płacę za komórkę z 75 GB internetu. A tu dają tylko możliwość nieoglądania reklam.

– Nie jest to atrakcyjna oferta, choć i tak w stosunku do pierwotnej propozycji została obniżona o ponad połowę. Chodzi raczej o to, byśmy wyrazili zgodę na przetwarzanie danych do targetowania reklam, czyli żeby Meta miała „podkładkę” zgody wymaganej przez RODO.

RODO, czyli Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, weszło w życie dziewięć lat temu!

– Ale batalia o ochronę danych osobowych toczy się cały czas, a jej uczestnikami z jednej strony są big techy, a z drugiej Komisja Europejska, organy ochrony danych, sądy krajowe i europejskie, a z trzeciej – organizacje takie, jak my. Ta oferta Facebooka to też nic nowego, pierwszy raz pojawiła się pod koniec 2023 r.

Wcześniej Facebook łamał zapisy RODO?

– W regulaminie świadczenia usług miał oczywiście adnotację, że wykorzystuje dane użytkowników do personalizowania reklam i długo stał na stanowisku, że może to robić, bo jest to niezbędne do realizacji umowy, którą zawiera z użytkownikami. Według tej logiki nie musiał więc nawet prosić ich o zgodę. W 2023 r. Trybunał Sprawiedliwości UE uznał jednak, że takie podejście nie spełnia kryteriów RODO, więc Facebook nie ma podstawy prawnej, by korzystać z naszych danych w celach reklamowych. Meta musiała zmienić taktykę i zdecydowała, że będzie przetwarzała te dane na podstawie zgody użytkowników, którą jednak zgodnie z RODO nie jest tak łatwo pozyskać.

Zmiana wyszła dość radykalna. Jakby ktoś postanowił się odgryźć za ten wyrok.

– TSUE podkreśla, że użytkownik powinien udzielić zgody na przetwarzanie danych w doinformowany, świadomy sposób. I że powinien móc się na to nie zgodzić i to bez konieczności rezygnowania z usługi, czyli należy zaproponować alternatywną, ekwiwalentną wersję serwisu. I tu następuje kluczowe sformułowanie, którego uczepili się prawnicy Meta: jeśli to konieczne, ta alternatywna wersja może być płatna, ale opłata za nią musi być adekwatna. Ale to wcale nie jest kluczowy element wyroku. TSUE mówi przede wszystkim, że poprzedni model był niezgodny z prawem, a gdzieś na marginesie całego orzeczenia dodał jedną linijkę o alternatywnej wersji, która w razie konieczności może być płatna. Na dobrą sprawę nie do końca wiadomo, jak dokładnie należy rozumieć „w razie konieczności” i czym jest „adekwatna” opłata.

5,99 euro miesięcznie za wersję przeglądarkową, 7,99 euro za aplikację na smartfona.

– Model „zgoda albo opłata” został w 2024 r. w dużej mierze zakwestionowany przez Europejską Radę Ochrony Danych, która uznała, że nie spełnia on kryteriów RODO, ponieważ nie daje użytkownikowi możliwości dobrowolnego wyboru i prowadzi do wymuszania zgody. Meta zaskarżyła tę decyzję do TSUE. Niezależnie od tego model został uznany w tym roku przez Komisję Europejską za niezgodny także z Aktem o rynkach cyfrowych (DMA).

Czy w płatnej wersji na pewno bylibyśmy pozbawieni reklam?

– Nawet jeśli wykupię subskrypcję, Meta nie przestanie mnie śledzić. To nie jest oferta korzystania z Facebooka czy Instagrama bez zbierania danych behawioralnych i całej analityki, jaka się z tym wiąże. Nie chodzi więc o zwiększenie prywatności użytkowników ani raczej też nie o to, żeby na tym bezpośrednio zarobić. Głównym celem jest uzyskanie „podkładki” pod dalszą działalność w Europie. Tyle że zostaje kwestia dobrowolności zgody – bez tego wciąż nie będzie ona ważna w świetle RODO.

Alternatywa: płać pieniędzmi albo własnymi danymi to bardziej szantaż niż dobrowolność.

– A przecież może mnie nie być stać na te 30 zł. Dlaczego wtedy moje prawa podstawowe mają być chronione w mniejszym stopniu?

No i nadal nie mam pewności czy rzeczywiście kupię bilet do Facebooka bez reklam.

– Nie zobaczymy klasycznych reklam, czyli postów oznaczonych jako sponsorowane, ale niekoniecznie oznacza to, że treści, których głównym celem jest coś nam sprzedać, całkowicie znikną z naszego feedu. Wciąż mogą się tam pojawiać np. posty influencerów wyprodukowane w ramach komercyjnej współpracy z jakimiś markami i prezentowane jako tzw. treści organiczne. I to nie tylko pochodzące z kont, które lubimy albo obserwujemy, ale też jako tzw. treści proponowane przez platformę. No i najważniejsze: płacąc abonament, nie zgadzamy się na przetwarzanie naszych danych osobowych w celu wyświetlania spersonalizowanych reklam. Ale to nie znaczy, że Facebook czy Instagram nie będzie tych danych zbierał, że nie będzie wciąż śledził naszych zachowań: jak przewijamy posty, w co klikamy, co lajkujemy. To ogromne ilości cennych informacji, których platforma nie będzie używać, żeby podsunąć nam reklamy, ale może je wykorzystać np. do rekomendowania pozostałych kategorii treści. Kluczowe jest to, że nawet brak spersonalizowanych reklam nie oznacza, że będziemy mieli pełną kontrolę nad tym, co się nam pokazuje w feedzie. Bo może się okazać, że zamiast reklam nie zobaczymy więcej postów od znajomych, tylko platforma będzie nam podsuwać więcej treści, których sami w żaden sposób nie wybieramy, a dostajemy je dlatego, że algorytmy platformy, na podstawie znanych w dużej mierze tylko sobie kryteriów, uznały, że będą one dla nas angażujące.

Czyli te 29,99 zł to pieniądze wyrzucone w błoto. Zostaje więc świadoma, choć niedobrowolna, zgoda na śledzenie. Albo wykasowanie konta.

– Żeby być fair, trzeba zaznaczyć, że ostatnio Meta wprowadziła jeszcze jedną opcję – możliwość wyboru Facebooka z „mniej spersonalizowanymi” reklamami. Jest ona darmowa i polega na tym, że platforma wykorzystuje mniejszy zakres danych do celów reklamowych niż normalnie.

Ale ona jest schowana. Na głównej planszy czytam: „Później możesz wybrać opcję wyświetlania mniej spersonalizowanych reklam”.

– Dokopałam się do instrukcji. Żeby to zrobić, trzeba wykonać osiem kroków. Nie może być za łatwo. W końcu platformie zależy, żebyśmy pozostali przy domyślnych ustawieniach. W wersji „mniej spersonalizowanej” platforma nie wykorzystuje w celach reklamowych np. historii scrollowania, a jedynie analizę tego, co oglądamy w ramach danej sesji.

Czyli za każdym razem mam na Facebooku czy Instagramie reklamowy Dzień Świstaka?

– Facebook ostrzega, że możemy wtedy zobaczyć reklamy, które będą nas mniej interesować. W praktyce może to oznaczać mniej toksycznych reklam eksploatujących np. nasze wrażliwe cechy, słabości czy lęki, więc można to sobie przetestować (choć nie oznacza to, że tego rodzaju treści w ogóle znikną z naszego feedu). Ale jest jeszcze jeden haczyk: w tej wersji „podczas korzystania mogą występować przerwy reklamowe”, których nie można pominąć.

Osobom, które odmówią zgody, powinno się zaoferować dostęp do ekwiwalentnej, bezpłatnej wersji usługi. Jednak w tej opcji wciąż mamy do czynienia z profilowaniem reklam na pewnym poziomie, a dodatkowo jest to alternatywa dość głęboko ukryta i prawdopodobnie okupiona uciążliwymi reklamami. Czy jest to wystarczająco dobra alternatywa? Musimy poczekać na stanowisko TSUE.

A co będzie, jeśli teraz zgodzę się na te reklamy, a TSUE uzna, że było to wymuszone?

– Jeśli zgoda nie spełnia wymogów RODO, wówczas dalsze przetwarzanie takich danych przez usługodawcę jest nielegalne i nie ma on prawa dalej tego robić.

Może na dłuższą metę to okienko na Facebooku okaże się jednak czymś dobrym. Gros użytkowników było przekonanych, że internet jest taki fajny, darmowy, choć za popularne usługi nie płacili pieniędzmi, tylko swoimi danymi. A teraz ktoś niezamierzenie zaczął im uświadamiać, że nie ma darmowych obiadów nawet w internecie.

– Przełomem byłoby, gdyby Facebook zaoferował płatną opcję, ale bez śledzenia i profilowania użytkowników. Za taką wersję byłabym zdecydowanie bardziej skłonna zapłacić. Bo to nie reklama jest problemem w mediach społecznościowych, ale skala i głębokość śledzenia, którego wymaga serwowanie spersonalizowanych rekomendacji.

W końcu za serwisy streamingowe płacimy bez większych oporów. Może kiedyś zupełnie naturalne będzie płacenie za bardziej etyczne media społecznościowe.

Ale w serwisach straemingowych mamy uczciwy deal: płacę za możliwość oglądania filmów i seriali. A tu miałbym płacić za niewykorzystywanie moich danych.

– Dlatego uczciwy deal polegałby na kupieniu biletu do świata bez śledzenia. Tymczasem ta płatna opcja to tylko bat, który ma popędzić ludzi, żeby wyrazili zgodę, o którą tak naprawdę Mecie chodzi.

Możemy jakoś łatwo sprawdzić, ile o nas wie Meta i jak tę wiedzę wykorzystuje?

– W ostatnich latach transparentność platform internetowych w tym zakresie się zwiększyła. Wymusiły to m.in. przepisy unijne. Ale dla mnie bardziej kluczowe niż przejrzystość jest zagwarantowanie użytkownikowi realnej kontroli, nie tylko nad zakresem wykorzystywanych danych, ale przede wszystkim zawartością feedu. A tu wciąż jest dużo do zrobienia. Są jakieś preferencje reklamowe i możliwość wpływu na to, co nam się wyświetla, ale jako organizacja mamy raczej negatywne doświadczenia z efektywnością tych narzędzi. Zrobiliśmy dwie serie badań: „Algorytmy traumy 1” i „Algorytmy traumy 2”.

W pierwszym badaniu z 2021 r. próbowaliśmy ograniczyć pokazywanie reklam na określony temat, zmieniając preferencje reklamowe danej osoby. To był ktoś, kto dostawał dużo reklam z dziećmi chorymi na raka. W zainteresowaniach reklamowych, które przylepił jej Facebook, były takie rzeczy jak onkologia, szpital, rak itd. Wyłączyliśmy to wszystko i monitorowaliśmy sytuację za pomocą specjalnej wtyczki w przeglądarce. Efekt? Reklamy dotyczące tej tematyki nadal się pokazywały. Kiedy po jakimś czasie weszliśmy w preferencje, okazało się że stare „zainteresowania” niby były zdezaktywowane, ale pojawiły się podobne w stylu „hospicjum”.

Czyli „pokrętła” od reklam na Facebooku to iluzja.

– W 2023 r. powtórzyliśmy eksperyment w odniesieniu do treści „sugerowanych dla Ciebie” u tej samej osoby, bo dostawała dużo wpisów o śmierci w wypadkach, chorobach itd. Testowaliśmy efektywność przycisku „Pokaż mi mniej tego typu treści”. Przez tydzień ta osoba 122 razy klikała w ten przycisk. Poziom tych problematycznych treści trochę falował w jej feedzie, ale na koniec badania nawet był trochę wyższy niż na początku.

Przycisk „Pisz na Berdyczów”.

– Nasza użytkowniczka mówiła o tym „przycisk atrapa”. A tego rodzaju narzędziami platformy chwalą się w raportach dotyczących ocen ryzyka, które muszą składać Komisji Europejskiej na mocy DSA (Aktu o usługach cyfrowych). Nie pokazały jednocześnie żadnych danych, które świadczyłyby o tym, że narzędzia te działają i jakiego dokładnie efektu możemy się po nich spodziewać.

Czyli unijne przepisy wyznaczają słuszny kierunek, ale droga do celu jeszcze daleka.

– Nawet coraz trudniejsza, choćby ze względu na aktualną postawę administracji amerykańskiej. Komisja Sprawiedliwości Izby Reprezentantów wydała raport o cenzurze w sieci i jako jedno z zagrożeń wskazano właśnie DSA. A skoro zmieniła się narracja amerykańskiego rządu, to firmy technologiczne poczuły się wzmocnione.

Jednocześnie obserwujemy coraz więcej negatywnych konsekwencji działania mediów społecznościowych w dotychczasowym modelu. Ludzie wpadają w różne toksyczne „królicze nory” i nie mogą się z nich wydostać. Przyciski, które teoretycznie powinny zapewnić jakąś kontrolę nad tym, co widzimy, nie przynoszą efektu. Nie wiemy też dokładnie, dlaczego przycisk w naszym badaniu nie zadziałał. Może po prostu systemy rekomendacyjne Facebooka priorytetyzują inne sygnały, np. te skorelowane z zaangażowaniem, jak lajki czy kliknięcia, które przyćmiewają wpływ sygnałów związanych z wyrażanymi wprost wyborami i upodobaniami użytkowników? Być może Meta uznaje, że bardziej opłaca się jej pokazywać angażujące treści na bazie śledzenia zachowania użytkownika, niż słuchać jego przemyślanych preferencji? Ale w gruncie rzeczy, jako użytkownik, nie muszę tego wiedzieć. Kluczowe jest to, żeby takie rzeczy był w stanie zweryfikować regulator rynku, by w razie czego wymusić korekty.

Na etykietkach produktów w UE musi widnieć szczegółowy skład chemiczny, żeby było wiadomo, czy nie ma tam szkodliwych substancji.

– To jest dobre porównanie. Ale nasze bezpieczeństwo w mediach społecznościowych nie powinno zależeć od tego, czy przeczytamy etykietkę. To produkty, które opierają się na dość skomplikowanych systemach, i konieczność analizy ich „składu” będzie raczej przytłaczająca dla zwykłego użytkownika. Jeśli jednak wiedziałabym, że nie powinny one zawierać w swoich domyślnych wersjach „szkodliwych” komponentów, a dodatkowo mogłabym dostosować je do moich faktycznych preferencji, byłabym spokojna, że się nimi nie „zatruję”.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
32

03.08.2025

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Tutaj piknik trwa od kwietnia do późnej jesieni. „Zwierzęta są przyzwyczajone do dziwnych dla nich zachowań ludzi”

Tutaj piknik trwa od kwietnia do późnej jesieni. „Zwierzęta są przyzwyczajone do dziwnych dla nich zachowań ludzi”

Utrzeć nosa rakowi. Chirurgia rekonstrukcyjna i estetyczna u pacjentów onkologicznych

Utrzeć nosa rakowi. Chirurgia rekonstrukcyjna i estetyczna u pacjentów onkologicznych

Naukowcy dali mrówkom i ludziom to samo zadanie. Wnioski zaskakują

Naukowcy dali mrówkom i ludziom to samo zadanie. Wnioski zaskakują

Zapomniany bohater Sejmu Wielkiego o rządzie: Nierząd, ucisk, ohyda

Zapomniany bohater Sejmu Wielkiego o rządzie: Nierząd, ucisk, ohyda

Wojna „dwóch płuc” w PiS. Tak Kaczyński chce zabrać tlen Morawieckiemu

Wojna „dwóch płuc” w PiS. Tak Kaczyński chce zabrać tlen Morawieckiemu

Parada Polskości w cieniu politycznych napięć. Litewscy Polacy nie chcą Brauna

Parada Polskości w cieniu politycznych napięć. Litewscy Polacy nie chcą Brauna

Mazur-Kudelska: zbrodnia popełniona przez dziecko burzy porządek świata w sposób szczególny

Mazur-Kudelska: zbrodnia popełniona przez dziecko burzy porządek świata w sposób szczególny

Najbardziej obsesyjny malarz w historii. Palił jak lokomotywa i zjadał poczwórne obiady

Najbardziej obsesyjny malarz w historii. Palił jak lokomotywa i zjadał poczwórne obiady

Trump wywołał kryzys głębszy, niż się zdaje. „Bezprecedensowa skala”

Trump wywołał kryzys głębszy, niż się zdaje. „Bezprecedensowa skala”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Legitymacja emeryta i rencisty – jakie zniżki przysługują seniorom? – Biznes Wprost

Legitymacja emeryta i rencisty – jakie zniżki przysługują seniorom? – Biznes Wprost

30 kwietnia, 2026
Strażnicy byli w szoku. Przemytniczka przykleiła pod ubraniem 30 gadów

Strażnicy byli w szoku. Przemytniczka przykleiła pod ubraniem 30 gadów

30 kwietnia, 2026
Decyzja tuż przed wojną w Ukrainie. Duda ujawnił kulisy rozmowy z Zełenskim

Decyzja tuż przed wojną w Ukrainie. Duda ujawnił kulisy rozmowy z Zełenskim

30 kwietnia, 2026
Poseł Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS

Poseł Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS

30 kwietnia, 2026

Najnowsze Wiadomości

Tutaj piknik trwa od kwietnia do późnej jesieni. „Zwierzęta są przyzwyczajone do dziwnych dla nich zachowań ludzi”

Tutaj piknik trwa od kwietnia do późnej jesieni. „Zwierzęta są przyzwyczajone do dziwnych dla nich zachowań ludzi”

30 kwietnia, 2026
Janusz Kowalski odchodzi z PiS. Rzecznik partii potwierdza – Wprost

Janusz Kowalski odchodzi z PiS. Rzecznik partii potwierdza – Wprost

30 kwietnia, 2026
Wędkarz złowił dwie ryby za jednym zamachem. Niezwykły wyczyn nagrano – Sport Wprost

Wędkarz złowił dwie ryby za jednym zamachem. Niezwykły wyczyn nagrano – Sport Wprost

30 kwietnia, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.