W najnowszym odcinku „Rachunku sumienia” wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer mierzy się z pytaniami o miejsce religii w polskiej szkole, wpływ Kościoła na edukację. Komentuje również burzę wokół nowego przedmiotu — edukacji zdrowotnej.

— Jeżeli wiara to jest miłość do bliźniego, to zachęcajcie wszystkich rodziców, żeby zapisywali dzieci na edukację zdrowotną, bo dzięki temu te dzieci będą bezpieczniejsze, odporniejsze i nie będą ulegać przemocy seksualnej, również tej w internecie — mówi Katarzyna Lubnauer, wiceministra edukacji narodowej.

W ten sposób — na prośbę Magdaleny Rigamonti, prowadzącej podcast „Rachunek sumienia” — zwróciła się bezpośrednio do arcybiskupa Tadeusza Wojdy, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Przypomnijmy, że władze Kościoła rzymskokatolickiego skierowały do wiernych list, w którym wzywają rodziców, by nie zgadzali się na udział dzieci w zajęciach z edukacji zdrowotnej. To nowy, nieobowiązkowy przedmiot w polskiej szkole.

— To ciekawe, że Kościół rzymskokatolicki ma taki problem z powołaniem komisji ds. pedofilii, bo przecież pozamykane zostało nawet to, co się działo wcześniej, natomiast z takim przekonaniem walczy np. z edukacją zdrowotną — dodaje polityczka Koalicji Obywatelskiej.

— Musimy bardzo jasno powiedzieć, czym jest edukacja zdrowotna. To jest szczepionka dla dzieci przeciwko m.in. seksualizacji, czyli przeciwko temu, żeby były traktowane jako obiekt seksualny.

Lubnauer wymienia główne cele wprowadzenia nowego przedmiotu. Chodzi o to, żeby dzieci wiedziały, czym jest zły dotyk, jak unikać niesprawdzonych informacji o dietach w internecie, a także, aby nie postrzegały siebie przez pryzmat tego, co widzą na social mediach, które często są bardzo kłamliwym obrazem kobiety i mężczyzny. Edukacja zdrowotna ma również wskazać młodym osobom źródło pomocy, gdy będą cierpiały z powodu problemów psychicznych.

— Nawet badania przeprowadzone przez naszych poprzedników pokazują, że mniej więcej od czasów pandemii liczba dzieci z problemami psychicznymi podwoiła się, to nawet ok. 20 proc. w populacji — argumentuje Lubnauer.

Ministra dodaje, że jest przekonana, że prawicowi politycy i komentatorzy, a także autorzy listu Episkopatu, nie przeczytali podstawy programowej nowego przedmiotu.

Katarzyna Lubnauer, która deklaruje, że jest osobą niewierzącą, broni decyzji ministerstwa o ograniczeniu liczby godzin religii w szkołach, ale też apeluje o szacunek dla wyborów rodziców. Wskazuje, że to nie rząd, lecz Kościół i prawica wywołały konflikt, który uderza w dzieci.

— Jest czymś normalnym, że edukacja zawsze wzbudza emocje. Jest kilka takich dziedzin, w których zawsze wszyscy wszystko wiedzą, wszyscy się znają i wszyscy komentują. Edukacja jest takim obszarem, w którym zawsze odbywa się coś, co byśmy nazwali — chociaż my tego nie chcemy dla edukacji — jakąś taką próbą ideologizacji edukacji. To jest np. atak prawicy na edukację zdrowotną — tłumaczy ministra.

— Jeżeli zobaczymy statystyki chodzenia na lekcje religii, to one pokazują dość jednoznacznie, że w ostatnich ośmiu latach, czyli za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości, liczba osób chodzących na religię spadła mniej więcej o 8-10 punktów procentowych. Przy czym to nie my robimy te badania, tylko robi to sam Kościół — zauważa.

— W związku z tym rządy PiS-u bardzo zaszkodziły Kościołowi rzymskokatolickiemu — podsumowuje Lubnauer.

Kościół. Dla jednych skompromitowana instytucja cynicznie wykorzystująca religię jako narzędzie do zarabiania pieniędzy. Dla drugich opoka oraz źródło wszelkiego dobra i miłości. „Rachunek sumienia” to nie jest podcast tylko o Kościele. To podcast o ludziach, na których kariery, a czasem i na całe życie, wpływ miała (lub nadal ma) instytucja, jaką jest Kościół katolicki. Jeśli nie macie w sobie uczuć religijnych, koniecznie posłuchajcie. Jeśli je w sobie macie — posłuchajcie tym bardziej.

HtmlCode

Udział

Leave A Reply

Exit mobile version